Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
141 postów 2215 komentarzy

Tylko prawda jest ciekawa

35stan - mgr inż.inżynier urządzeń sanitarnych, projektant. Obserwuję, analizuję i wyciągam wnioski. Jeśli piszę, to o konkretach i faktach,lanie wody czy bicie piany mnie nie interesuje, choć zjawiska te nie są mi obce.

Smoleńsk 2010 - Racja stanu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

D.Tusk: (…) to ja podejmowałem decyzje i to ja byłem osobą odpowiedzialną za to co jest polską racją stanu w tym postępowaniu… (…). Ja uznałem, że polską racją stanu jest działać tak jak działaliśmy.(…)

 

Według definicji racja stanu to:

Racja stanu – nadrzędny interes państwowy, interes narodowy, wyższość interesu państwa nad innymi interesami i normami, wspólny dla większości obywateli i organizacji działających w państwie lub poza jego granicami, ale na jego rzecz.

 

 

(...)Pojęcie to zostało wprowadzone do nowożytnej literatury przez włoskiego historyka, arcybiskupa Mediolanu Giovanniego Botero. Za faktycznego twórcę koncepcji racji stanu uważa się humanistę Niccolo Machiavellego, który w swoich pracach tłumaczył istnienie tzw. politycznej konieczności, co jednoznacznie utożsamia się z dzisiejszym rozumieniem tego terminu. Machiavelli odkrywa prawdę, iż władzę sprawują silni i sprytni, a chcąc osiągnąć niektóre zamierzenia należy się uciec do wszelkich sposobów, niekoniecznie zgodnych z ogólnoludzką moralnością. W przypadku racji stanu to uzasadnienie dla tego typu czynów. Potocznie mówi się, że wystąpiła „wyższa konieczność”.

Rację stanu definiuje się jako nadrzędny i niepodlegający kwestionowaniu interes państwowy, który przewyższa wszystkie partykularne interesy i normy. W rozumieniu słownikowym jest ona zawsze wspólna dla większości obywateli danego państwa oraz wszystkich organizacji w nim działających. Praktyka pokazuje, że nie zawsze pokrywa się z wolą narodu.

Jako, iż racja stanu jest pojęciem na wskroś fikcyjnym, często bywa przewrotnie interpretowana i dostosowywana do aktualnych potrzeb politycznych. Przykładem takiego działania mogą być np. działające po I wojnie światowej w Europie ruchy nacjonalistyczne, jak włoski faszyzm, który swój kręgosłup ideologiczny opierał właśnie na szeroko rozumianym postępowaniu dla dobra narodu. Politycy lub partie polityczne, które w swoim programie posługują się pojęciem racji stanu, przedstawiają ją najczęściej jako kwestię nadrzędną, (...)

 

(...)Racją stanu kierują się ponadto przedstawiciele państwa, działający na arenie międzynarodowej, bowiem do nich należą decyzje odnośnie sojuszów gospodarczych czy politycznych, które w zależności od ich wyboru dają państwu mniej lub bardziej pożądane następstwa. Interes, którym kierują się przy ich wyborze nazywany jest właśnie racją stanu, czyli innymi słowy tym, co jest dla państwa w danym momencie najkorzystniejsze.(...)

 

 

Przytoczyłem tu fragmenty opracowania na temat rozumienia pojęcia „racji stanu”, by zadać czytelnikom następujące pytania:

- czy wydarzenia z dnia 10.04.2010 roku można uzasadnić „racją stanu III RP” przy przyjęciu założenia, ze w dniu tym dokonano formalnego zamachu stanu(przejęcie urzędu p.o. prezydenta przez Marszałka Sejmu B.Komorowskiego z pogwałceniem Konstytucji IIIRP) i śmierć Prezydenta oraz 95 towarzyszących mu osób uznać za naturalną konsekwencję realizacji racji stanu, tak jak ją interpretował ówczesny rząd D.Tuska w koalicji rządowej z PSL i sejmowej z SLD i RP(czyli zdecydowanej większości sejmowej)?

 

- czy tak rozumianą rację stanu można porównać do racji stanu Marszałka(ale nie Sejmu) Józefa Piłsudskiego, którą kierował się on podejmując decyzję o dokonaniu zamachu majowego w 1926 roku?

 

Za decyzją Marszałka Piłsudskiego stała jego(i jego zwolenników) ocena sytuacji wewnętrznej w państwie i stan wewnętrznego bezpieczeństwa państwa.

 

Za decyzją rządu D.Tuska i ww koalicji stały względy zewnętrzne , dyktowane uwarunkowaniami geopolitycznymi, czyli interesami naszych zachodnich sojuszników prowadzących politykę globalną, w której Polska nie jest podmiotem a przedmiotem, o czym boleśnie przekonaliśmy się po decyzjach jałtańskich z okresu II WS.

 

Fragmenty wypowiedzi premiera Donalda Tuska na spotkaniu z rodzinami Ofiar Katastrofy nad Smoleńskiem, 10 listopada 2010 roku, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

(…) Wszystkie decyzje jakie w ciągu tych tygodni, miesięcy zapadały, które podejmowała administracja państwowa mi podległa są za moją wiedzą, zgodą, i ja ponoszę za to pełną odpowiedzialność. Nawet jeśli niektóre z tych decyzji, na przykład dotyczące sposobu prowadzenia badania i śledztwa wynikają z procedur, z przepisów albo czasami z braku przepisów, to ja oczywiście także za to biorę odpowiedzialność i ponoszę odpowiedzialność, niezależnie od tego jakie to będzie dalej miało konsekwencje dla mnie i dla innych osób. (…)

(…) to ja podejmowałem decyzje i to ja byłem osobą odpowiedzialną za to co jest polską racją stanu w tym postępowaniu… (…). Ja uznałem, że polską racją stanu jest działać tak jak działaliśmy.(…)

KOMENTARZE

  • Przypisywanie Tuskowi "Smoleńska" to nadironia. On jest za "malutki" na coś takiego.
    To grubo szyty numer , zresztą nieudany numer, ze skarbnicy CIA/Mossad, mający popchnąć Polaków z szabelką na Rosjan w myśl zasady : "skłócaj, dziel i rządź" . Ten numer dzisiaj smakuje jak stary hamburger. On już śmierdzi i jego kolejne odgrzewanie to strata czasu "bezmózgowców" ,rodem CYBER -ZOMBI.
  • @detektywmjarzynski 05:48:14
    "Przypisywanie Tuskowi "Smoleńska" to nadironia. On jest za "malutki" na coś takiego."
    To Ty wykazujesz się mizernym rozpoznaniem tła wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku.
    Powiem Ci tylko tyle: bez udziału Tuska, Komorowskiego, Sikorskiego, Arabskiego(by ograniczyć się tylko do tych najistotniejszych w tej sprawie), główni gracze(USA Izrael i Rosja z Niemcami) nie byliby w stanie przeprowadzić bezpiecznie tej operacji i tak masowo oduraczyć w tej sprawie Polaków(w tym i częściowo Ciebie).
    Polityka resetu USA-Rosja, która w sensie podstawowym była przyczyną tragedii(praprzyczyną) , była realizowana przez PO i Tuska już w 2007 roku gdy z pomocą Zachodu(liczne zachodnie fundacje w "Koalicji 21 października") i Wschodu(WSI i Komorowski) obalał rzad PIS-u.
    Potem już w 2008 roku Sikorski knuł z R.Asmusem, doradcą Obamy , przeciw tarczy w Polsce, co było podstawą do umów resetowych USA z Rosją (słynna awantura Kaczyńskiego z Sikorskim).
    Zamach na Kaczyńskiego, to ukoronowanie porozumień resetowych USA Obamy z Putinem(danie gwarancji przez USA Rosji, ze nikt w Polsce nie będzie już bruździł polityce rosyjsko niemieckiej w Europie Środkowo Wschodniej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930