Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
127 postów 2110 komentarzy

Tylko prawda jest ciekawa

35stan - mgr inż.inżynier urządzeń sanitarnych, projektant. Obserwuję, analizuję i wyciągam wnioski. Jeśli piszę, to o konkretach i faktach,lanie wody czy bicie piany mnie nie interesuje, choć zjawiska te nie są mi obce.

Kto stał za zbrodniami na Polakach w XX i XXI wieku?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ci sami gracze zaangażowani w politykę resetu USA-Rosja a Prezydent L.Kaczyński ze swoją poltyką wschodnią i antyrosyjskością, stał się przeszkodą w porozumieniu USA z Rosją.

Zbrodnia katyńska:

Wielka Brytania a inspiratorem wobec Stalina był agent brytyjski Ławrientij Beria.

www.youtube.com/watch

wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,14410290,Rozstrzelac_Berie.html

Zamach w Gibraltarze:

Wielka Brytania, USA, ZSRR a powodem była wiedza, że gen. Sikorski otrzymał od Niemców dokumentację zbrodni katyńskiej i ze zamierza ja upublicznić w Londynie i w USA, co doprowadzi do zerwania koalicji antyhitlerowskiej z udziałem ZSRR, ktory ponosił główny ciężar wojny z Niemcami i należało do tego nie dopuścić.

dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/baliszewski-cale-zycie-sikorskiego-to-tajemnica,233137.html

Zamach z 10.04.2010 roku

Ci sami gracze zaangażowani w politykę resetu USA-Rosja a Prezydent L.Kaczyński ze swoją poltyką wschodnią i antyrosyjskością, stał się przeszkodą w porozumieniu USA z Rosją. USA z pomocą Rosji chciała załatwić problem irańskiego programu atomowego, który był zagrożeniem dla Izraela.

KOMENTARZE

  • 1*
    Cosik błędne wnioski Pan inżynier wyciąga.
    Syjonista L.Kaczyński realizował dokładnie wytyczne USraela względem Rosji i względem Polski i Polaków.
  • @Rzeczpospolita 20:51:52
    A może łaskawco zdołasz wytłumaczyć dlaczego zamiast odnieść się do meritum notki, wyładowujesz w komentarzu swoje chore obsesje?
    Przedmiotem notki jest polityka "sojuszników" zachodnich wobec Polski a nie polityka Izraela via Kaczyński.
  • @Rzeczpospolita 20:51:52
    // Syjonista L. Kaczyński realizował dokładnie wytyczne USraela względem Rosji i względem Polski i Polaków //

    LK nie był syjonistą, tylko filosemitą, ... to dwie różne rzeczy.

    A wytyczne USraela Źle zrozumiał biorąc reset za "dobrą monetę", ... nie zauważając daty ogłoszenia 17 września.

    Reset nie miał być przemierzem Rosja/USA tylko fejkiem anty-osiowym "Niemcy - Polska - Rosja" , ... na co się zanosiło po Westerplatte'2009, i co nie pasowało Amerykanom. - RUSCY i KACZYŃSKI DALI SIĘ NA TO NABRAĆ
  • @Ziut 23:29:14
    Chyba jestes najblizej prawdy.Nalezy jednak pamietac, jakie sily kieruja polityka USA.
  • Zamach 10.04.2010
    To juź wykryto, źe bombę termobaryczną zbudowaną przez Macierewicza na pokład wniósł Kaczyński i się zamachnął . Gdyby głupota mogła latać...
  • ...
    Sprawcą jest imo nasz wewnętrzny kacap, raczej przyspieszył (choć to lata ósemka się kłania) swoją agonię, wielkie odmłodzenie w toku.
  • @Ziut 23:29:14
    Jeśli L.Kaczyński realizował wobec Polski politykę syjonistów z USA i Izraela (podpisanie traktatu lizbońskiego, polityka antyrosyjska, demontaż armii, itd.) to czynił to z wrodzonego filosemityzmu, czy dlatego, że był także syjonistą?
  • @35stan 21:56:07
    Inżynierze, niepotrzebnie się tak egzaltujecie, umysł ścisły winny cechować spokój, rozwaga i logiczne myślenie. A o ile mi wiadomo studia o łączeniu dupy z Wisłą także tych cech wymagają.

    Wyjaśniam więc:

    1. termin USrael dość powszechnie spotykany na internetowych forach oznacza rządzone przez syjonistów USA,

    2. Inżynierze szanowny, otóż jeśli do swojej piramidki wniosków, wstawi Inżynier jeden fałszywy, to i cała piramidka okaże się g... warta i runie.
  • @Rzeczpospolita 13:14:56
    // termin USrael dość powszechnie spotykany na internetowych forach oznacza rządzone przez syjonistów USA //

    Tak, kiedyś to był RUSrael

    Zagłada Rosjan przez syjonistyczny reżim
    1/2 >> https://www.youtube.com/watch?v=t-BM25gg9OQ
    2/2 >> https://www.youtube.com/watch?v=YHGK2V7JIKs

    Termin RUSrael nie dość powszechnie spotykany na internetowych forach oznacza rządzoną po 1917 r. przez syjonistów Rosję.
  • @Rzeczpospolita 13:05:06
    // Jeśli L.Kaczyński realizował wobec Polski politykę syjonistów z USA i Izraela (podpisanie traktatu lizbońskiego, polityka antyrosyjska, demontaż armii, itd.) to czynił to z wrodzonego filosemityzmu, czy dlatego, że był także syjonistą? //

    - SĄ PATRIOCI i POŻYTECZNI IDIOCI: LECH KACZYŃSKI BYŁ i JEDNYM i DRUGIM, ... i TO JEST CHYBA RODZINNE
  • @Rzeczpospolita 13:14:56
    // Inżynierze szanowny, otóż jeśli do swojej piramidki wniosków, wstawi Inżynier jeden fałszywy, to i cała piramidka okaże się g... warta i runie. //

    = PROSZĘ O TYM PAMIĘTAĆ OISZĄC SWOJE "GŁUPOTY" :D
  • Nie warto dyskutować...
    Dałem 5* za znawstwo i tyloletnie badania.Nie polemizuję z komentarzami
    laików w "temacie smoleńskim".Szkoda czasu na pyskówki.
  • @Ziut 14:16:35
    Komentatorze "Ziutek" każdą swoją "głupotę" zawsze uzasadniam powołując się na fakty i logikę.
    Dla osobników takich jak Komentator jest to stan nie do osiągnięcia i pojęcia, właśnie ze względu na braki logicznego myślenia.

    Co do syjonisty L.Kaczyńskiego - to wasz idol zdaje się - ? Uważam go, a zwłaszcza jego brata, za osobnika wyróżniającego się inteligencją.
    Co do patriotyzmu ich obu, to tylko idiota może uważać ich za polskich patriotów.
  • "Na pasie bezpieczeństwa był trotyl - oto dowód"..A zrobił to renomowany instytut naukowy w USA, któremu zlecono badanie.
    https://img.wprost.pl/_thumb/6c/56/41d6f18f253a1a4c2fd19a0cee45.jpeg Prof. Kazimierz Nowaczyk, ekspert parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską kierowanego przez Antoniego Macierewicza zamieścił an swoim blogu dokumentację badania, z którego wynika, że na pasie bezpieczeństwa z Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku, znajdują się ślady trotylu. Analizie poddano "dwie próbki materiału zidentyfikowanego jako pas bezpieczeństwa (nadpalony z jednego końca) część rękawa koszuli w kolorze białym". Materiały nasączono następnie metanolem, pozwolono im wyschnąć a następnie testowano je przy użyciu zestawu odczynnikόw EXPRAY® kit - czytamy w dokumentach przedstawionych przez Nowaczyka.
    "Podczas gdy ekstrakt z próbki rękawa koszuli nie wykazał obecności materiałόw wybuchowych, trzy próby przeprowadzone na ekstrakcie z pasa bezpieczeństwa wykazały obecność trotylu" - opisuje wyniki badania Nowaczyk. Wniosek? "Możliwy kontakt pasa bezpieczeństwa z materiałem wybuchowym T.N.T". Trotyl na 80 fotelach, podejrzane ślady na ciałach ofiar? Jak podaje Niezalezna.pl na 80 fotelach wraku Tu-154 znaleziono ślady materiałów wybuchowych. Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że ślady te znalazły się na 30 fotelach. W opinii portalu ustalenia „Rz” są zbieżne z wynikami badań naukowców.

    Ślady materiałów wybuchowych na wraku

    Według informacji "Rzeczpospolitej" polscy prokuratorzy i biegli badający wrak Tu-154M w Rosji odkryli na nim ślady trotylu i nitrogliceryny. Wyniki ich ekspertyz od kilkunastu dni ma znać prokurator generalny Andrzej Seremet. Polscy biegli pojechali do Rosji ponieważ ich zastrzeżenia wzbudziła rosyjska ekspertyza pirotechniczna, której nie chcieli podpisać bez ponownego przebadania wraku. Prokuratorzy tłumaczyli, że eksperci z Polski mieli wcześniej do dyspozycji zbyt małą liczbę próbek, by wykluczyć obecność materiałów wybuchowych. Pierwsze badanie na obecność materiałów wybuchowych dało wynik pozytywny - na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Ich ilość była bardzo duża. Ślady obecności materiałów wybuchowych nosiły również nowo znalezione elementy samolotu. Ps..Kogo tak naprawdę powinni się bać zwolennicy Tuska i ferajny? Czy ludzi domagających się wolności słowa, godnej pracy, prawdy i uczciwości? Myślę, że oni zaczną wkrótce się bać swojego dotychczasowego idola Tuska, cynicznego zimnego drania i manipulatora oraz jego pomagierów i tej całej medialnej sprzedajnej klaki służącej establishmentowi III RP.
  • Autorze wklejam Twój tekst pod dyskusję. Chyba się nie obrazisz? Daję za niego i resztę 5!
    "Prezesie, POWIEDZ !"
    [Umieszczam pogląd blogera Stan35 na temat strasznych, może żałosnych przemilczeń Prezesa i innych. To podejście analizy politycznej – bardzo pożyteczne. Może Prezes, a także Min. Macierewicz- sami odpowiedzą? To co prawda niemożliwe, bo polityk nie może otworzyć ust, by nie skłamać. Ale pomarzyć sobie można.. M. Dakowski]

    Stan35

    W tekście z 1.06.2017 pt. „Kłamstwo i bezkarność polityków czy zbrodniarzy - jak koncentryczne chińskie sfery”, porusza Pan aktualny wciąż temat zbrodni zwanej „katastrofą smoleńską” i stawia Pan pytanie skierowane do aktualnie pełniących zewnętrzne znamiona władzy w III RP:
    „Czego, jakich gróźb ci wszyscy ludzie się boją? Czy tylko śmierci, pomni na dziesiątki zabitych przez „nieznanych sprawców” w tej sprawie, czy czegoś gorszego?
    Prezesie, POWIEDZ !”
    Szanowny Panie Profesorze!
    Zachowanie Pana J.Kaczyńskiego i obecnej ekipy władzy wynika z cynicznej kalkulacji politycznych. Wydarzenia te mają swe źródło w geopolityce a konkretnie w rozgrywkach na jej szczycie czyli rozgrywkach pomiędzy USA a Rosją. Po zakończeniu zimnej wojny wygranej przez USA i rozpadzie ZSRR w 1991 roku, USA zostały jedynym światowym supermocarstwem i mogły prowadzić politykę „Pax Americana”, która w odniesieniu do regionu Europy Środkowo Wschodniej i obszaru post sowieckiego, polegała na „szerzeniu demokracji” i rozszerzaniu NATO na wschód. Bez większych problemów udawało się to w stosunku do krajów Europy Środkowo Wschodniej w tym Polski, które kolonizowano na wzór afrykański, co udokumentował i opisał w swej książce pt. „Patologia transformacji” prof. W.Kieżun.
    W pierwszej fazie lat 90-tych, za rządów pijaka B. Jelcyna, nieźle szło im też to „szerzenie demokracji” i w Rosji. PiS i Prezydent L.Kaczyński po wygranych wyborach w 2005 roku ochoczo i nadgorliwie włączyli się w tę po-zimnowojenną politykę USA, nie zauważając że w tym okresie sytuacja geopolityczna była już bardzo różna. Od 7.5.2000 roku prezydentem Rosji został W.Putin, dla którego upadek ZSRR w 1991 r. był wielką traumą i który w 2005 r. nazwał go największą tragedią XX wieku. Po spotkaniu z prezydentem Władimirem Putinem na szczycie w Słowenii w czerwcu 2001 r. prezydent George W. Bush wypowiedział słynne już słowa: "Spojrzałem mu głęboko w oczy. Zobaczyłem w nich uczciwego i bezpośredniego człowieka, (...) zrozumiałem jego duszę".
    „Zamach” z 11.09.2001 roku w NY otworzył dla USA pretekst do ogłoszenia przez prezydenta USA G.Busha tzw. wojny z terroryzmem.
    Po tym zamachu prezydent Rosji W.Putin ogłosił, że Rosja przyłączy się do tej wojny po stronie USA . Jak z powyższego wynika, sytuacja geopolityczna w latach 2005-2007 czyli w okresie pierwszych rządów PiS i prezydenta L.Kaczyńskiego była już zupełnie inna niż w okresie lat 90-tych XX wieku. Patrick Buchanan, amerykański konserwatywny polityk i publicysta (w 2000 roku ubiegał się o urząd prezydenta USA z ramienia Partii Reform), określał ją jako koniec „Pax Americana”. PiS i prezydent L.Kaczyński, tej niekorzystnej dla Polski zmiany sytuacji geopolitycznej i wynikających z niej zmiany interesów i polityki USA, nie zauważali i brnęli dalej w prowadzenie polityki wschodniej zgodnej z interesami USA z lat 90-tych. Widoczne to było podczas szczytu NATO w Bukareszcie w dniach 2 kwietnia – 4 kwietnia 2008, kiedy to prezydent L.Kaczyński twardo forsował sprawę przyznania Planu Działań na rzecz Członkostwa (MAP, Memebership Action Plan) Gruzji i Ukrainie przy ostrym sprzeciwie Francji i Niemiec(ostatecznie MAP nie przyznano) czy w sierpniu 2008, kiedy to zorganizował akcję w obronie Gruzji podczas najazdu rosyjskiego na ten kraj. Zmianę interesów USA i polityki wobec Rosji w okresie po dojściu Putina do władzy i włączeniu się Rosji do wojny z terroryzmem po zamachu 9/11 doskonale ilustruje wykres notowań cen ropy naftowej w latach 1991-2014.
    http://m.salon24.pl/ ,750,0,0,0.jpg
    Widać na nim ścisłą korelację cen ropy naftowej z naciskami politycznymi (ceny gazu ustalane przez GAZPROM, były ściśle powiązane z cenami ropy naftowej, co dopiero teraz kwestionuje UE i Sąd Arbitrażowy w Sztokholmie) co nie mogło być wynikiem swobodnej gry rynkowej podaży i popytu ale było wynikiem polityki „kija i marchewki” prowadzonej przez USA wobec Rosji w zależności od tego jak postępowała Rosja w stosunku do oczekiwań i interesów USA i …. Izraela. Taka polityka cenowa USA na rynku ropy, pozwalała Putinowi prowadzić politykę odbudowy siły i mocarstwowej pozycji Rosji a nawet tak rozzuchwaliła Putina, że zaczął prowadzić różne gry wobec USA i Izraela, których celem było zmuszenie USA do większych ustępstw na rzecz Rosji. Takimi sprawami, którymi Putin zaczął grać wobec USA, była coraz gorsza sytuacja na drodze zaopatrzenia wojsk USA i NATO w Afganistanie, biegnąca przez Pakistan i poprzez bazy w byłych sowieckich republikach Azji Środkowej (zwłaszcza Kirgizja) i program atomowy Iranu. Na czołowe miejsce w sprawie oczekiwanych ustępstw USA wobec Rosji, wysunęła się sprawa lokalizacji w Polsce i Czechach elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej, którą wynegocjował rząd PiS-u i Prezydent L.Kaczyński. W 2007 roku Rosja negocjowała z Iranem kontrakt na dostawę do Iranu systemów rakietowych S-300, który podpisano w grudniu 2007 roku (był to element nacisku na USA i element wymuszający ustępstwa w sprawie tarczy w Polsce). To bardzo zaniepokoiło Izrael, który rozważał rozwiązanie zagrożenia irańskim programem atomowym, poprzez atak lotniczy na irańskie instalacje nuklearne, na wzór ataku w 1981 na iracki reaktor w Osiraku (operacja OPERA) W USA uznano, że w tej sytuacji, gdy trzeba dogadywać się z Rosją i gdy na czołowym miejscu postulatów Rosji są sprawy tarczy w Polsce, należy doprowadzić do zamiany antyrosyjskiego rządu PiS-u na rząd prorosyjski i proniemiecki, bo USA uznały, że trzeba umożliwiać bliższą integrację strategicznych partnerów czyli Rosji i Niemiec, co miałoby ułatwić realizację interesów USA i Izraela przy pomocy Rosji. Realizacja tego zabiegu została przeprowadzona w 2007 roku, doprowadzając przy pomocy agentury CIA w SO i LPR do rozpadu koalicji rządowej i przegranej PIS-u w przedterminowych wyborach , w których zaangażowano „wszystkie ręce na pokład” z tzw. „Koalicją 21 października” finansowaną przez zachodnie fundacje np. F.Batorego czy F.Adenauera. Do usunięcia ostatniej przeszkody na drodze do spełnienia oczekiwań Kremla, pozostało usunięcie prezydenta, który „sypał piach w tryby” resetowej polityki z Rosją ogłoszonej przez Obamę. Jarosław Kaczyński w 2013 roku w wywiadzie dla „Do Rzeczy” wyjawił:
    (....)- Niezależnie od tego, jak bardzo jest to zakłamywane, za jego czasów (Lecha Kaczyńskiego - red.) liczono się z nim. A co za tym idzie liczono się z Polską - powiedział Jarosław Kaczyński. Mówił, że jego brat "miał opinię w amerykańskich analizach, że jest niesterowalny, że potrafi tworzyć koalicję, czyli że trzeba się z nim liczyć". - Potrafił to robić - wymuszać na silniejszych korzystne dla nas decyzje - powiedział polityk. Jego zdaniem, Lech Kaczyński pokazał, że "Polska ma wystarczający potencjał". - Pewnie za to zapłacił życiem, ale to pokazał - dodał Jarosław Kaczyński.(...) W tym wywiadzie J.Kaczyński wyraźnie zasugerował, że Prezydent był niewygodnym dla polityki USA i „pewnie za to zapłacił życiem”. Innym razem powiedział, że gdyby L.Kaczyński nie zginął 10.04.2010 roku, to zginąłby w drodze do USA(a planował tam podróż w ramach kampanii wyborczej w 2010 roku)
    Wiedzę o związkach śmierci Prezydenta L.Kaczyńskiego z interesami USA i polityką resetu USA – Rosja powziął J.Kaczyński już zapewne w 2012 roku, kiedy to na skutek polityki Putina wobec Syrii (obrona prezydenta Assada) załamała się polityka resetu (Obama w 2012 roku na szczycie nuklearnym w Seulu próbował skłonić Rosję do kontynuacji polityki resetu w drugiej swojej kadencji zaczynającej się w styczniu 2013 roku, obiecując „być bardziej elastycznym”). W styczniu 2013 roku wysłannik Obamy T.Danilon zawiózł do Moskwy ofertę Obamy (z przecieków wiadomo, że Obama oferował zgodę USA na powrót Rosji do sowieckiej strefy wpływów w państwach bałtyckich, co tak zaniepokoiło szefów tych państw, ze razem wybrali się do Waszyngtonu, by u Obamy zasięgnąć języka w sprawie tych przecieków). W USA musiała dojrzewać w związku z tym koncepcja zmiany władzy w Polsce z prorosyjskiej na antyrosyjską, potrzebną na okres konfrontacji z Rosją zamiast resetu. Po odrzuceniu przez Putina oferty Obamy przystąpiono do przygotowania i przeprowadzenia operacji wymiany władzy w Polsce z PO na PiS. W tym celu w lipcu 2013 roku uruchomiono nagrywanie polityków PO w warszawskich restauracjach („Sowa&Przyjaciele”) by w czerwcu 2014 roku (na rok przed podwójnymi wyborami w 2015 roku) uruchomić aferę podsłuchową, która pogrążyła ekipę Tuska i Komorowskiego i dała wygraną PiS-owi. Teraz możemy odpowiedzieć na zadane przez Pana pytanie, skierowane do J.Kaczyńskiego:
    „Czego, jakich gróźb ci wszyscy ludzie się boją? Czy tylko śmierci, pomni na dziesiątki zabitych przez „nieznanych sprawców” w tej sprawie, czy czegoś gorszego? Prezesie, POWIEDZ !”
    Odpowiedź jest taka:
    To interes USA i „sojuszników” takich jak Izrael, Niemcy UK czy Francja, realizujących i zaangażowanych w politykę resetu USA-Rosja, nie pozwala J.Kaczyńskiemu na ujawnienie prawdy o wydarzeniach z 10.04.2010 roku, bo zapewne takie podjął zobowiązanie w zamian za umożliwienie mu powrotu do władzy i kontynuację polityki swego Brata już teraz na powrót zgodnej z polityką i aktualnymi interesami USA i Izraela a sprzecznymi z interesami strategicznych partnerów Rosji i Niemiec i niemieckiej UE (stąd ten oszalały atak „totalnej opozycji” realizującej interesy Niemiec). Zapewne już na etapie planowania zamachu, uczestnicy spisku (konsorcjum państw) uzgodnili, że to Rosja będzie oskarżana o ten czyn, że to Rosja będzie trzymała wszystkie bezpośrednie dowody w swoim ręku a pozostali uczestnicy będą pełnili jako „sojusznicy” III RP rolę „ciotki przyzwoitki”(ewidentnie taką rolę wypełniła firma – producent TAWS i FMS czyli Universal Avionics). Można podejrzewać, że amerykańscy „eksperci” w ZP A.Macierewicza a teraz w podkomisji MON, też mają podobne zadanie. Na podstawie „białego wywiadu” czyli tych informacji, które można znaleźć w mediach wszelakiego rodzaju, można drogą znaną z procesów poszlakowych, ułożyć domniemaną sekwencję wydarzeń.
    Taką sekwencję ułożyłem w sprawie przygotowań do zamachu w odniesieniu do roli D.Tuska (ale nie tylko w tej sprawie). Aby planować konkretne posunięcia na temat eliminacji Prezydenta L.Kaczyńskiego z polskiej polityki, wcześniej musiały zapaść konkretne ustalenia w procesie polityki resetu, gdyż to one wymuszały to pierwsze. Obama musiał być już nieoficjalnie zorientowany w sprawie warunków porozumień resetowych, bo już w 2008 roku, roku kampanii wyborczej w USA, w której występował jako pewny kandydat do zwycięstwa, prowadził zakulisowe gry z rządem D.Tuska w sprawie tarczy antyrakietowej. W sierpniu 2008 roku Waszyngton i Warszawa parafowały umowę w sprawie rozmieszczenia w Polsce elementów amerykańskiej tarczy (wieczorem 14 sierpnia 2008 roku, umowę w sprawie rozmieszczenia na terytorium Polski elementów tarczy antyrakietowej parafowali polscy i amerykańscy negocjatorzy: Andrzej Kremer i John Rood) a w tym samym czasie R.Sikorski prowadził tajne rozmowy, spotykając się z doradcą kandydata Obamy Ronem Asmusem. Prezydent oskarżył R.Sikorskiego o tajne spotkania z Ronem Asmusem, a w tle była sprawa torpedowania przez rząd PO-PSL podpisania umowy o budowie tarczy, która wg wynegocjowanych warunków miała powstać do 2012 roku. Po objęciu urzędu przez Obamę w styczniu 2009 roku negocjacje resetowe poszły szybko do przodu bo już w lutym 2009 roku Rosja udostępniła USA drogę zaopatrzenia wojsk USA w Afganistanie przez terytorium Rosji czyli pierwsze oczekiwania USA zostały przez Rosję spełnione. Trwały dalej intensywne negocjacje w sprawie tarczy w Polsce(najważniejszy postulat Rosji) i w sprawie traktatu START II, na którym bardzo zależało Rosji. Gdy 1.09.2009 roku, z okazji 70 rocznicy wybuchu II WS, doszło do spotkania D.Tuska z W.Putinem (na Westerplatte była też kanclerz Merkel) na sopockim molo, musiała być już przygotowana decyzja Obamy o rezygnacji z tarczy w Polsce, którą ogłosił w symbolicznym dniu 17.09.2009 (70-ta rocznica napaści ZSRR na Polskę) i D.Tusk z Putinem mogli rozmawiać o tym, że trzeba wyeliminować L.Kaczyńskiego z wpływu na polską politykę zagraniczną a zwłaszcza tę na kierunku wschodnim, która była oczkiem w głowie Prezydenta. W związku z tym w październiku 2009 roku Donald Tusk spotkał się z Prezydentem L. Kaczyńskim i złożył mu kuriozalną propozycję, by ….. obaj wycofali się z kandydowania w wyborach przypadających w 2010 roku. Prezydent odmówił:
    „…było jeszcze spotkanie , podczas którego pan premier Tusk zaproponował mi, żebyśmy obaj wycofali się z kandydowania w wyborach prezydenckich. Propozycja była bardzo kusząca: on pozostałby premierem, a ja byłym prezydentem (śmiech)”
    Źródło: Książka Ł.Warzechy pt. „L.Kaczyński – Ostatni wywiad”
    Czy zachowanie D.Tuska można przyjąć za normalne i czy takie zwyczaje panują pomiędzy konkurentami w wyborach? Po tym spotkaniu nastąpiła intensywna seria spotkań D.Tuska z A.Merkel, co nie uszło uwadze prof. Z. Krasnodębskiego, gdy po ogłoszeniu przez Tuska swej rezygnacji z kandydowaniu w wyborach w 2010 roku napisał:
    "Krasnodębski: rady dla PO przed wyborami 2011 „28.03.2010 http://www.rp.pl/artykul/633715-Krasnodebski--rady-dla-PO-przed-wyborami-2011.html#ap-1
    "Niestety, na początku roku 2010 popełnił zasadniczy błąd. Pod wpływem Angeli Merkel i z innych nieznanych nam powodów odstąpił od pierwotnego planu i zrezygnował z kandydowania na prezydenta RP.” Inni komentatorzy oceniali podobnie:
    Pani Profesor Jadwiga Staniszkis: "Drugie dno słów Tuska" http://www.rp.pl/artykul/429045.html
    "To o co chodzi?
    Sądzę, że jest w tym jakieś drugie dno. Ale na razie nie wiem jakie. Tym bardziej że problem jedności PO też jest mało przekonujący. Wprowadzenie drugiego ośrodka władzy, w urzędzie prezydenckim, też zacznie dzielić PO. Mimo deprecjonowania tego urzędu przez Tuska, co uważam za duży błąd. Może premiera do rezygnacji ze startu namawiał ktoś z zewnątrz." Argumenty Tuska , które podał podczas ogłaszania decyzji o nie kandydowaniu w wyborach w 2010 roku, oceniła Prof. Zyta Gilowska jako niewiarygodne, też upatrując w tym zachowaniu Tuska ukrytych intencji. W październiku 2010 roku wypowiadając się z okazji powstania partii J.Palikota, zdarzyło mu się, chyba na zasadzie pomyłki freudowskiej powiedzieć takie słowa:
    "Mnie też ktoś kiedyś zlekceważył i źle na tym wyszedł" http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8458768,_Mnie_tez_ktos_kiedys_zlekcewazyl_i_zle_na_tym_wyszedl_.html
    Po odmowie Kaczyńskiego zaczęto już przebąkiwać o spotkaniu Tusk-Putin w 2010 roku czyli uruchomiono plan rozdzielenia wizyt, jako elementu przygotowań do zamachu.
    „O możliwości przyjazdu premierów Rosji i Polski do Katynia wiosną tego roku, w 70. rocznicę mordu NKWD na polskich oficerach, jako pierwsza wspomniała w listopadzie 2009 roku "Niezawisimaja Gazieta", powołując się na znaną rosyjską historyk, profesor Inessę Jażborowską z Rosyjskiej Akademii Nauk. Jażborowska, członkini rosyjsko-polskiej Komisji ds. Trudnych, oceniła wówczas, że taki gest byłby ważnym krokiem w kierunku destalinizacji rosyjskiej polityki zagranicznej i wewnętrznej.” https://www.wprost.pl/186260/Putin-zaprasza-Tusk-jedzie-do-Katynia
    W grudniu 2009 roku G.Schetyna pełniący funkcję Ministra SW podejmuje decyzję o pozbawieniu z dniem 1.01.2010 roku obiektów użytkowanych przez Prezydenta ochrony BOR-u i zmusza tym samym do ogłoszenia przez KP przetargu na ochronę obiektów przez firmę ochroniarską prowadzoną przez byłych SB (bo innych nie było)
    W 2009 roku R.Sikorski podejmuje decyzję o pozbawieniu Prezydenta dostępu do clarisów dyplomatycznych czym utrudnił Prezydentowi zorientowanie się, że coś jest przeciwko niemu przygotowywane.
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/335167,Waszczykowski-Lech-Kaczynski-byl-dezinformowany-i-sabotowany-przez-MSZ
    „Wg Waszczykowskiego na początku 2009 roku w MSZ zapadła decyzja na piśmie aby nie rozszerzać clarisów i depesz na prezydenta. Decyzję taką podjął - zdaniem Waszczykowskiego - dyrektor generalny a parafował minister Radosław Sikorski.” W styczniu 2010 roku Tusk wybrał się na „tajny” zimowy urlop:
    „W dniach od 11 do 15 stycznia 2010 roku, prezes Rady Ministrów Donald Tusk będzie przebywał na urlopie” - oświadczenie takiej treści pojawiło się na stronach internetowych szefa rządu. Niby krótko, rzeczowo i na temat, ale bez odpowiedzi na najważniejsze pytanie...
    Gdzie wybrał się premier? - Nie powiem, bo to ma być spokojny tydzień, bez mediów. To pięć dni spędzone na wypoczynku na nartach z rodziną. Bez żadnego związku z kampanią wyborczą – tłumaczył „GW” rzecznik rządu Paweł Graś (46 l.). http://www.se.pl/wiadomosci/polska/tusk-odpoczywa-na-nartach_126076.html
    3 lutego 2010 roku (po tygodniu od ogłoszenia przez Tuska informacji o rezygnacji ze startu w wyborach) Putin przysyła zaproszenie dla Tuska na spotkanie w Katyniu w kwietniu 2010 roku. PO ogłasza farsę „prawyborów” na kandydata PO w wyborach w 2010 roku, które wygrywa B.Komorowski, mając za kontrkandydata R.Sikorskiego. http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20369&Itemid=100
  • Kłamstwo i bezkarność polityków czy zbrodniarzy - jak koncentryczne chińskie sfery
    Znamy, pamiętamy te kule, sfery, każda z nich wydrążona z tego samego, jednego kawałka drewna. Z dziurkami, klekocące swobodnie jedna w drugiej. Widziałem egzemplarz złożony z siedmiu sfer. Wyrzeźbili cierpliwi Chińczycy. http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20364&Itemid=100
  • @Cheval Noir 14:48:33
    Szarża ślepej kobyły...czyli studium manipulacji Wielowieyskiej.(chazarki)
    http://wprawo.pl/2017/06/01/studium-manipulacji-czyli-szarza-slepej-kobyly-wielowieyskiej
    Od kilku dni opinia publiczna informowana jest o profanacji zwłok ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Dzięki ekshumacjom wiemy już, że ciała zostały potraktowane przez Rosjan w sposób urągający przyzwoitości. Wrzucano je do trumien przemieszane, kilka głów do jednej trumny, kilka nóg do drugiej. Byle waga się zgadzała. Śmieci i niedopałki rzucone na ciała dopełniają tego makabrycznego obrazu. Tak Rosjanie potraktowali Polaków, a zrobili to, bo wiedzieli, że mogą. Wiedzieli, że nikt trumien w Polsce nie otworzy. Obiecała im to Ewa Kopacz, czyli ówczesna Minister Zdrowia reprezentująca w Rosji Rząd RP. Pakt z diabłem został podpisany, a prawda miała nigdy nie wyjść na jaw. Prawda ma jednak to do siebie, że w końcu zawsze wygra z kłamstwem. Po siedmiu latach mleko się rozlało i pod tyłkami decydentów z Platformy Obywatelskiej zaczęło się nieźle fajczyć. Jak wytłumaczyć Polakom, że kłamstwem był namalowany przez Ewę Kopacz obrazek polskich i rosyjskich patomorfologów pracujących ramię w ramię nad identyfikacją każdego, najmniejszego nawet skrawka ciała znalezionego na miejscu katastrofy? I nie chodzi nawet o badania DNA, dzięki którym siedem lat temu można było prawidłowo dokonać identyfikacji, tak jak ma to miejsce podczas obecnych ekshumacji. Chodzi o to, że nie da się w żaden sposób usprawiedliwić wrzucania do jednej trumny kilku głów lub miednic. To jest oczywisty dowód, że nie tylko nie przeprowadzono wymaganych badań, ale wręcz potraktowano szczątki jak śmieci. Zgarnięto je na kupę, przemieszano, wpakowano do worków, owinięto sznurkiem i załadowano do trumien. Potem Ewa Kopacz odegrała cyrk w polskim Sejmie, a rodziny, które domagały się prawdy potraktowano z buta. Taka to była wolność, równość i demokracja. Pierwszy pomysł Platformy Obywatelskiej na zrzucenie z siebie odpowiedzialności był taki: nie można było dokonać identyfikacji, bo zwłoki były w strasznym stanie. Idiotyzm tej narracji po prostu bije o oczach. Czy dziś ciała są w lepszym stanie niż siedem lat temu? A jednak udaje się dokonać identyfikacji, więc tak samo [lepiej i łatwiej ! MD] udałoby się dokonać jej siedem lat temu. Ale Platforma wolała podlizywać się oficerowi KGB niż zadbać o godny pochówek Polaków. Kolejnym pomysłem na zrobienie Polakom wody z mózgu była opowieść o rzekomej tradycji chowania ofiar katastrof lotniczych we wspólnym grobie. Jest to kolejna bzdura, którą łyknie tylko i wyłącznie leming ogłupiony codzienną porcją manipulacji serwowanej przez TVN i „Gazetę Wyborczą”. Otumaniony leming niczego bowiem nie weryfikuje i dlatego nie wie, że rzekomy zwyczaj wspólnych pochówków ofiar katastrof lotniczych to po prostu bujda. Sprawdźmy jak było po katastrofie w Lesie Kabackim. Zwłoki zidentyfikowanych 121 ofiar katastrofy zostały pochowane w indywidualnych grobach. W zbiorowej mogile spoczywają wyłącznie szczątki 62 osób, których nie udało się zidentyfikować. Nie wierzycie, lemingi? No to macie cytat ze swojej ulubionej gazetki z 9 maja 2017 roku : „Ciała były zmasakrowane, żadne nie zachowało się w całości. Udało się zidentyfikować 121 ofiar katastrofy. Nierozpoznane szczątki 62 pozostałych osób złożono we wspólnej mogile na Cmentarzu Północnym.” http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21782535,30-rocznica-katastrofy-w-lesie-kabackim-dobranoc-czesc.html
    Po tych dwóch idiotycznych próbach zmanipulowania opinii publicznej ruszyła narracja trzecia. Według niej za profanację zwłok odpowiada wyłącznie prokuratura, a rząd PO jest czysty jak dziewica po kąpieli w oślim mleku. Przesłuchiwana w Prokuraturze Krajowej Ewa Kopacz uczepiła się tej narracji jak pijany płota, a z odsieczą pospieszyła jej dziennikarka „Gazety Wyborczej”, Dominika Wielowieyska. I teraz dochodzimy do najbardziej parszywej manipulacji, którą próbuje się karmić opinię publiczną, żeby wybielić zakłamanych polityków Platformy Obywatelskiej. Warto bliżej przyjrzeć się temu, co zrobiła pani Wielowieyska, bo to jest doprawdy manipulacja rodem z podręcznika komunistycznego agitatora. Wielowieyska zmieściła wczoraj taki oto tweet: „W Moskwie w kwietniu 2010 sprawy nadzorował prok. Marek Pasionek. Za wszystkie czynności odpowiada prokuratura”. Pod wpisem został zamieszczony link do artykułu ze strony tvn24.pl z 2016 roku. Warto zatem zajrzeć do tego artykułu i sprawdzić, co tam napisano. Przytoczona jest tam wypowiedź mecenasa Rafała Rogalskiego reprezentującego część rodzin ofiar katastrofy, który z tego względu miał dostęp do akt sprawy. Oto, co mówi mecenas Rogalski: „W zasadzie, na podstawie znajomości akt mogę powiedzieć, że Pasionkowi reglamentowano wiedzę na temat czy to ustaleń między stroną polską, a rosyjską, czy to bieżących ustaleń śledztwa. (…) Pełną władzę nad śledztwem smoleńskim miał ówczesny szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej, generał Krzysztof Parulski. Pasionek był niejako skazany na łaskę Parulskiego, który jego rolę nadzorczą chciał zmarginalizować, zwłaszcza wobec krytycznej oceny wielu czynności w pierwszych dniach katastrofy.”
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/katastrofa-smolenska-kto-winien-braku-sekcji-zwlok-ofiar,688610.html
    Już zatem z samego artykułu zalinkowanego przez Dominikę Wielowieyską wynika, że prokurator Pasionek nie miał wpływu na dokonywane czynności i nie mógł ich we właściwy sposób nadzorować. Czy pani Wielowieyska w ogóle przeczytała tekst, który według niej ma stanowić dowód na lansowaną przez nią tezę o winie prokuratora Pasionka? Chyba nie przeczytała. Wystarczył jej tytuł „Co Pasionek zrobił sześć lat temu ws. ekshumacji?”, żeby przeprowadzić na twitterze propagandową szarżę ślepej kobyły. I jak to bywa z szarżującą ślepą kobyłą – jedyne, co się pani Wielowieyskiej udało, to przywalić pustym łbem w mur, aż huk poszedł. Internauci zrobili z tej manipulatorki miazgę przytaczając fakty, które narrację ślepej kobyły z „Gazety Wyborczej” roznoszą w puch. A jak wyglądają fakty? Wyglądają tak. Prokurator Marek Pasionek to jeden z najlepszych polskich śledczych, który otrzymał wiele odznaczeń za osiągnięcia w walce ze zorganizowaną przestępczością. Pasionek pełnił funkcję zastępcy Zbigniewa Wassermana na stanowisku koordynatora służb specjalnych, a po Katastrofie Smoleńskiej domagał się rzetelnego jej wyjaśnienia i starał się uzyskać w tej sprawie pomoc Amerykanów. Został za to odsunięty od śledztwa, zrobiono na niego nagonkę i oskarżono o informowanie o przebiegu postępowania agentów służb innych państw, m.in. FBI. Prokurator Pasionek został jednak oczyszczony z absurdalnych zarzutów zarówno przez prokuraturę, jak i przez sąd dyscyplinarny dla prokuratorów. Za rządów Platformy zdegradowano go do pozycji szeregowego prokuratora, ale po dojściu do władzy Prawa i Sprawiedliwości został mianowany zastępcą Prokuratora Generalnego oraz stanął na czele specgrupy prokuratorów, której zadaniem jest ponowne poprowadzenia śledztwa w sprawie okoliczności katastrofy w Smoleńsku. I to prokurator Pasionek wydał postanowienie o przeprowadzeniu ekshumacji, dzięki którym dowiedzieliśmy się o profanacji zwłok i kłamstwach Ewy Kopacz. Za decyzję o przeprowadzeniu ekshumacji prokurator Pasionek był opluwany przez medialną szczujnię, a dziś ta szczujnia próbuje uczynić go odpowiedzialnym za skandaliczne potraktowanie zwłok ofiar Katastrofy Smoleńskiej. I temu właśnie ma służyć szarża ślepej kobyły Wielowieyskiej. Szarżująca Wielowieyska ma wmówić opinii publicznej, że winny jest prokurator, któremu za rządów PO uniemożliwiono rzetelne przeprowadzenie śledztwa, i który dopiero teraz ma możliwość przeprowadzić postępowanie w sposób prawidłowy. Szarżująca kobyła ciągnie propagandowy wózek z napisem „wina PiS-u” i z tego wózka rozrzuca gnój ku uciesze odmóżdżonych lemingów. Powiem tak: postępowanie pani Wielowieyskiej jest tak obrzydliwe, że w słowniku ludzi cywilizowanych brak słów, aby je właściwie określić. Mam nadzieję, że ta ślepa kobyła walnie kiedyś w mur z takim hukiem, że już się po tym nie pozbiera.
  • @35stan 21:56:07
    Ewa Kopacz mówi, że była tam jako wolontariuszka, Arabski może też jako wolontariusz a może pozostali członkowie też jako wolontariusze? To ja się pytam czy mieliśmy rząd lub jakiegoś przedstawiciela rządu odpowiedzialnego za dopilnowanie tego wszystkiego po katastrofie? A może to był rząd teoretyczny do robienia kasy a nie do rządzenia? Jeśli Kopacz była wolontariuszką to ja się pytam gdzie i co kopała i po co na 1 m jeśli była tam nie jako minister zdrowia ale jako przedstawicielka jakiegoś wolontariatu. Wszyscy głupka strugają to niech odpowiedzą na pytanie po co zajmowali stanowiska rządowe jeśli tam gdzie potrzeba była aby ktoś z rządu dopilnowywał miejsca katastrofy to raptem nie było nikogo poza wolontariuszami. To po co była ta konferencja powypadkowa, że wspólnie z Rosjanami tak aktywnie ramię w ramię pracowali? W ramach wolontariatu? Jednak wszystko się zgadza. Rząd był teoretyczny, ministrowie też a nawet wolontariusze byli teoretyczni bo nie wiem do czego oni tam byli. Tak więc sumując to wszystko to daje nam wynik, że państwo było teoretyczne bo i przedstawiciele rządowi byli niekompetentni i niespełniający norm rządzenia państwa współczesnego świata. Poza realnym pilnowaniem koryta do którego się dorwali to pozostałe obowiązki traktowali teoretycznie i nie mają sobie nic do zarzucenia. A cha jeszcze jedno. Nie wolno im tego wypominać bo to jest brudna walka polityczna którą PiS stosuje a oni uważają, że na to nie zasługują. Tak właśnie wyglądało nasze Państwo Teoretyczne. Dno i pół metra mułu. Bajoro. Nadzwyczajna Kasta nie ustępuje, wije się i skomli, strach zajrzał w ślipka. Mogą odebrać benefitia.
    I teraz najważniejsze, kto to zrobi? Czy ci sami, którzy nie dawno zamiatali wszystko pod dywan? Na prawdę w to wierzycie? Pozwolą?
    Zacząć należało od specsłużb tu jest klucz wszystkich matactw. :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031