Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
162 posty 2335 komentarzy

Tylko prawda jest ciekawa

35stan - mgr inż.inżynier urządzeń sanitarnych, projektant. Obserwuję, analizuję i wyciągam wnioski. Jeśli piszę, to o konkretach i faktach,lanie wody czy bicie piany mnie nie interesuje, choć zjawiska te nie są mi obce.

J.Kaczyński – sprawa sądowa o ochronę dóbr osobistych

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wczoraj 22.11.2018 roku Jarosław Kaczyński i Lech Wałęsa zeznawali w Sądzie Okręgowym w Gdańsku na rozprawie w rozpoczętym w marcu 2018 roku procesie o ochronę dóbr osobistych z powództwa prezesa PiS przeciwko byłemu prezydentowi.

 Wczoraj 22.11.2018 roku Jarosław Kaczyński i Lech Wałęsa zeznawali w Sądzie Okręgowym w Gdańsku na rozprawie w rozpoczętym w marcu 2018 roku procesie o ochronę dóbr osobistych z powództwa prezesa PiS przeciwko byłemu prezydentowi. Sprawa dotyczy m.in. wypowiedzi Wałęsy, że szef PiS jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską oraz zarzutów, że Kaczyński wydał polecenia „wrobienia” go, przypisania mu współpracy z organami bezpieczeństwa PRL.

Przebieg rozprawy był klasycznym przykładem na patologię sądów i prowadzących rozprawy niektórych sędziów. W tym przypadku rozprawie przewodniczyła sędzia Weronika Klawonn.
W tego typu procesach pozwany czyli tu Lech Wałęsa powinien przedstawić dowody na prawdziwość swoich oskarżeń pod adresem J.Kaczyńskiego a rolą sądu jest ich ocena pod względem wiarygodności i wydanie wyroku.
Tymczasem sędzia postępowała tak, jak gdyby to J.Kaczyński był oskarżonym przez pozwanego L.Wałesę i przez dwie godziny go przesłuchiwała.
Zapewne nadzwyczajna kasta w osobie sędzi Weroniki Klawonn, dzieli uczestników rozpraw sadowych na kasty i w tym przypadku potraktowała J.Kaczyńskiego jako członka niższej a L.Wałesę wyższej kasty i dlatego uznała, że Wałęsie wolno więcej.
W sprawie dotyczącej oskarżenia J. Kaczyńskiego przez L. Wałęsę o ponoszenie odpowiedzialności za katastrofę smoleńską, padały słowa przeciw słowom, gdyż L. Wałęsa powołujący się na treść rozmowy telefonicznej Braci podczas lotu do Smoleńska w dniu 10.04.2010 roku, nie przedstawił dowodu a tylko zasugerował, iż nagranie z tej rozmowy, potwierdzające jego tezę oskarżenia mają Amerykanie i kiedyś ono wypłynie.
To, że takie nagranie istnieje jest wielce prawdopodobne, ale czy zawiera treść sugerowaną przez L. Wałęsę, można mieć poważne wątpliwości graniczące z pewnością, gdyż istnieje wiele innych faktów i poszlak, wskazujących na to, że wydarzenia z 10.04.2010 roku nie były katastrofą spowodowaną podchodzeniem samolotu TU154M nr 101 ze śp. Prezydentem L.Kaczyńskim i Delegacją do lądowania na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku spowitym w gęstej mgle i w wyniku decyzji śp. Prezydenta, zmuszanego naciskami J. Kaczyńskiego podczas tej konkretnej rozmowy telefonicznej obu Braci, jak twierdzi L. Wałęsa.
Czym były zatem wydarzenia z 10.04.2010 roku?
Bardzo wiele faktów i poszlak wskazuje na to, że była to operacja fałszywej flagi przygotowana , przeprowadzona i tuszowana przez konsorcjum służb państw zaangażowanych i zainteresowanych pomyślnym przebiegiem negocjacji resetowych USA-Rosja i wcielaniem w życie uzgodnionych w nich działań.
Czy J. Kaczyński zmuszany przez przewodniczącą składu sędziowskiego Weronikę Klawonn do przedstawiania dowodów na swoją prawdę o tych wydarzeniach, nie powinien wbrew zasadzie, że to pozwany ma przedstawiać dowody na swe oskarżenia, jednak zdecydować się i przedstawić dowody na to, że nie mogło dojść do takiego zdarzenia jak katastrofa spowodowana próbą lądowania samolotu w wyniku nacisków J. Kaczyńskiego na Brata a z kolei rozkazu Brata w stosunku do pilotów?
Jestem przekonany, że J.Kaczyński ma sporą wiedzę na temat rzeczywistych przyczyn i przebiegu tych wydarzeń, ale gdyby miał ich za mało, to w tym tekście przedstawię mu jeden dowód na to, że nie była to zwykła katastrofa(CFIT) jak to zaprezentowano w Raportach MAK i KBWLLP ale operacja fałszywej flagi.
Gdyby była to zwykła katastrofa(CFIT), to nie byłoby potrzeby manipulowania czasem lokalnym w tym dniu w Polsce i Rosji, a tymczasem mieliśmy z taka manipulacja do czynienia w dniu 10.04.2010 roku.
Poszlak na to wskazujących jest bardzo dużo i tu na Salonie24 były one prezentowane przeze mnie i przez innych blogerów, prowadzących tzw. obywatelskie śledztwo smoleńskie, a dziś specjalnie dla J.Kaczyńskiego przedstawię jedną z nich.
Będzie to przedstawienie dowodów na to, że w dniu 10.04.2010 roku w Programie 1 PR i w Programie 3 PR stosowano czas zimowy CET(UTC+1) zamiast urzędowo obowiązującego czasu letniegoCEST(UTC+2).
Na początek podam, że media w Polsce korzystają podczas nadawania programów z sygnałów czasu urzędowego w Rzeczypospolitej Polskiej przekazywanego przez serwery Samodzielnego Laboratorium Czasu i Częstotliwości Głównego Urzędu Miar , urzędu podległego bezpośrednio Prezesowi Rady Ministrów.
Porządek uroczystości w tym dniu na Cmentarzu w Katyniu przewidywał rozpoczęcie głównej ich części na polskim Cmentarzu o godzinie 10:00 czasu polskiego letniego UTC+2(12:00 czasu letniego moskiewskiego UTC+4), co widoczne jest na załączonej stronie książeczki z porządkiem uroczystości.
 
Tymczasem w archiwalnych zapisach audycji Polskiego Radia PR1 i PR 3 znajdujemy takie oto dane o uroczystościach podawane przez spikera po sygnale czasu z godziny 6:00:
 
- w PR1 PR 
- pociąg z Pielgrzymami dotarł
  do Smoleńska 
- uroczystości w Katyniu   
rozpoczną się o godzinie 9:00 

- w PR3 PR 
- pociąg z Pielgrzymami dotarł
  do Smoleńska 
- uroczystości w Katyniu   
rozpoczną się za 3 godziny
 
Informacje podawane w PR1 PR podają bezpośrednio a w PR3 PR pośrednio(po przeliczeniu) czas rozpoczęcia uroczystości jako godzinę 9:00 czyli o 1 godzinę wcześniejszą niż przewidziano to w programie uroczystości.
O czym świadczą i czego dowodzą te dane archiwalne?
Jeśli rozpoczęcie głównych uroczystości było planowane na godzinę 10:00 UTC+2, to przeliczając ją na czas uniwersalny była to godzina 8:00 UTC.
Podawana przez PR PR1 i PR3 informacja o rozpoczęciu uroczystości o godzinie 9:00 świadczy o tym, że czas którym się posługiwano, był czasem zimowym:
8:00 UTC +1:00 = 9:00 UTC+1
Gdyby posługiwano się czasem letnim UTC+2, to o godzinie 6:00 spiker podawałby informację brzmiącą:
 
- w PR1 PR 
- pociąg z Pielgrzymami dotarł
  do Smoleńska 
- uroczystości w Katyniu   
rozpoczną się o godzinie 10:00 

- w PR3 PR 
- pociąg z Pielgrzymami dotarł
  do Smoleńska 
- uroczystości w Katyniu   
rozpoczną się za 4 godziny
 
https://www.salon24.pl/u/stan35/717073,10-04-2010-polskie-radio-pr3-kalendarium-wydarzen,3      
 
Czy J.Kaczyński skorzysta z archiwaliów Polskiego Radia, raczej nie ale to będzie kolejny dowód na to, że obecna władza zamiata sprawę wyjaśnienia wydarzeń z 10.04.2010 roku pod dywan z przyczyn politycznych i geopolitycznych by nie naruszać   interesów "strategicznych partnerów" Dobrej Zmiany, uznając takie działanie  za polską rację stanu.
Paradoksalnie, D.Tusk swoje postępowanie wobec tych wydarzeń, także motywował polską racją stanu, podczas wystąpienia na spotkaniu z rodzinami ofiar odbytego w Kancelarii PRM w dniu 10 listopada 2010 roku.
 
Fragmenty wypowiedzi premiera Donalda Tuska na spotkaniu z rodzinami Ofiar Katastrofy nad Smoleńskiem, 10 listopada 2010 roku, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
 
(…) Wszystkie decyzje jakie w ciągu tych tygodni, miesięcy zapadały, które podejmowała administracja państwowa mi podległa są za moją wiedzą, zgodą, i ja ponoszę za to pełną odpowiedzialność. Nawet jeśli niektóre z tych decyzji, na przykład dotyczące sposobu prowadzenia badania i śledztwa wynikają z procedur, z przepisów albo czasami z braku przepisów, to ja oczywiście także za to biorę odpowiedzialność i ponoszę odpowiedzialność, niezależnie od tego jakie to będzie dalej miało konsekwencje dla mnie i dla innych osób. (…) 
(…) to ja podejmowałem decyzje i to ja byłem osobą odpowiedzialną za to co jest polską racją stanu w tym postępowaniu… (…). Ja uznałem, że polską racją stanu jest działać tak jak działaliśmy.(…)      
 

KOMENTARZE

  • Patologia sądów?
    "Przebieg rozprawy był klasycznym przykładem na patologię sądów i prowadzących rozprawy niektórych sędziów."

    Moim zdaniem przedstawienie, które oglądaliśmy w sądzie, doskonale pokazuje nie patologię sądów, tylko rzeczywisty stan "tego kraju". Oto KOD-owska sędzina przeczołguje przez trzy godziny niby-Naczelnika Państwa, który rzekomo ma pełnię władzy w "tym kraju", na zmarszczenie brwi którego niby-Prezydent podpisuje wszystko,a Sejm uchwala ustawy bez chwili wahania A tutaj mieliśmy starszego pana, potulnie odgrywąjcego rolę, którą mu napisano. Z drugiej strony-bezkarny bęcwał, agencina,którego kiedyś zrobiono Prezydentem. Bęcwał, którego agenturalność udowodniono prawomocnymi wyrokami( proces z Krzysztofem Wyszkowskim) oraz orzeczeniami prokuratorskimi.Bęcwał,który za krzywoprzysięstwo w sądach winien być aresztowany i skazany. Taki obślizgły „Bolek”, który panuje nie tylko nad sądem, ale i nad niby-Naczelnikiem.
    „Ten kraj” to nie jest Państwo, to „ch.j,dupa i kamieni kupa”,że pojadę klasykiem.
    Tylko Polski żal…
  • W Rosji obowiązuje inna strefa czasowa niż w Polsce.
    a w USA jeszcze inna.

    Jak Polacy (dziennikarze, politycy..) pojechali do Rosji .. jedni przestawili zegarki na ruski czas a inni nie.
    Zrobił się w mediach i w dokumentach bałagan bo różni ludzie podawali czas wg różnych stref czasowych...

    Tu nie ma czego się doszukiwać...

    To była katastrofa lotnicza na skutek podjęcia błędnych (zabronionych regulaminami bezpieczeństwa lotów) decyzji o lądowaniu we mgle.

    To oczywista oczywistość.

    Za teorią zamachy było już z 1000 "dowodów" i każdy naciągany, fałszywy, pozorny...niezgodny ze znanymi faktami.
  • @Oscar 13:06:20
    "Tu nie ma czego się doszukiwać..."

    Czy ty potrafisz myśleć, analizować dostępne fakty?
    Jak widać jest to dla ciebie za trudne, więc bredzisz coś o "Zrobił się w mediach i w dokumentach bałagan bo różni ludzie podawali czas wg różnych stref czasowych..."

    Bałagan to jest w twojej marnej główce a nie w mediach.
    Sprawdź sobie na stronie GUM,

    Polskie Radio czerpie sygnał czasu z serwerów GUM , Laboratorium Czasu i Częstotliwości , którego ustawowym zadaniem jest m.inn. "wyznaczanie i dystrybucja czasu urzędowego w Rzeczypospolitej Polskiej".

    Bardziej szczegółowo, to do zadań Laboratorium Czasu i Częstotliwości GUM należy:
    (...)
    ● wytwarzanie i przekazywanie akustycznych sygnałów czasu do Polskiego Radia,
    (...)
    Uwaga:
    Ten akustyczny sygnał czasu przekazywany do PR PR1 słyszymy przed emisją hejnału z Wieży Mariackiej w Krakowie, oznaczający punktualnie godzinę 12:00 czasu urzędowego polskiego.

    Dla przykładu jak to z tym czasem było, przytoczę dwa screeny z ekranów TV pokazujące tę samą scenę z konferencji prasowej D.Tuska po zakończonym nadzwyczajnym posiedzeniu rządu w dniu 10.04.2010 roku.

    Screen z ekranu TVP Info z godziną na pasku: 14:21 czasu polskiego:

    https://m.salon24.pl/7a269c77a2eb8706d0467289448dd25e,750,0,0,0.png

    Screen z ekranu Russia Today(RT) z godziną 13:21 GMT(czas GMT=~czas UTC):

    https://m.salon24.pl/1a8d31f3eb8ca0f5b15aa7bbf95087d5,750,0,0,0.png

    Wniosek z tego porównania: czas na pasku TVP Info to:
    14:21 = 13:21 GMT/UTC + 1:00 = 14:21UTC+1 czyli czas zimowy CET zamiast urzędowego CEST(UTC+2)

    To był ten bałagan czy były elementy operacji fałszywej flagi z maskirowką na polance Siewiernego?
  • @35stan 14:00:58
    Sprawcy "Smoleńska" jeszcze nie zebrali "plonów" tej katastrofy, myślę, że była to operacja na dłuższą perspektywę. Decydenci w odpowiednim czasie "skonsumują" to tragiczne zdarzenie, wpychając nas w znacznie tragiczniejszą dla nas rzeczywistość.
  • @zbig71 17:07:40
    "...wpychając nas w znacznie tragiczniejszą dla nas rzeczywistość."

    Tak, też sądzę, ze ofensywa żydobolszewii spod znaku NWO przeciwko Polsce, zlokalizowanej w USA i UE, którą obserwujemy z dużą ostrością od wyborów w 20015 roku, jest w dużym stopniu konsekwencją wydarzeń z 10.04.2010 roku.
  • @35stan 17:31:17
    Robią nas jak chcą. 2 dni temu u p.Dudy na śniadaniu było paru "biznesmenów" z Izraela razem z p.Azarii. PiS i PO to 2 nogi tego samego Żyda
  • @zbig71 18:02:05
    "PiS i PO to 2 nogi tego samego Żyda"

    10.04.2010 roku zabili filosemitę L.Kaczyńskiego, bo zadziałał wbrew interesom Izraela(stawiał się Rosji, gdy w interesie Izraela było dogadywać się z Rosją, oczywiście kosztem Polski, bo powrót Rosji do strefy wpływów z czasów ZSRR, był skierowany przeciw Polsce, a to proponował Rosji Obama w zamian za ustępstwa Rosji na Bliskim Wschodzie (Iran , Syria).

    J.Kaczyński o tym doskonale wie i dlatego prowadzi politykę uległości wobec interesów USraela, bo nie chce popełnić błędu Brata i zostać fizycznie wyeliminowanym.
    Czy zdoła coś ugrać taką taktyką dla interesu Polski, czas pokaże.
  • @35stan 18:18:58
    W interesie Izraela jest dogadywać się że wszystkimi liczącymi się graczami. Tak zresztą postępują państwa poważne. Ile razy w tym roku Bibi był w Moskwie? Paręnaście to na pewno. Polska "polityka" to trzymanie się kurczowo klamki amerykańskiej, rękoma, nogami i szczęką. Polityka bez alternatywna. Myślenie, że jak będziemy spłaszczyć się przed Żydami, to Amerykanie nas pogłaszczą po główce.
    Nic bardziej mylnego, dla USA jesteśmy krajem do zużycia.
  • @35stan 18:18:58
    Nie sądzę by zdołał. J. Kaczyński to wirtuoz intrygi, który potyka się o własne nogi, że za cytuję p. Michalkiewicza. I ludzi których wyznaczył na różne stanowiska, zawsze okazywali się fatalni
  • @Oscar 13:06:20
    "To była katastrofa lotnicza [...] To oczywista oczywistość..."
    Na tą Twoją "oczywistość" mam jedną kontrę - KREW. Wiele ciał zidentyfikowano, ale wiele ciał potrzebowało identyfikacji DNA. Kiedy ofiary rozpoznaje się po testach DNA? Ano wtedy, gdy twarz jest totalnie zmasakrowana albo w ogóle nie ma głowy. Nie trzeba być chirurgiem, wystarczy obejrzeć "Teksańską masakrę piłą mechaniczną" (lub coś w tym stylu), by stwierdzić, że dekapitacja czy urwanie kończyny to niemal fontanny krwi.

    W tej rzekomej "katastrofie" było 97 ofiar. Połamane fotele, strzępy blach; kawałki plastiku czy odłamki szkła musiały latać niczym pociski (nic dziwnego, samolot "rozpadł się" na dziesiątki tysięcy części, BTW Ił-62M w Lesie Kabackim [1987] przeorał kilkaset metrów lasu i w końcu stanął - CAŁY). Mówiąc brutalnie: 97 osób to w sumie 8 ton mięsa, krwi i kości. Szczątki samolotu powinny stać w czerwonym błocku. Tymczasem nie widać ANI ŚLADU KROPLI KRWI na miejscu.

    Nie sposób mi zdjęciami pokazać brak krwi (O! Tu nie ma. I tu też nie ma!). Ty pokaż mi link do JEDNEGO chociaż zdjęcia ze śladami krwi.

    To jest portal z inteligentnymi ludźmi na pokładzie. Znając to powyższe powiedz "z ręką na sercu": To był zwykły wypadek lotniczy...
  • @Ruski troll 16:23:03
    \"Nie sposób mi zdjęciami pokazać brak krwi (O! Tu nie ma. I tu też nie ma!). Ty pokaż mi link do JEDNEGO chociaż zdjęcia ze śladami krwi.\"



    Jeśli nałożyć na mapę miejsca rzekomej katastrofy, wykonaną przez MAK z naniesionymi na niej miejscami rozmieszczenia zwłok i części zwłok, trasę jaką pokonał S.Wiśniewski, montażysta TVP i autor słynnego filmu z miejsca zdarzenia, to okazuje się, że byłoby wręcz niemożliwością by co chwilę nie widział zwłok lub ich części a nawet musiałby po niektórych chodzić(np. w rejonie oznaczonym 42)



    https://images89.fotosik.pl/81/0c3fc812130e484emed.png



    Zieloną linią zaznaczono drogę jaką pokonał S.Wiśniewski podczas nagrywania swojego filmu.
  • @35stan 21:55:06
    SMOLEŃSKIE ZAGADKI 2: KOGO WIDZIAŁ S. WIŚNIEWSKI?
    https://www.salon24.pl/u/martynka78/340158,smolenskie-zagadki-2-kogo-widzial-s-wisniewski

    "„Z informacji uzyskanych przez Komisję wynika, że pierwszy zespołu strażacki przybył dopiero po 14 min po zaistnieniu”. (pisownia oryginalna - przyp. Martynka).

    Każdy, kto umie liczyć szybko się zorientuje, że skoro pierwszy zespół strażacki przybył na miejsce 14 minut po rozbiciu samolotu, to przyjmując godzinę 8.41 za czas katastrofy, strażacy powinni być na miejscu dopiero o godzinie 8.55.

    A co widzimy na filmie S. Wiśniewskiego, który był kręcony od 8.49?

    Widzimy wozy strażackie, kilku wyglądających na strażaków jegomościów, pałętających się po pobojowisku, którzy polewali na oślep, choć paliło się niewiele, grupkę wyluzowanych gości palących papierosy (wiedzieli najwyraźniej, ze teren podmokły i paliwo zostało wchłonięte w 5 minut), tudzież, dla sprawniejszego oka widoczne grupki dyskusyjne rozsiane po łące siewierneńskiej.

    Czy komisja starała się ustalić, dlaczego ci ludzie nie mieli odruchów będących naturalną cechą homo sapiens niesienia pomocy poszkodowanym, a ich czynności ograniczały się do leniwych ruchów wężem z wodą."

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31