Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
193 posty 2623 komentarze

Tylko prawda jest ciekawa

35stan - mgr inż.inżynier urządzeń sanitarnych, projektant. Obserwuję, analizuję i wyciągam wnioski. Jeśli piszę, to o konkretach i faktach,lanie wody czy bicie piany mnie nie interesuje, choć zjawiska te nie są mi obce.

Smoleńsk, D.Tusk, M. Fitas-Dukaczewska a geopoplityka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Temat spisku na poziomie geopolitycznym jest w Polsce objęty tabu ze strony wszystkich sił politycznych obecnych w polskim parlamencie.

 

 

W związku z wezwaniem na 3 stycznia przez prokuraturę  Magdalenę Fitas-Dukaczewską, tłumaczkę polskich prezydentów i premierów, która ma zeznawać w śledztwie dotyczącym "zdrady dyplomatycznej" b. premiera Donalda Tuska, szefa Rady Europejskiej.
Śledztwo zostało wszczęte w marcu 2017 r. z zawiadomienia ówczesnego szefa MON Antoniego Macierewicza. Macierewicz zarzuca Tuskowi tzw. zdradę dyplomatyczną, czyli „działanie na szkodę państwa i narażenie na szwank interesu obywateli, w tym rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej". Było to niecałe dwa tygodnie po wyborze Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej.
Data wszczęcia śledztwa jest ważna z ze względu na wydarzenia dziejące się na świecie a zwłaszcza w USA  w tamtym czasie. Było to dwa miesiące po inauguracji kadencji prezydenta USA D.Trumpa, z którą J.Kaczyński wiązał duże nadzieje na nowe, lepsze stosunki z USA niż za czasów B.H.Obamy. Mówił o tym w wywiadzie dla PR w Katowicach 27.01.2017 roku:
 
Oto ten fragment wywiadu:
(...)PRK - Panie premierze, musimy już niestety kończyć naszą rozmowę, nasze spotkanie, ale pozwoli Pan, ze odniosę się, no do najważniejszego wydarzenia z ostatnich dni a mianowicie mamy nowego prezydenta w Stanach Zjednoczonych. Czy po tych różnych hasłach, bo to na razie jeszcze trudno powiedzieć, że wiemy na czym będzie polegać ta polityka, ale czy po tych różnych hasłach Pan się na przykład obawia o to, że relacje polsko amerykańskie mogą na przykład ulec, nie wiem, pogorszeniu, oziębieniu?
J.K. - Nie sądzę, natomiast cieszę się z tego, że jest w najwyższym stopniu prawdopodobne, że ustaną te niebywałe po prostu , ingerencje w wewnętrzne sprawy polskie, które miały miejsce i których sam można powiedzieć byłem świadkiem, może to jest złe słowo, może użyję ofiarą, bo na mnie naciskano tutaj bardzo w sprawach, które nie powinny rządu amerykańskiego w najmniejszym stopniu interesować.(…)
 
Jak się później okazało, nadzieje te okazały się płonne, co mogliśmy obserwować podczas awantury z nowelizacją ustawy o IPN, czy przy procedowaniu i przyjęciu w USA ustawy 447 a zwłaszcza jest to widoczne, co PIS zrobił i dlaczego ze sprawą wyjaśniania wydarzeń z 10.04.2010 roku.
A co zrobił?
Każdy logicznie myślący obserwator zauważył, ze PIS wycisza sprawę tych wydarzeń czyli "zamiata ją" pod przysłowiowy dywan, łudząc się, że kiedyś nadejdą lepsze czasy do wyjaśnień. Dlatego z tego przesłuchania nic nie wyniknie, bo nie jest to w interesie "strategicznych partnerów" dobrej zmiany czyli USA/Izrael, którzy w tych wydarzeniach mieli swój niemały udział.
Aby to wyjaśnić, trzeba  naświetlić geopolityczne przyczyny tych wydarzeń.
Na początku zajmijmy się zagadnieniem z zakresu socjologii, nauki o zjawiskach, procesach społecznych i społeczeństwie, czyli zbiorowości ludzkiej znajdującej się na ograniczonej przestrzeni, współpracującej ze sobą w taki sposób, by zapewnić swym członkom istnienie i rozwój(tu ograniczmy się do społeczeństwa polskiego). Chodzi mi tu o wyjaśnienie rzekomego paradoksu, jakim dla wielu jest „dziwna” reakcja dużych grup społecznych, które to tragiczne wydarzenie, ochrzczone „katastrofą smoleńską”, przyjęły za naturalne, a nawet jako ulgę i nadzieję, że w jej wyniku zniknie „powód” do drażniącej atmosfery w kraju, zakłócającej im dobre samopoczucie (to słynne grillowanie i korzystanie z „ciepłej wody w kranie- tu i teraz”). 
Przypomnijmy, że od wygranych przez PIS i śp. Prezydenta L. Kaczyńskiego wyborów w 2005 roku, Tusk - PO rozpoczęły regularną wojnę z nowym układem władzy: rządowym w postaci koalicji PIS-LPR-SO (koalicji, która powstała jako skutek celowych działań Tuska – PO, torpedujących zapowiadaną przed wyborami koalicję PO-PIS(bo zgodnie z wynikami wyborów, mogła powstać tylko PIS-PO). Szczególnie ostre strzały padały pod adresem Prezydenta L. Kaczyńskiego, by używając terminologii militarnej , po wygranych przez PO, przyspieszonych wyborach w 2007 roku, zamienić się w wojnę totalną, z nalotami dywanowymi na Prezydenta i PIS, z dodatkowymi uderzeniami „niczym precyzyjne cięcia skalpelem chirurgicznym”, adresowanymi na wybrane elementy władzy wykonawczej Prezydenta, by sparaliżować skuteczne wypełnianie jego obowiązków wynikających z Konstytucji jako Głowa Państwa i Zwierzchnik Sił Zbrojnych.
Co było powodem takiego zbrodniczego zachowywania się Tuska – PO(i reszty sceny politycznej poza PIS-em) w „demokratycznym państwie prawnym”, jakim IIIRP dekretuje Konstytucja? Jedynym logicznym uzasadnieniem mogło być tylko to, że chodziło o umożliwienie zneutralizowania i „odpowiednie”, w sferze psychologicznej i świadomościowej, przygotowanie dużych grup społecznych na przyjęcie i akceptację tych wydarzeń i działań władz z tym całym wydarzeniem związanych. Jak to z socjologicznego punktu widzenia można wytłumaczyć?
 
Do tego celu można przywołać opisane w literaturze przedmiotu rodzaje działań opisujących zjawisko ludobójstwa(nie chodzi tu nie o skalę działań, ale metodę). Posłużmy się tu fragmentem z przedmowy do polskiego wydania:
Bernarda Bruneteau, Wiek ludobójstwa, Mówią Wieki Warszawa 2005
„Szczególnie dużo miejsca poświęca analizie porównawczej różnych zjawisk ludobójstwa, badając ich przyczyny, cele, metody realizacji, charakterystykę kręgu elit przywódczych - inicjatorów ludobójstwa i kręgu wykonawców. Zwraca uwagę na niezwykle ważny dla wszystkich przypadków ludobójstwa etap kreowania psychicznej gotowości wykonawców do zabijania istot tego samego gatunku poprzez ich odczłowieczenie, nadanie im cech śmiertelnego wroga i wzbudzenie nienawiści, która eliminuje ludzkie odruchy współczucia i litości. Wykonawcy zbrodni ludobójstwa często nie rekrutują się bynajmniej z ludzi o zachwianej psychice lecz ze społecznych frustratów, ludzi niezadowolonych ze swego statusu społecznego, często młodych, o nieukształtowanej osobowości i miejscu w społeczeństwie.
Wspólnym elementem wstępnego, przygotowawczego etapu ludobójstwa jest język propagandy wymierzonej przeciwko „wrogowi” stwarzającemu rzekomo śmiertelne zagrożenie, któremu należy zapobiec. Jest to język, który ma poniżyć i odczłowieczyć w oczach oprawców przyszłą ofiarę, wyeliminować uczucia solidarności międzyludzkiej i zastąpić je uczuciem strachu, pogardy i nienawiści. Takie określenia jak „psy muzułmańskie”, używane przez nacjonalistów serbskich w Bośni, „karaluchy Tutsi”, używane w Rwandzie, „insekty”, „bakcyle żydowskie”, „polskie świnie”, używane przez niemieckich nazistów, spełniały istotną rolę w zdehumanizowaniu ofiar. Język taki używany był powszechnie w celach tortur Gestapo, w obozach koncentracyjnych – wszędzie ułatwiał oprawcom i mordercom przekroczenie progu ludzkich uczuć i zdystansowanie się od człowieczeństwa swych ofiar. „
Przytoczmy niektóre fragmenty wypowiedzi, podejmowane decyzje i inne działania z prowadzonej przez Tuska et consortes kampanii „odczłowieczania” śp. Prezydenta L. Kaczyńskiego, kampanii która doprowadziła do wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku.
L. Wałęsa:
-„Ja nie zmieniam zdania o Kaczyńskich, to mali, zawistni ludzie, uparcie dążący do władzy, nie wiem czy wiedzą, po co oni tą władzę chcą mieć”. (o Lechu i JarosławieKaczyńskich.- ze stycznia 2006 )
 
- „Dla mnie to jest niepoważny człowiek i niepoważne tematy” (o roli Lecha Kaczyńskiego w „Solidarności”).
-„Kaczyńscy byliby gorsi od Bieruta, gdyby byli w podobnych warunkach jak Bierut"
(marzec 2007 r.)
- "durnia mamy za prezydenta"(w 2007 roku, po upublicznieniu przez prezydenta raportu z weryfikacji WSI)
 
- „Jedno tu tylko słowo pasuje: s-syn”. (Opis: reakcja Wałęsy na słowa prezydenta Kaczyńskiego dla France 24, że Aleksander Kwaśniewski był mniejszym zagrożeniem dla demokracji niż Wałęsa i że sukces Kwaśniewskiego był dla Kaczyńskiego ulgą).
 
- „To jest mały zakompleksiony człowiek, który próbuje zniszczyć tamten dorobek. Całe życie Lech Kaczyński trząsł się ze strachu, a teraz kiedy mu wolno, pokazuje jaki jest ważny. Są takie łajniaki, które można przystawić do miodu, ale one i tak zawsze wrócą do łajna. I są tacy ludzie w Polsce jak Kaczyńscy i Zybertowicze, którzy zawsze w łajnie będą grzebać”. (wypowiedziany w programie „Kropka nad I” (TVN 24) komentarz do słów Lecha Kaczyńskiego, który publicznie wyraził przekonanie, że Lech Wałęsa był agentem SB o kryptonimie „Bolek”-z czerwca 2008)
 
- „No tak. Z panią Kaczyńską zatańczyć... Już jestem nagrzany”. (Opis: o braku zaproszenia na bal z okazji 90 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę – z września 2008).
- „Siedział grzecznie pod miotłą, był takim „przynieś, podaj, pozamiataj” – stwierdził. – Ale czas robi swoje, w okresie wielkich reform postawił na populizm i demagogię i na tym jedzie. Dlatego nie ma najmniejszych szans na drugą kadencję”.( o roli Lecha Kaczyńskiego w „Solidarności” - z sierpnia 2009)
 
-„Dla mnie to jest niepoważny człowiek i niepoważne tematy (...). Ludzie go ocenią. Ja już go oceniłem i wyrzuciłem. Ludzie go też ocenią i też to zrobią”.( Lech Kaczyński był ministrem w Kancelarii Wałęsy, odszedł po konflikcie z ówczesnym prezydentem)
 
- „Na pewno zginął i to jest osiągnięcie, że zginął. Natomiast innych osiągnięć nie widzę.” (odpowiedź na pytanie o osiągnięcia Lecha Kaczyńskiego, z września 2010 r. )
 
D.Tusk:
 
- „W przeciwieństwie do Lecha Kaczyńskiego, niestety, nie mogę niczego zadeklarować w imieniu brata, ale mogę w imieniu siostry...”(z października 2005)
 
- „Polska naprawdę nie jest skazana na, tak jak ją Polska od wczoraj nazywa, na moherową koalicję!”( z wystąpienia w sejmie z 10 listopada 2005)
 
- ”Rządzący mówią z taką samą butą, jak komunistyczni ministrowie. Mówią, że jest świetnie, że są zadowoleni ze swojej dwuletniej pracy. Kiedy widzę premiera mówiącego te słowa, to jakbym widział Jerzego Urbana w 1981 roku”.(konwencja PO z października 2007 r.)
 
- „Zadaniem mojej ekipy było uwolnienie służb od niekompetentnych ludzi. Te służby muszą pracować w spokoju. Dlatego szukam takich ludzi, jak pan Cichocki, a nie takich jak Macierewicz czy Wassermann. Służby nie potrzebują politycznych zapaleńców.”( po mianowaniu Marka Cichockiego, jako osobę koordynującą służby specjalne i Andrzeja Ananicza na stanowisko szefa AW- ze stycznia 2008 r.)
 
 
- „Powiem brutalnie. Na tym szczycie nie potrzebuję pana prezydenta”.
(o obecności Lecha Kaczyńskiego na szczycie w Brukseli- z 15 października 2008)
 
Komentarz na temat tego, dlaczego Tusk robił takie świństwo, (stając się przestępcą, łamiąc w oczywisty sposób prawo), chcąc nie pozwolić śp. Prezydentowi L. Kaczyńskiemu na obecność na szczycie UE na którym podpisywano Pakiet klimatyczny UE?
Otóż ten Pakiet, odbiegał od konkluzji z marca 2007 r., które podpisywał Prezydent L. Kaczyński(w miarę bezpieczny dla Polski). Pakiet w kształcie przyjmowanym przez Tuska, był skrajnie szkodliwym dla Polski, był zgodą na poddanie polskich interesów, interesom Niemiec i Francji(wyjaśnienie tego tu: (http://energetyka.wnp.pl/k-klaczynska-cms-cameron-mckenna-pakiet-klimatyczny-to-dobry-pomysl-i-zle-wykonanie,151671_1_0_2.html )
To dlatego zdrajca Tusk nie chciał za wszelką cenę dopuścić do obecności Prezydenta, który działając zgodnie z naszym polskim interesem, mógł zawetować wtedy tę propozycję KE.
Pakiet ten, to nóż w plecy dla polskiej gospodarki i skazanie na biedę polskich rodzin(teraz ten "nóż" jest przykładany do polskich pleców a widzimy go w postaci cen prądu elektrycznego, gwałtownie rosnących po skokowej podwyżce cen uprawnień do emisji CO2).
 
- „Tomasz Arabski odmówił bezpodstawnie prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu samolotu, gdy ten w 2008 r. chciał lecieć do Brukseli - ustaliła Najwyższa Izba Kontroli”
 
- „No cóż trzeba żyć z tymi dziwnymi zdarzeniami i faktami. My mamy tutaj swoją robotę.” (o wylocie Lecha Kaczyńskiego do Brukseli - z października 2008)
 
 
- „Widzisz, jak cię Angela kocha”.( po powitaniu Kaczyńskiego z Angelą Merkel- z marca 2009 r.)
 
 
- „Tak sobie myślę już po ludzku, ten chłop chociaż powinien się cieszyć, że bratu odpadł naprawdę groźny konkurent”.(o reakcji Jarosława Kaczyńskiego na decyzję Tuska o nie kandydowaniu w wyborach prezydenckich w 2010 r. - luty 2010)
 
- „Jeśli wszyscy politycy zrozumieją, jak wielką ma to moc, to będzie dobrze. A jeśli tego nie zrozumiecie, to wyginiecie jak dinozaury”( grzmiał Tusk do opozycji- z marca 2010 r).
 
 
- „To, co grupa polityków PiS wyprawia wokół katastrofy smoleńskiej, jest rzeczą z gruntu nieprzyzwoitą. To tak niesmaczne, że aż się odechciewa komentować.... Będziemy setki razy prostować kłamstwa i nieścisłości, jakie w kwestii katastrofy smoleńskiej wypowiadają politycy PiS. Politycy PiS chcą z katastrofy smoleńskiej – i nie ukrywają tego – zrobić główną oś podziału w polskiej polityce, i to na długie lata”.(o wizycie i rozmowach Antoniego Macierewicza i Anny Fotygi w USA z republikanami o pomocy ws. śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej – z listopada 2010)
 
"- Mam wrażenie, że PO nie jest dzisiaj partią, która musi się jakoś szczególnie obawiać tego typu konkurencji. Ale nie można jej też lekceważyć. Mnie też ktoś kiedyś zlekceważył i źle na tym wyszedł, w związku z tym ja nikogo lekceważyć nie będę." (odpowiedź Tuska na pytanie dziennikarza o komentarz premiera do sobotnich wydarzeń w Warszawie- konwencja Ruchu Palikota- z października 2010 roku).
Po drugie można dowodzić, że tragedia smoleńska była spiskiem o zasięgu globalnym, a praprzyczyną była geopolityka.
Moim zdaniem, to wydarzenie można uznać za paralelne do zamachu w Gibraltarze w 1943 roku i umów jałtańskich.Z punktu widzenia prawa międzynarodowego „umowa jałtańska” była tymczasowym porozumieniem między aliantami na temat tego, co jest potrzebne, by jak najszybciej wygrać wojnę, a zamach w Gibraltarze był tym zabiegiem, by zadowolić Stalina i skłonić go do przejęcia głównego ciężaru wojny, co było żywotnym interesem USA i UK.
Jeśli dogadanie się ze Stalinem było dla USA i UK żywotnym interesem, to interes ZSRR w tym, by pozbyć się przeszkody we wzajemnym dogadywaniu się Zachodu ze ZSRR, był też interesem USA i UK. Stąd takie a nie inne postępowanie UK w kwestii badania zdarzenia w Gibraltarze, a także utajnienie materiałów z tym związanych na wiele dziesięcioleci(UK przedłużyły to utajnienie na dalsze 50 lat).
Z zamachem smoleńskim było podobnie. Tak jak w Jałcie decydowano o kształcie powojennego świata(strefy wpływów), tak też stało się i w tamtym czasie poprzedzającym 10.04.2010 roku.
 
Bezpośrednie przygotowania do zamachu smoleńskiego moim zdaniem sięgają roku 2008, roku prezydenckiej kampanii wyborczej w USA i perspektywy przejęcia urzędu przez kandydata Demokratów – B.H.Obamę.
 
Stosunki na linii USA-Pakistan stawały się coraz gorsze, a szlaki zaopatrzeniowe wojsk amerykańskich w Afganistanie, przebiegające przez Pakistan, narażane na ataki fundamentalistów islamskich i Talibów.
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,USA,stosunki_dwustronne,Pakistan
Wojciech Jagielski
21.02.2009 , aktualizacja: 20.02.2009 16:33
Nie mogąc polegać na wiodących przez Pakistan trasach zaopatrzeniowych do Afganistanu, Amerykanie uruchomili w piątek szlak przez Rosję i republiki po radzieckie.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,6302082,Zaopatrzenie_wojsk_USA_w_Afganistanie_idzie_przez.html
To wtedy, w 2008 roku nastąpiło ocieplenie stosunków dwustronnych pomiędzy USA i Rosją, które jeszcze w 2007 roku były bardzo napięte:
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Rosja,stosunki_dwustronne,USA
„Kolejnym obszarem spornym stało się w 2007 roku Kosowo. Podczas gdy USA i państwa zachodnie poparły plan mediatora ONZ Marttiego Ahtisaariego przewidujący nadanie serbskiej prowincji statusu oznaczającego faktycznie niepodległość, Rosja gwałtownie się mu sprzeciwiała, uważając że nie bierze on pod uwagi interesów Serbii. Moskwa niewątpliwie obawiała się też, że Kosowo może stać się precedensem dla podobnych dążeń mniejszości narodowych na jej terytorium (np. Czeczenów) i w innych państwach. Deklaracja niepodległości Kosowa z 17 lutego 2008 roku, poparta przez USA, spotkała się z potępieniem Rosji.
 
     Nowy punkt zapalny w stosunkach rosyjsko-amerykańskich pojawił się na początku 2008 roku: USA starały się przekonać swoich sojuszników z NATO, że Gruzji i Ukrainie powinien zostać przyznany Plan Działań na rzecz Członkostwa (Membership Action Plan - MAP). W reakcji na te dążenia Waszyngtonu 25 marca 2008 roku rosyjski prezydent-elekt Dmitrij Miedwiediew w wywiadzie dla „Financial Times” powiedział, że przyjęcie Gruzji i Ukrainy do NATO stanowiłoby zagrożenie bezpieczeństwa europejskiego. Ustępujący prezydent Putin po raz pierwszy wziął udział w szczycie NATO, który odbył się na początku kwietnia w Bukareszcie, gdzie ostrzegał, że dalsze zbliżanie NATO do rosyjskich granic będzie uważane za bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji. 3 kwietnia przywódcy NATO przyjęli jednak deklarację, która co prawda nie przyznawała MAP Gruzji i Ukrainie, ale uznawała ich aspiracje i wyrażała pewność co do ich akcesji do sojuszu w przyszłości. Sukcesem USA i porażką Rosji w Bukareszcie było tez wyrażenie w deklaracji poparcia dla amerykańskiego planu budowy systemu obrony przeciwrakietowej”
W 2008 roku już pod koniec prezydentury Busha nastąpiło ocieplenie stosunków:
„ Bezpośrednio po szczycie NATO w dniach 5-6 kwietnia 2008 roku doszło do pożegnalnego, utrzymanego w przyjacielskiej atmosferze szczytu Bush-Putin w Soczi. Przywódcy podpisali deklarację ramową stosunków strategicznych, w której mówiono o „przejściu stosunków rosyjsko-amerykańskich od strategicznej rywalizacji do strategicznego partnerstwa” i m.in. wyrażono zainteresowanie wspólnym stworzeniem systemu chroniącego przed potencjalnymi zagrożeniami rakietowymi, przy czym zasadnicze różnice w tej kwestii nie uległy zmniejszeniu.”
Był to początek nowego procesu w polityce USA względem Rosji
Radosław Sikorski już knuł przeciw tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach razem z Demokratami(stawiając już na politykę Obamy resetu z Rosją ), opóźniając termin podpisania porozumienia Polski z USA w tej sprawie(działał już na rzecz przyszłej realizacji scenariusza).
„W 2008 r. stał się(Ron Asmus) wbrew własnej woli bohaterem skandalu politycznego w Polsce. Media ujawniły wówczas, że prezydent Lech Kaczyński wypytywał ministra Sikorskiego o znajomość z Asmusem sugerując, że Sikorski zawarł tajny sojusz z amerykańskimi Demokratami w sprawie tarczy antyrakietowej. Sam Asmus uważał całą sprawę za doskonały dowcip.
Więcej... http://wyborcza.pl/1,112353,9525664,Zmarl_wybitny_dyplomata_Ron_Asmus.html#ixzz1uvm2BnvL
http://www.wprost.pl/ar/138939/Sledztwo-ws-wycieku-rozmowy-Kaczynski-Sikorski/
                                                                                                                         
R. Sikorski pełnił i pełni rolę zwornika pomiędzy graczami(USA, Rosja, Niemcy ,Francja), torpedował podpisywanie umowy wynegocjowanej przez Prezydenta L. Kaczyńskiego, pomiędzy Polską i USA w sprawie rozmieszczenia elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach, zatrudnił szpiega PRL- owskiego na funkcję głównego organizatora i koordynatora wizyty Prezydenta w Katyniu z ramienia ambasady polskiej w Moskwie, a zwłaszcza zorganizował coś, co jest zbrodnią stanu, czyli pozbawił Prezydenta informacji i orientacji o toczącej się grze przeciwko niemu(mówiąc brutalnie, "oślepił" Prezydenta i jego współpracowników).
To "oślepienie" Prezydenta i jego współpracowników było potrzebne po to, by niezorientowany Prezydent i jego otoczenie ,dali się łatwo wystawić Putinowi na przysłowiową linię strzału.
 
Jak wyglądało to oślepienie? Mówił o tym ponad rok temu B. wiceminister spraw zagranicznych i b. wiceszef BBN Witold Waszczykowski:
 
"Wg Waszyczykowskiego na początku 2009 roku w MSZ zapadła decyzja na piśmie aby nie rozszerzać clarisów i depesz na prezydenta. Decyzję taką podjął - zdaniem Waszczykowskiego - dyrektor generalny a parafował minister Radosław Sikorski.
 
Waszczykowski podczas posiedzenia zespołu smoleńskiego Antoniego Macierewicza mówił, że ponieważ do prezydenta docierały informacje szczątkowe i wybiórcze współpracownicy Lecha Kaczyńskiego musieli je dla niego zdobywać w inny sposób. Służyły temu m.in. spotkania z ambasadorami innych państw, którzy po ważnych rundach negocjacyjnych byli zapraszani na rozmowy - powiedział Waszczykowski."
 
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/335167,Waszczykowski-Lech-Kaczynski-byl-dezinformowany-i-sabotowany-przez-MSZ-
„Obama rozpoczął urzędowanie z determinacją do naprawy stosunków z Rosją. 7 lutego 2009 roku wiceprezydent Joe Biden w wystąpieniu na konferencji ds. bezpieczeństwa Monachium zaakcentował potrzebę nowego startu z Rosją, używając popularnego odtąd sformułowania, że nadszedł czas na „zresetowanie” stosunków rosyjsko-amerykańskich. Nadzieje w Moskwie budziło mniej entuzjastyczne poparcie nowej administracji amerykańskiej dla tarczy antyrakietowej i już 28 stycznia Rosja postanowiła w związku z tym wstrzymać plany rozmieszczenia rakiet Iskander w Obwodzie Kaliningradzkim.
Szybko nawiązano współpracę w kwestii Afganistanu – Moskwa zezwoliła na tranzyt niebojowego zaopatrzenia dla sił koalicyjnych działających w tym kraju i pierwszy taki transport przejechał przez Rosję do Kazachstanu 3 marca. 6 marca w Genewie doszło do pierwszego spotkania Ławrowa z sekretarz stanu Hillary Clinton, na którym za „najwyższy priorytet” uznano wynegocjowanie do końca roku nowego porozumienia o redukcji strategicznej broni jądrowej, zastępującego wygasający wówczas układ START I. Prezydenci Obama i Miedwiediew na swoim pierwszym spotkaniu w Londynie 1 kwietnia ogłosili rozpoczęcie negocjacji w tej sprawie; ich pierwsza runda odbyła się 19 maja w Moskwie.
     W dniach 6-8 lipca 2009 roku Obama złożył swoją pierwszą wizytę w Rosji. 6 lipca Obama i Miedwiediew podpisali na Kremlu deklarację zrozumienia w sprawie negocjowanego układu o redukcji strategicznej broni jądrowej, określając że zmniejszy on ilość głowic w posiadaniu każdej ze stron do 1500-1675, a środków przenoszenia – do 500-1100. Innymi rezultatami pierwszego szczytu przywódców były udostępnienie przez Rosję swojej przestrzeni powietrznej dla transportu amerykańskich wojsk i broni do Afganistanu, powołanie stałej komisji współpracy dwustronnej i wznowienie współpracy militarnej zawieszonej od konfliktu gruzińsko-rosyjskiego w sierpniu 2008 roku.”
Sprawa sytuacji w Europie Środkowo Wschodniej została już na tyle uzgodniona pomiędzy USA a Rosją, że Rosja mogła mieć poczucie bezpieczeństwa w sprawie rozwiązania problemu „przeszkody”(Rosja musiała dostać od USA ciche przyzwolenie na rosyjskie porządki w Europie Środkowo Wschodniej, bez tego Rosja nie odważyłaby się zaatakować samolotu wojskowego państwa członka NATO z takimi pasażerami, bo naraziłaby swe interesy z państwami NATO w Europie-Niemcy ,Francja) w jej priorytetowych stosunkach z UE(Niemcy, Francja).
Sprawa była już na tyle dogadana, że Putin mógł już ogłosić swój projekt budowy Unii : UE-Eurazja(to jego realizowany projekt na obszarze posowieckim), od Atlantyku po Pacyfik, pod przywództwem Rosji i Niemiec (choć jak twierdzi Igor Panarin, to"Putin będzie wodzem Eurazji, nowego ZSRR")
http://www.sfora.pl/Putin-bedzie-wodzem-Eurazji-nowego-ZSRR-a4779
Putin przedstawił ten projekt w Polsce w przeddzień obchodów wybuchu II WS na Westerplatte, zamieszczając w Gazecie Wyborczej w dniu 31.08.2009 roku list do Polaków, w którym zachęcał Polskę do włączenia się do realizacji tego projektu.
„Powojenne pojednanie historyczne Francji i Niemiec utorowało drogę do powstania Unii Europejskiej. Z kolei mądrość i wspaniałomyślność narodów rosyjskiego i niemieckiego oraz przezorność działaczy państwowych obu krajów pozwoliły uczynić zdecydowany krok w kierunku budowy Wielkiej Europy. Partnerstwo Rosji i Niemiec stało się przykładem wychodzenia sobie naprzeciw, patrzenia w przyszłość przy zachowaniu troskliwego stosunku do pamięci o przeszłości. I dzisiaj rosyjsko-niemiecka współpraca odgrywa wielce ważną, pozytywną rolę w polityce międzynarodowej i europejskiej.
Jestem pewien, że również stosunki rosyjsko-polskie wcześniej czy później osiągną tak wysoki, z prawdziwego zdarzenia partnerski poziom. Leży to w interesie naszych narodów, całego kontynentu europejskiego.
 
Więcej... http://wyborcza.pl/1,76842,6983945,List_Putina_do_Polakow___pelna_wersja.html?as=2&startsz=x#ixzz1uvsoOTGe
Szczegóły przygotowań do operacji smoleńskiej omówił Putin z Tuskiem podczas niezapowiedzianym wcześniej w protokole dyplomatycznym spacerze „tete a tete” po sopockim molo(w hotelu, gdzie zaplanowano rozmowy, widocznie czuliby się niepewnie, wybrali więc molo).
Wizyta Putina na Wybrzeżu była otoczona specjalnymi nadzwyczajnymi warunkami bezpieczeństwa, co skutkowało utrudnieniami dla mediów, które były niezwykle wzburzone trzymaniem ich na dystans od Putina.
USA szły na dalsze ustępstwa względem Rosji.
„17 września Obama ogłosił zmianę strategii budowy systemu obrony przeciwrakietowej, rezygnując z projektu lansowanego przez administrację Busha na rzecz tańszej alternatywy koncentrującej się na zagrożeniu irańskimi rakietami bliskiego i średniego zasięgu.”
http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Rosja,stosunki_dwustronne,USA
(akurat w symboliczną datę 70-tej rocznicy napaści ZSRR na Polskę w 1939 roku),
Data ta musiała wyjść z sugestii rosyjskiej, by pokazać Polakom i światu, ze Rosja powraca do polityki układu Ribbentrop –Mołotow, a okres 1989-2009 należy już do przeszłości-okres „wielkiej smuty” po „największej tragedii o czasów II WS, jaką był rozpad ZSRR”-wg.Putina)
     „Spotkało się to z pozytywnym odzewem ze strony Rosji. 19 września wiceminister obrony Władimir Popowkin oświadczył, że w reakcji Moskwa zrezygnuje z rozmieszczenia Iskanderów w obwodzie kaliningradzkim. Kreml zaczął też sygnalizować zbliżenie stanowisk obu mocarstw w kluczowej kwestii Iranu: 23 września Miedwiediew stwierdził po spotkaniu z Obamą w Nowym Jorku, że Moskwa może poprzeć sankcje międzynarodowe wobec Iranu jeśli bez echa pozostaną propozycje dialogu w sprawie programu nuklearnego tego państwa; 15 listopada Obama i Miedwiediew spotkali się w Singapurze i dobitnie ostrzegli, że z powodu pasywności Teheranu czasu na dyplomatyczne rozwiązanie problemu irańskiego programu nuklearnego pozostawało coraz mniej. Rosja ostatecznie przystała na nałożenie czwartej serii sankcji na Iran przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, co nastąpiło w czerwcu 2010 roku.”
(po pozytywnej reakcji USA i Zachodu-NATO, UE, na zamach smoleński. Widać, że Rosja prowadzi z USA twardą politykę „coś konkretnego, za „coś konkretnego”, a nie tak jak państwo niepoważne jakim jest III RP- „coś konkretnego”, np. udział w wojnach USA, za papierowe obietnice i takowe „sojusze”)
Rosja już na początku 2009 roku , po objęciu urzędu przez Obamę, miała pewność realizacji planu usunięcia „przeszkody” w jej polityce europejskiej.
To wtedy już uruchomiono elementy działań w Polsce, ewentualnego zamachu, czyli „Przetarg za 70 milionów złotych”
„11 lutego 2009 r. Ministerstwo Obrony Narodowej uruchomiło postępowanie o udzielenie zamówienia na wykonanie remontu dwóch należących do Rządu RP samolotów Tu-154. Niespełna dwa miesiące później – 9 kwietnia – resort kierowany przez Bogdana Klicha podpisał umowę o wartości aż ponad 69 mln zł ze zwycięzcą przetargu: konsorcjum firm MAW Telecom i Polit Elektronik.”
http://www.panstwo.net/330-rozdzial-ii-remont-u-olega-wladimirowicza
Wybór podejrzanych oferentów ze strony polskiej i zlecenie przez nich remontu generalnego rzadowych TU154M nr 101 i 102 nie do Wnukowa(producenta, u którego przechodziły poprzednie remonty i powinny zgodnie z prawem przechodzić), a do Samary, do firmy przyjaciela Putina i przestępcy Deripaski(„Jak pisaliśmy z Leszkiem Misiakiem w „Gazecie Polskiej”, Deripaska od pięciu lat ma zakaz wjazdu do USA. Władze Stanów Zjednoczonych anulowały jego wizę w 2006 r. Zbiegło się to w czasie z próbą przejęcia koncernu Daimler Chrysler Group przez jedną ze spółek Deripaski. „Wall Street Journal” donosił, cytując jako źródła dwóch funkcjonariuszy amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, że przyczyną tak zdecydowanego stanowiska władz USA są możliwe powiązania milionera z rosyjskimi organizacjami przestępczymi. Deripaska mógł wjechać na terytorium Stanów Zjednoczonych dopiero w 2009 r., po wygraniu wyborów prezydenckich przez Baracka Obamę. Skorzystał z tej możliwości dwukrotnie, spotykając się m.in. z czołowymi postaciami z kierownictwa banków inwestycyjnych Morgan Stanley i Goldman Sachs. Jego wizyty zostały jednak zaaranżowane z pominięciem zwykłych procedur wizowych i przez cały czas były ściśle nadzorowane przez agentów FBI. Doszło nawet do tego, że w 2010 r. w obronie Deripaski wystąpił sam Siergiej Ławrow, rosyjski minister spraw zagranicznych. Razem z Adamem Waldmanem, znanym lobbystą z Waszyngtonu, próbowali przekonać amerykańskie władze do złagodzenia podejścia do oligarchy.” -
http://www.panstwo.net/330-rozdzial-ii-remont-u-olega-wladimirowicza
 
wyjaśnia tu wiele.
Rok 2009 to rok intensywnych przygotowań do zamachu, a wiążą się z nim dwie tajemnicze śmierci : szyfranta S. Zielonki :
http://ndb2010.salon24.pl/217003,szyfrant-s-zielonka-zapomniana-obietnica-pulkownika-i-szelaga
oraz pod koniec roku 2009, Grzegorza Michniewicza
„Tajemnicza śmierć dyrektora kancelarii premiera”
 
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-tajemnicza-smierc-dyrektora-kancelarii-premiera,nId,79143
W związku z tą śmiercią, zdarzyło się coś takiego, że przełożony zmarłego(D.Tusk), ani jego Kancelaria, nie złożyły tradycyjnych kondolencji rodzinie zmarłego, poprzez zwyczajowe zamieszczenie takowych w ogólnopolskich gazetach. Uczynił to tylko Zarząd PKN Orlen i RN PKN Orlen, której członkiem był zmarły.
W 2009 roku ruszyły też z kopyta negocjacje w sprawie kontraktu z Gazpromem na dostawy gazu do Polski, zakończone skrajnie niekorzystnym i szkodliwym dla Polski porozumieniem, którego ostateczne ustalenia zaklepano na spotkaniu Putin – Tusk w dniu 7.04.2010 roku podczas wizyty Tuska i Putina w Katyniu. Ta umowa, to było ostateczne postawienie „kropki nad i” w sprawie losu wizyty Prezydenta 10.04.2010 roku.
To tyle jeśli chodzi o tło geopolityczne tragedii związane z polityką resetu w stosunkach USA-Rosja. Wyjaśnia to zachowanie się USA, NATO i UE w dniu zamachu i w następnych miesiącach i latach. Tłumaczenia A.Macierewicza, że USA, NATO i UE zgłaszały gotowość by pomóc Polsce w wyjaśnieniu tragedii, trzeba włożyć między bajki, a dla wierzących (ale naiwnych) tym słowom polecić film NG pt. "Śmierć Prezydenta", którego przesłanie wyraźnie pokazuje z kim trzyma Zachód i gdzie są globalne interesy tegoż Zachodu.
Kwestie wewnątrz polskich uwarunkowań związanych z tym tematem, stanowią odrębny zakres, który nie jest w tym powyższym tekście poruszany.
Temat spisku na poziomie geopolitycznym jest w Polsce objęty tabu ze strony wszystkich sił politycznych obecnych w polskim parlamencie.
Dla podnoszącego te kwestie nie ma miejsca w debacie oficjalnej(co można zrozumieć), ale nawet w obiegu nieoficjalnym, niszowym w Internecie.
Dlaczego nie można debatować nad tym tematem(choćby nawet tezy stawiane były błędne), tego nie można zrozumieć, a można porównać do tematyki zwanej antysemicką(o tych tematach też nie można spokojnie debatować, bo od razu dostaje się stempelek antysemity).
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • Autor
    ...interesujący materiał - odnoszę jednak nieprzeparte, ba, narastające wrażenie, że wymieniając wielkich geopolitycznych graczy uwikłanych w sprawę smoleńską -

    - zdaje się Pan zapominać o jeszcze jednym graczu, najważniejszym, żywotnie zainteresowanym zatrzymaniem aspiracji niepodległościowych Polaków,

    graczu stanowiącym łącznik, swoisty pomost między interesami rządów mocarstw (bo nie ich obywateli)

    - co jest o tyle dziwne, że Autor, o czym wiem z komentarza, czytał - a znając Pana dociekliwość, wiem, że czytał ze zrozumieniem Smoleński Tryptyk -

    - a tam jest wszystko napisane: kto, co i dlaczego, dlaczego i dlaczego - dlatego Tryptyk nazywa się tryptyk, że po trzykroć odpowiada na pytanie "dlaczego"

    a bez uwzględnienia interesów tego pominiętego gracza - nikt nigdy niczego w sprawie Smoleńska ani nie zrozumie, ani nie wyjaśni


    kto ciekaw, a nie czytał:
    https://att.neon24.pl/post/130948,smolenski-tryptyk

    oraz
    https://att.neon24.pl/post/137929,smolenski-tryptyk-minal-rok
  • Wątpliwe
    Aby z Dukaczewskiej cokolwiek wyciągnęli. Za czerstwi są. Macierewicz i Waszczykowski to dla Putina i Ławrowa małe piwo przed śniadaniem.
  • @
    Nie wiem jak Wy, ale jak patrzę na Tuska to widzę krzyżowke jakiegoś neandertalczyka z kacapska onucą.
  • @Husky 16:30:51
    To ja, jak widzę Kaczyńskiego, to widzę mieszankę nędznego szabesgoja z zużytym chamburgerem
  • A propos thuska i ujni.
    Wiedza ta jest jakoś niedostępna europejczykom a szkoda:

    "Nasza prasa tę nowość jakoś przemilczała, ale wcześniej czy później o tym usłyszymy: od tego miesiąca (luty 2012 – przypis WM) budynek Parlamentu Europejskiego (PE) w Brukseli mieści dwa parlamenty – zwykły PE i Żydowski Parlament Europejski (ŻPE). Uroczysta inauguracja miała miejsce półtora tygodnia temu (w połowie lutego 2012 r. – przypis WM). Wzięli w niej udział, oprócz deputowanych z 47 krajów Europy (w tym z Polski), przewodniczący największych organizacji żydowskich ze Stanów Zjednoczonych oraz m.in. szef komisji spraw zagranicznych PE Elmar Brok z Niemiec, który wyraził nadzieję na owocną współpracę ŻPE z PE.


    Pomysłodawcą ŻPE był prezydent Izraela Szymon Peres, natomiast wybory przeprowadziła Żydowska Unia Europejska (organizacja starsza niż ŻPE). Jej przewodniczący Tomer Orni, poprzednio reprezentant izraelskiej Agencji Żydowskiej, poinformował, że demokratyczne wybory do ŻPE odbyły się przez Internet. 400 tysięcy europejskich Żydów wybrało ŻPE na wzór Knesetu – stu dwudziestoosobowy.

    Głosowanie internetowe spowodowało, że do ŻPE niespodziewanie nominowano m.in. aktora Sachę Barona Cohena, piłkarza Davida Beckhama, reżysera Romana Polańskiego i innych, którzy nawet nie wiedzieli, że kandydują. Ich nominacje okazały się zresztą nieważne – kilku innych nominowanych, szczególnie narodowych parlamentarzystów i polityków, zrezygnowało. Program do głosowania nie miał możliwości sprawdzania obywatelstwa głosujących.

    Belgijski deputowany Joel Rubinfeld wyjaśnił, że Parlament ma trzy główne cele: 1. walkę z antysemityzmem, 2. poparcie dla Izraela, 3.promocję i ochronę interesów i wartości żydowskich na szczeblu międzynarodowym. Do ŻPE weszły zasłużone osobistości społeczności żydowskiej z wielu krajów. Polskę reprezentuje przewodnicząca Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego Monika Krawczyk. Była rozmówczynią prezydenta Obamy w czasie jego ostatniego pobytu w Warszawie, dziękując mu za wszystko, co robi dla Izraela.

    Od strony formalnej ŻPE ma status organizacji pozarządowej. Na Zachodzie też mówi się o nim niewiele. Komentarze w prasie żydowskiej i izraelskiej są bardzo pozytywne – „w Europie żyje ok. 3 i pół miliona Żydów i potrzebują oni aktywnej reprezentacji”. W Europie niektóry mają wątpliwości, czy nie przyczyni się to do powstania jakichś innych parlamentów europejskich, według kryteriów narodowo-religijnych. Na ogół jednak odbiera się to jako chęć dodatkowego wzmocnienia przez Izrael wpływów w Europie, szczególnie przed szykującym się bombardowaniem Iranu."
    https://prawdaxlxpl.wordpress.com/2012/07/24/zydowski-parlament-europejski/

    A może by tak założyć Polski parlament europejski w którym np. mowa będzie o tym jak dżedai mordowali po wojnie Polaków a i o dzisiejszych czasach też byłoby ciekawie poinformować narody europejskie ?
  • @provincjal 09 19:04:52
    "A może by tak założyć Polski parlament europejski..."

    Nawet sporo diaspory by się znalazło...

    Ale chyba byłyby też "ataki terrorystyczne" na niego.

    Pozdro!
  • Tłumaczka Tuska zostanie przesłuchana? Politycy o panice po komunikacie prokuratury
    Prokuratura wezwała na przesłuchanie byłą tłumaczkę Donalda Tuska Magdalenę Fitas-Dukaczewską. Chodzi o rozmowę do której doszło 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. Ma to być część śledztwa dotyczącego możliwości popełnienia zdrady dyplomatycznej przez ówczesnego premiera. I nastąpiło poruszenie. List w tej sprawie wystosowali byli prezydenci, m.in. Wałęsa, Kwaśniewski, Komorowski. Napisali że decyzję prokuratury przyjmują z niepokojem. – Tak bardzo boicie się sprawy zdrady dyplomatycznej, której mógł dopuścić się ówczesny premier rządu Donald Tusk, że używacie wszelkich metod, by nie można było tej sprawy raz na zawsze wyjaśnić mówił w programie „Woronicza 17” w TVP Info poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartosz Kownacki. Magdalena Fitas-Dukaczewska, prywatnie żona byłego szefa Wojskowych Służb Informacyjnych Marka Dukaczewskiego, była tłumaczką rozmowy pomiędzy Władimirem Putinem i Donaldem Tuskiem, do której doszło 10 kwietnia, tuż po katastrofie smoleńskiej. Fitas-Dukaczewska została wezwana do prokuratury, gdzie ma być przesłuchana w ramach śledztwa dotyczącego możliwości popełnienia zdrady dyplomatycznej przez Donalda Tuska. Przeciwni wezwaniu Fitas-Dukaczewskiej są m.in. byli prezydenci RP oraz Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Uważają, że nie można zwolnić jej z tajemnicy służbowej. Temat ten podjęto dziś w programie „Woronicza 17”. Pani Dukaczewska jest po prostu tłumaczem. I tak jak każdy inny tłumacz powinna być traktowana. Ale skoro tłumacz jest przyjacielem, znajomym, świadczy usługi elitom, to przysługują mu szczególne przywileje powiedział Bartosz Kownacki. Jego zdaniem protesty przeciwko przesłuchaniu tłumaczki Tuska są powodowane tym, że Platforma Obywatelska nie chce wyjaśnienia raz na zawsze tej sprawy. "Nie godzę się na takie traktowanie w sferze prawnej i moralno etycznej. Ona jest po prostu świadkiem. Sprawa dotyczy zdrady dyplomatycznej. O tamtym spotkaniu (Putina z Tuskiem – red.) nikt nic nie wie" – zaznaczył Kownacki. Stwierdził, że „warto powiedzieć, że ona jest szczególnie traktowana przez polityków poprzedniego rządu”.
    Dodał, że na studiach uczono go, że są dwie bezwzględne tajemnice, które nie ulegają przełamaniu. To jest tajemnica adwokata i tajemnica spowiedzi. Tajemnica tłumacza – muszą być oczywiście spełnione odpowiednie przesłanki, zgody muszą być wydane, prokurator nie może przesłuchać od tak, a jestem przekonany, że w tej sprawie na pewno wszelkich formalności dopełni powiedział poseł PiS. "Tak bardzo boicie się sprawy zdrady dyplomatycznej, której mógł dopuścić się ówczesny premier rządu Donald Tusk, że używacie wszelkich metod, by nie można było tej sprawy raz na zawsze wyjaśnić" ocenił Kownacki. Senator PSL Jan Filip Libicki zastanawiał się, czy tłumacza obowiązuje taka tajemnica, jak tajemnica spowiedzi. Zakładam, że skoro trzech prezydentów tak twierdzi, to tak jest powiedział Libicki. Zdaniem posła Kukiz’15 Jerzego Jachnika, tłumacza przysięgłego obowiązuje tajemnica. Przyznał, że w tej sprawie ma jednak pewne wątpliwości. Ja się zastanawiam jak to się stało, że idąc drogą różnych prezydentów, tłumaczem jest żona jednego z szefów służb. Dla mnie jest to dziwna informacja, jestem tym faktem zaskoczony. Natomiast, czy powinna zeznawać, mówiąc uczciwie i tak z tych zeznań prokuratura nic nie wydobędzie powiedział. Dodał, że premier może zwolnić ją z tajemnicy. Jerzy Wenderlich z SLD ocenił, że próba łączenia działalności zawodowej Dukaczewskiej z działalnością zawodową jej męża jest już potwarzą dla obu. Powiem wprost, jeśli uważacie, że postać tak godna możne być traktowana jak pluskwa w żyrandolu to się mylicie mówił Wenderlich. Tłumaczył jednocześnie, że Fitas-Dukaczewska tłumaczyła rozmowy najważniejszych polityków. „Jest tak wielka w tym geniuszu zawodowym, że była rozpoznawana przez prezydentów innych krajów”. Pani Magda Dukaczewska nie udzieli informacji na temat rozmów głów państw, wierzę w to – dodał zaznaczając, że zna ją osobiście. To kolejny krok, który pokazuje, że władza sięgnie każdego. Tłumacz nie jest stroną w tych rozmowach – powiedziała posłanka partii Teraz! Joanna Schmidt. Jej zdaniem „zawód tłumacza powinien dawać każdej osobie gwarancję, że tajemnica nie zostanie złamana”. Z kolei zdaniem Pawła Sałka z Kancelarii Prezydenta RP „sprawa jest bardzo delikatna, ale dotyczy wielkiej tragedii”. Może być powiązanie między tragedią smoleńską, a tym, co było dyskutowane między Putinem a Tuskiem. Pierwsza rzecz jest taka, że pani Dukaczewska będzie musiała się stawić na wezwanie prokuratury, bo obowiązuje ją prawo, tak jak każdego obywatela. Druga kwestia co będzie chciała i mogła powiedzieć. Prawda powinna ujrzeć światło dzienne mówił Sałek.

    http://niezalezna.pl/251643-tlumaczka-tuska-zostanie-przesluchana-politycy-o-panice-po-komunikacie-prokuratury

    Ps...Szkoda , że dopiero teraz! Ale ! ALE! . Czy ktoś wie jaki kryptonim jako TW w SB - ma ta prywatna żona Dukaczewskiego? A swoją drogą to nasza Prokuratura powinna poszukać tłumacza z ruchu warg. Takiego jak np. rozmawiają głusi. Tusk i Putin stali sami na molo więc tłumaczki wtedy nie było. Ale dziennikarze i z mediów i zawodowi tzw. rządowi i paparazzi - na pewno napstrykali tysiące zdjęć i to korzystając z zooom. I to z różnych kierunków - a więc można ułożyć sekwencję mimiki twarzy i ruchu ust - a potem sekunda po sekundzie - odtworzyć co te dwa ustalali. Ta "dama" uczestniczyła w słynnym gangbangu 28 stycznia 2011 w Davos. Wzięli w nim udział bio-kacap bul komorowski, inny wasal Wiktor Janukowycz oraz Oleg Deripaska, właściciel firmy kontrolującej zakłady w Samarze, które remontowały przed katastrofą smoleńską samolot Tu-154M nr 101. Współbiesiadnikami Komorowskiego byli też m.in. German Gref, prezes Sbierbanku (który według doniesień mediów chciał kupić w Polsce Bank Millennium i Kredyt Bank), oraz prezes Łukoilu Wagit Alekperow. W lunchu uczestniczyli również Saif al-Islam al-Kaddafi, syn libijskiego dyktatora, a także Aleksander Kwaśniewski i kontrowersyjny ukraiński oligarcha Wiktor Pinczuk. Za Dukaczewską ciągnie się krwawy ślad. Towarzyszyła najbardziej obleśnym i obskurnym kreaturom początku 21 wieku. Nie zdziwię się jeśli zainteresuje się nią seryjny.
  • @Husky 16:30:51
    Oj nie będzie Dukaczewski zadowolony, że mu małżonkę przesłuchują. Podobnie Tusk bo to jego tłumaczka. No jedno jest pewne - nieprzypadkowe powiązania.
    https://3obieg.pl/magdalena-fitas-dukaczewska-dlugie-ramie-wsi-razem-z-bolkiem-w-caracas/
  • @Husky 16:30:51
    Była tłumaczka Tuska, jest żoną byłego szefa komunistycznych WSI, który jest ekspertem od wszystkiego w TVN, stacji, która jest tubą propagandową byłej/obecnej partii Tuska? nazwanie tego konfliktem interesów i złamaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, jest eufemizmem. Niewiarygodne co się w tym kraju wyrabia. Tłumaczem premiera jest żona szefa wywiadu, a wniosek o jej przesłuchanie wywołuje taki kwik i takie emocjonalne potępienie, jak za czasów najbardziej zaciekłej propagandy komunistycznej. Ciężko więc sądzić, że ta pani to "tylko tłumacz". Chyba że ktoś bardzo chce w to wierzyć, albo jest wyjątkowo naiwny i niedorozwinięty.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031