Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
193 posty 2623 komentarze

Tylko prawda jest ciekawa

35stan - mgr inż.inżynier urządzeń sanitarnych, projektant. Obserwuję, analizuję i wyciągam wnioski. Jeśli piszę, to o konkretach i faktach,lanie wody czy bicie piany mnie nie interesuje, choć zjawiska te nie są mi obce.

Czas lokalny 10.04.2010 wg relacji J.Sasina

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gdyby nie to 1 godzinne opóźnienie, to J.Sasin nie miałby szansy spotkać się na Siewiernym z J.Bahrem, co jest logicznym wnioskiem wypływającym z przedstawionego wyżej tekstu.

 

 Informacja wprowadzająca

- oficjalny czas katastrofy - 6:41 UTC, 8:41 CEST(UTC+2), 10:41 MSD(UTC+4)
 
Oto fragmenty relacji J.Sasina:
 
 
 
(…)No i tak się stało.
 
 
Tak się stało, po śniadaniu ja udałem się z jeszcze jednym pracownikiem, ja samochodem, ale jeszcze dwóch pracowników oddzielnie również pojechało, czyli było nas łącznie, byłem ja i jeszcze trzech pracowników Kancelarii Prezydenta, my udaliśmy się na Cmentarz w Katyniu.
 
Na cmentarzu, myślę, że na cmentarz przybyłem około godziny, tak myślę, 7.30, bo mniej więcej do czasu, kiedy dowiedziałem się, że jest katastrofa minęło więcej niż godzina, to była, tam sporo czasu spędziłem na cmentarzu, zresztą miałem okazję spotkać też państwa parlamentarzystów, rozmawiać, ale również sprawdzić te wszystkie sprawy, które chciałem sprawdzić, czyli właśnie te kwestie nagłośnienia, czy też wydać dyspozycje odnośnie rozsadzenia poszczególnych członków delegacji. (…)
 
(…)W pewnym momencie podszedł do mnie jeden z moich pracowników, pan Adam Kwiatkowski, z tego co pamiętam, pracownik Kancelarii, podszedł do mnie i poinformował mnie, że dostał taką właśnie informację przed chwilą, że może zajść okoliczność następująca, iż samolot nie wyląduje na lotnisku w Smoleńsku z powodu trudnych warunków atmosferycznych(…)
 
(…)Zapytałem pana Kwiatkowskiego, skąd posiadł tego typu informację?
On wskazał na pana Tadeusza Stachelskiego, jak mówię pracownika polskiego protokołu dyplomatycznego, który też przebywał na cmentarzu.
 
Ja zaniepokojony tą informacją, chociaż nie zaniepokojony bardzo, nie zaniepokojony jakoś szczególnie bardzo, ponieważ głównie zastanawiałem się,
jak zagospodarować te kilka godzin pewnie, które, w trakcie których prezydent będzie mógł dotrzeć na cmentarz.
 
Ale stwierdziłem, właściwie idąc i szukając pana Stachelskiego stwierdziłem, że właściwie to nie jest większy problem, bo przecież ci wszyscy, którzy tu przyjechali, no nie przyjechali przypadkowo, no przyjechali tutaj chociażby na groby swoich bliskich, więc być może nawet będą zadowoleni, że tego czasu na pobyt na cmentarzu będzie więcej niż tylko na sam czas uroczystej mszy i tej uroczystości, która ma się odbyć.
No i taki w lekkim niepokoju ale jakby bez jakiegoś dramatycznego nastroju spostrzegłem pana Stachelskiego, podszedłem do niego.
 
I w momencie, kiedy do niego podchodziłem zadzwonił jego telefon, zadzwoniła jego komórka, on odebrał komórkę. Ja po prostu podszedłem, stanąłem obok niego, postanowiłem poczekać aż skończy tą rozmowę.
 
Ta rozmowa miała dosyć dziwny przebieg, tak jak ja ją słyszałem, bo on się bardzo wyraźnie już zdenerwował i prosił, mówił do telefonu cytuję z pamięci:
 
-To niemożliwe, powtórz jeszcze raz. Ale co się naprawdę stało?
No jakieś takie stwierdzenia, które mnie zaniepokoiły.
Ale to może śmiesznie zabrzmi, nie przypuszczałem żeby mogłoby się coś bardziej groźnego i coś gorszego niż to lądowanie w innym miejscu.
 
W związku z czym tak sobie psychicznie zbudowałem taką konstrukcję, że on tak strasznie panikuje z tego powodu, że ten samolot wyląduje gdzie indziej, i w związku z czym będziemy mieli tutaj opóźnienie w rozpoczęciu uroczystości.
 
Kiedy skończył tą rozmowę, on skończył tą rozmowę, rozłączył tą, i zaczął się tak na mnie badawczo patrzeć.
 
Ja w tym momencie zacząłem właściwie go nawet dosyć tak żartobliwie przekonywać, mówię:
-Panie Tadeuszu, niech się pan nie martwi –mówię
-jakoś sobie tutaj te parę godzin poradzimy.
A on mówi:
-Nie, nie, to nie to. Ja mówię:
- A co się stało? I on wtedy mówi mi, że:
- Wie pan, dostałem jakąś informację, jakąś dziwną informację, że zdarzył się jakiś wypadek. Ja mówię:
-Jaki wypadek? A on mówi na to, że:
-Wypadek w samolocie.(…)
 
(…)Tak, tak, dokładnie, ponieważ katastrofa nastąpiła około, o godzinie jak wiemy 8.41.
 
 
Ja spodziewam się, że na lotnisku w Smoleńsku mogłem być gdzieś godzinę po katastrofie czy mniej więcej tak, tak to oceniam.
Bo jeszcze 5 po 9. byłem jeszcze na, na cmentarzu.
 
 
Też może, ale to jest taka godzina, którą zapamiętałem, znaczy nie tyle ja zapamiętałem, co właśnie o tej godzinie, o 8.04 dzwoniłem do małżonki, o 9.04, a ona jakby miała czas w telefonie, więc sprawdziła później godzinę połączenia.
 
 
Więc jeszcze, no to 10 po, mniej więcej wyjechałem, powiedzmy o wpół do byłem, o wpół do 10. byłem na lotnisku, bo tam spędziłem jednak myślę około, około godziny na miejscu katastrofy, więc to byłaby godzina wpół do 11., o 11. byłem z powrotem na, na cmentarzu.(…)
 
 
Najistotniejsza z przedstawionych części relacji J.Sasina, to ta ostatnia część, w której podaje czasy wydarzeń z jego udziałem.
 
Zacznijmy od godziny, w której dzwonił do małżonki, już po otrzymaniu informacji o zdarzeniu.
 
 
Podał on godzinę 8:04 a potem skorygował, bo wg czasu w komórce małżonki była to godzina 9:04(dokładnie jedna godzina różnicy jaka dzieli czas polski strefowy UTC+1 CET(8:04) od czasu polskiego letniego UTC+2 CEST(9:04).
 
W jaki sposób J.Sasin określił czas tego telefonu do żony?
 
Otóż będąc w Smoleńsku i posługując się smartfonem, był zalogowany do sieci rosyjskiego operatora telefonii komórkowej, który w swojej sieci korzystał z rosyjskich serwerów czasu, odpowiedników serwerów naszego GUM, Laboratorium Czasu i Częstotliwości, które przekazują sygnał urzędowego czasu lokalnego a korzystają z tego sygnału media, operatorzy telefonii komórkowej i różne instytucje państwowe i prywatne.
 
Posiadając wiedzę o tym, że czas urzędowy rosyjski ( moskiewskiej strefy czasowej) różni się od czasu urzędowego polskiego(warszawskiego) o 2 godziny; odjął te 2 godziny od czasu moskiewskiego i wyszło mu, że dzwonił do żony o godzinie 8:04, czyli w Smoleńsku odczytał w swoim smartfonie godzinę 10:04.
Skoro tak to musiał to być czas moskiewskiej strefy czasowej MSK(UTC+3) a po przeliczeniu na polski 8:04 CET(UTC+1)
 
Gdybyśmy podawali dalszy ciąg wydarzeń relacjonowanych przez J.Sasina, posługując się tym czasem 8:04(wyjazd z Katynia na Siewiernyj, pobyt na Siewiernym, powrót z Siewiernego do Katynia, to ponowne pojawienie się J.Sasina w Katyniu , zgodnie z jego relacjami z godziną telefonu do zony jako 8:04, byłoby około godziny 10-tej.
 
 
Z dalszych jego relacji wiemy, ze z Siewiernego do Katynia jechał w limuzynie J.Bahra(J.Bahr w jednym wywiadów twierdził, że nie znał J.Sasina wcześniej i poznał go na Cmentarzu w Katyniu, co jest bezczelnym kłamstwem, bo istnieją zdjęcia opublikowane przez Radio ZET, na których widać przed polanką Siewiernego stojących J.Bahra i J.Sasina.

 
 
Wiemy z relacji, że po przyjeździe do Katynia, J.Bahr udał się na rosyjśką część Cmentarza, gdzie zgodnie z programem miał być śp. Prezydent i tam złożył wieniec a potem powrócił na polski Cmentarz i o godzinie 10:42(zgodnie z tym jak pokazywała to TVP Info) przemówili do zebranych(ten moment na zdjęciu poniżej).

 
Gdyby przyjąć oś czasową z telefonu żony J. Sasina (9:04), to wszystko byłoby o godzinę później i inaczej niż w TVP Info, co dowodzi słuszności tezy, że media posługiwały się czasem zimowym a to oznacza, że była to na wielką skalę(nie tylko przez Rosję i Polskę) realizowana operacja false flag.
 
Ten ciąg wydarzeń w tym dniu podawały w czasie zimowym media, o czym świadczą zapisy w tzw. „kalendariach wydarzeń” lub nazywanych „minuta po minucie”.
Na przykład gazeta.pl na swej stronie podawała, że J.Bahr odjechał z Siewiernego do Katynia o godzinie 9:27
(…)
 
9:27      Ambasador Bahr z lotniska w Smoleńsku jedzie na cmentarz w Katyniu. Wie, że jest tam kilkudziesięciu dziennikarzy, ok. 250 osób z Polonii, 300 weteranów, członków Rodzin Katyńskich, posłów, którzy przyjechali do Smoleńska pociągiem z Warszawy. I wie, że się niecierpliwią, bo delegacja prezydencka jest spóźniona. Longina Putka z konsulatu w Moskwie powiedziała niektórym członkom Polonii, że doszło do katastrofy.
(…)
Gdyby gazeta.pl podawała tę informację w czasie letnim, to na Siewiernym nie doszłoby do spotkania J.Bahra z J.Sasinem, bo ten wg. jego relacji przed ZP był w drodze z Katynia na Siewiernyj („Więc jeszcze, no to 10 po, mniej więcej wyjechałem) i nie wracałby z Siewiernego do Katynia i to w samochodzie z J.Bahrem.
 
Sprawa manipulacji czasem lokalnym w tym dniu wynika z wielu relacji świadków i podawanych w mediach, ale jak dotąd, nie ma tego w szerszej świadomości obywateli(tylko garstka blogerów ten temat drążyła) i nawet ci co są zwolennikami tzw. maskirowki nie chcą tych faktów przyjąć do swojej świadomości.
Kiedyś usłyszałem od jednego z blogerów, że gdyby to była prawda, to przecież nie tylko ja bym to zauważył ale było by głośno o tym w mainstreamowych mediach a zwłaszcza w mediach prawicowych.
Cóż tak kontrola medialno polityczna formatuje powszechną świadomość ludzi i to czego mają nie wiedzieć, tego nie wiedzą a gdy „oszołom” im coś takiego dowodzi, odrzucają jako jeden ze sposobów reakcji na tzw. dysonans poznawczy.
Danych potwierdzających fakt manipulacji czasem jest bardzo dużo, np. w e-mailu z Ambasady USA w Warszawie do Departamentu Stanu USA(z poczty H.Clinton, które opublikowała WikiLeaks, a w którym ambasador Lee Feinstein pisze w mailu (Sent: Saturday, April 10, 2010 6:44 AM), że:
(...)
Shortly before 1000 Warsaw time, a Polish government Tu-154 plane carrying a delegation headed by Polish President Lech Kaczynski crashed in heavy fog at the airport in Smolensk, Russia
(...)
Tł.:
(…)
Na krótko przed 1000 czasu warszawskiego polski samolot Tu-154 przewożący delegację pod przewodnictwem polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego rozbił się w gęstej mgle na lotnisku w Smoleńsku w Rosji.
(…)
Jak wiemy, media polskie i światowe informowały w tym dniu, że do katastrofy doszło o 10:56 czasu moskiewskiego(8:56 czasu polskiego(warszawskiego) czyli wg ambasadora powinno to być „Na krótko przed 9000 czasu warszawskiego”.
Widocznie w ambasadzie nie korzystano z serwerów czasu GUM Laboratorium Czasu i częstotliwości i mail,e opatrywano prawidłowym czasem urzędowym warszawskim(letnim).
Nasuwa się pytanie, po co scenarzystom, reżyserom i wykonawcom operacji false flag w dniu 10.04.2010 roku , potrzebna była ta manipulacja czasem lokalnym?
Otóż program uroczystości a w tym czasy startu i lądowań samolotów lecących do Smoleńska w tym dniu, były podawane wg. urzędowego czasu letniego.
Relacjonowanie wydarzeń w czasie zimowym, było podawaniem informacji z 1-dno godzinnym opóźnieniem a ta 1 godzina była wykorzystywana na przygotowanie miejsca zdarzenia na wizyty oficjeli zgromadzonych na płycie lotniska(jak pokazują zdjęcia wyżej zamieszczone, oficjele ci poszli oglądać miejsce zdarzenia z odległości 200-250 m od wrakowiska – ta sama metoda jak podczas wizyt polskich śledczych w Smoleńsku mających („badać”) oglądać to co z wraku tam leży w szopie, gdy nie wolno im wraku dotknąć ani fotografować samodzielnie; wszystko przechodzi przez ręce Rosjan i przekazywane jest po dłuższym czasie w ramach pomocy w śledztwie).
Ponadto oficjele posługujący się w Smoleńsku czasem zimowym, którzy jak twierdził J.Bahr, zgodnie z protokołem dyplomatycznym powinni być na lotnisku około 1 godziny przed planowanym lądowaniem(Bahr twierdził, że on był około 40 minut przed), pojawiali się z opóźnieniem, co wykorzystywali wykonawcy maskirowki na przygotowania miejsca zdarzenia.
Gdyby nie to 1 godzinne opóźnienie, to J.Sasin nie miałby szansy spotkać się na Siewiernym z J.Bahrem, co jest logicznym wnioskiem wypływającym z przedstawionego 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Nie bardzo rozumiem te dywagacje.

    Przecież JK i inni zainteresowania, doskonale wiedzą jakie okoliczności towarzyszyły katastrofie.
    I... nabrali wody w usta. Jest to bardziej wymowne niż najgłupszy raport.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:54:17
    "Nie bardzo rozumiem te dywagacje."

    O co ci chodzi z tym niezrozumieniem i co ma do rzeczy to:
    "Przecież JK i inni zainteresowania, doskonale wiedzą jakie okoliczności towarzyszyły katastrofie.
    I... nabrali wody w usta."

    Aby ci wyjaśnić powiem, że notka poświęcona jest kłamstwom zawartym w Raportach MAK i KBWLLP.
    Zachowanie się "J.K. i innych zainteresowanych" to temat na odrębną dyskusję.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:54:17
    "Jest to bardziej wymowne niż najgłupszy raport."

    Potrafisz wytłumaczyć w sposób rzeczowy i logiczny, dlaczego "nabrali wody w usta"?

    Chętnie podyskutuję na ten temat.
  • Dziś w PiS nikt już nie wierzy w jakiś zamach
    Sprawdzili wszystko i wiedzą, że kłamca smoleński Macierewicz robił ich oraz wyborców w bambuko. Polacy wydali ileś tam milionów na komisję składającą się z ludzi niekompetentnych, od parówek, od puszek po napojach bo to miało przemówić do oszukiwanego elektoratu.
    Macierewicz dziś zabarykadowany w gabinecie Ministra Obrony i wyrwać go ciężko, jak Banasia. Na potwierdzenie tych słów podam wypowiedź Gowina, która wszystko wyjaśnia.

    "Ja wiem na temat katastrofy smoleńskiej ciut więcej niż ogół obywateli i mogę powiedzieć z ręką na sercu, że nie znajduję żadnych racjonalnych argumentów, żeby mówić, że to było cokolwiek innego niż tragiczna katastrofa."

    W podobnym tonie już dawniej wypowiadał się Ziobro. To niestety była katastrofa wynikająca z naruszenia sterylności kokpitu, z tego, że takiemu jednemu wydawało się iż to on jest dowódcą na pokładzie samolotu, z naruszenia minimów. Za katastrofę pełną odpowiedzialność ponoszą środowiska PiS, za nieudolne śledztwo środowiska PO. Jedynym oficjalnym raportem jaki w tej sprawie wystawiła Polska, to raport Millera. Innych nie ma.

    Ale by odpowiedzieć na opisywane tu kwestie, autorze bawisz się w porównywania różnych czasów, przy czym rozbieżności są rzędu kilku, kilkunastu minut. To nie jest istotne dla rozstrzygnięcia czy była to katastrofa czy maskirowka.

    By to wykazać podam jedną kwestię. Załóżmy iż był zamach i maskirowka. Wiemy, że odlot samolotu nastąpił ok. 7:30. Przelot trwał ok. 1,5 godziny, przelot Jakiem 2 godz. Ok. 8:20 Jarosław rozmawiał z Lechem. Wtedy Lech jeszcze żył. ok. 8:30 rozmawiali piloci Jaka i TU, też jeszcze żyli. Katastrofa nastąpiła tuż przed 9:00. Bezsprzecznie wiemy iż rozbił się samolot 101 (po numerach seryjnych części) Na miejscu katastrofy ludzie pojawili się po maks. 1 godzinie.

    Jak wiemy, przebadane zostały wszystkie zwłoki ofiar, wszystkie nosiły obrażenia charakterystyczne dla ofiar wypadku komunikacyjnego.

    Teraz zanim zaczniemy skrupulatnie liczyć minuty zadajmy sobie pytanie. Zakładając iż rzeczywiście była maskirowka ile czasu trzeba, by rozwieźć części samolotu po miejscu katastrofy, części gabarytowe, części ciężkie jak silniki? Jak wiemy nie było tam śladów ciężkiego sprzętu, na filmie Wiśniewskiego widać iż to naturalna trawa a nie przemielona przez koła ciężarówek ziemia. Ile czasu na zamordowanie ofiar, na spreparowanie śladów, wypadku komunikacyjnego, by anatomopatolog się nie poznał? Ile czasu, by te ciała rozwieźć? Ile czasu na to mieli? 2 godziny, to już z nadkładem.
    Tak więc jak PiS zrezygnowało z kłamstw smoleńskich Macierewicza tak i ci od Maskirowki winni zrezygnować ze swych opowieści.
  • @Zawisza Niebieski 17:38:42
    Napisałeś na NP:

    "Autorze, może rozmawiajmy na argumenty"

    i powtarzasz te brednie, które zamieściłeś tam w komentarzu, ignorując moją odpowiedź, czego można się było spodziewać po takim oszuście jakim jesteś.

    Myślisz, ze tu kupią twoje brednie.
    Dlatego zamieszczę ten mój komentarz, którego jako szuja i cwaniaczek, nie zauważyłeś.

    Oto on:

    (...)

    Tak jak było do przewidzenia, piszesz "od czapy" jak nazywa się takie kocopoły lub bardziej książkowo androny.
    Pierwsze wrażenie jest takie, jakby piszący był analfabetą wtórnym, czyli czytać i pisać potrafił ale ni w ząb nie rozumie pisanego. Jest to identyczny bełkot, którym uraczają nas te tabuny lewackich propagandzistów, których ostatnio pełno w KO i np. twierdzą, że KO wygrała wybory do Senatu, choć uzyskała mniej miejsc w Senacie niż PIS i za cholerę nie chcą przyznać, że jest inaczej. Ty zachowujesz się identycznie, co dowodzi żeś ich ideologiczny brat.
    Twoim założeniem jest to, że Raporty MAK i KBWLLP to święta Biblia i argumenty, które zaprzeczają ustaleniom MAK i KBWLLP to herezja, której prawdziwości nie trzeba dowodzić.
    Miałem w ciągu już prawie 10 lat zajmowania się śledztwem blogerskim takiego interlokutora, który na każdy fakt, podawan mu na tacy, odpowiadał: to pomyłka, np. pomyłkowo ustawiony czas UTC/GMT na pasku ekranu telewizji Russia Today(czas lokalny był wg niego prawidłowy - letni moskiewski ale różnica 3 godzin jaka dzieliła go od czasu GMT, to wina złego ustawienia czasu GMT.
    Taka jest i twoja logika, logika lewackich oszustów, którzy na białe mówią czarne a jak się ich złapie za rękę, to mówią, ze to nie ich ręka.
    Przytoczę jak wygląda twoja lewacka logika na podanym przez ciebie czasie:
    "Wylot ok. 7:30, nie bawię się w dokładne minuty, bo to nie istotne a jest w tej sprawie pewne zamieszanie. Przelot dla tej maszyny do Smoleńska to ok. 1:30, czyli powinna pojawić się ok. 9:00 czas Warszawski."
    Po pierwsze czas wylotu wg Raportów MAK i KBWLLP to 7:27:17(w locie takim samolotem i na takim - pułapie FL330, każda minuta to przebyty dystans około 15 km, więc tylko neptyk uważał by czas kilku minut za nieistotny.
    Tymczasem, wg danych z pisma ministra ON B.Klicha do Sejmu, z powołaniem się na źródła danych(system informatyczny "Bluszcz" i książka przelotów 36SPLT) start samolotu nastąpił o godzinie 7:21.
    (...)
    Faktycznie start samolotu z lotniska Warszawa-Okęcie do Smoleńska nastąpił o godz. 7.21 czasu lokalnego.
    (...)
    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/0259692B
    Różnica w czasie startu wg MAK a tymi z zapisów na które powołuje się szef MON to 6 minut, czyli dystans przebyty w tym czasie to około 90 km.
    Ta różnica była powodem wcześniejszego pojawienia się TU154M nr 101 na punkcie ASKIL i wcześniejszym połączeniem radiowym z kontrolerem lotów P.Plusninem, który w zeznaniach złożonych przed prokuratorem w dniu 10.04.2010 roku podał następujące dane o starcie samolotu z Okęcia, informacji o zbliżaniu się samolotu do ASKIL i o czasie nawiązania z nim łączności:
    (...)
    W tym momencie otrzymałem wiadomość, że polski samolot TU-154 wystartował. Było to około godziny 9:20-9:25.
    (...)
    Uwaga: informacja o starcie dociera w czasie trochę późniejszym niż sam czas startu - to uwaga dla ckm.
    (...)
    Około godziny 10:10 dostałem informację od dyspozytora, iż polski samolot TU-154 „Polskij Falstrot” /jego sygnał wywoławczy/ powinien przekraczać „ASKIL” jeden z punktów wyjścia z kierunku zachodniego.
    (...)
    Istotne jest również to, że około tej godziny z wieżą Korsaż nawiązuje łączność tajemniczy samolot o kodzie wywoławczym Transaero 331(to spółka lotnicza , której współwłaścicielem była gen. Anodina, szefowa MAK) i prosi o podanie pogody na Siewiernym, rzekomo na prośbę Moskwy( a przecież Moskwa była w kontakcie z Korsażem!!!!)
    (…)
    10:10:11 331./"Korsaż", odpowiedzcie, Transaero 331.
    10:10:16 /"Korsaż" odpowiedział.
    10:10:18 331 /Dzień dobry, bądźcie tak mili, waszą aktualną pogodę
    10:10:22./Aktualna znaczy, mgła, widzialność rzędu 400, miejscami nie więcej niż 400.
    10:10:31 331 /A temperatura jaka, ciśnienie?.
    10:10:33 + 2, 7-45, / Temperatura +2, ciśnienie 7-45, a wy dla polskiego samolotu pracujecie?
    10:10:40 331 /Nie, my przelotem, lecimy, nas Moskwa poprosiła.
    10:10:45 3-3-1./Na razie warunków do przyjmowania nie ma, 3-3-1.
    10:10:48 331 /Dobrze, wielkie dzięki.
    10:10:55 331 /A w ogóle to macie jakąś prognozę?
    10:10:58 Tu nowa prognoza, do bani, w ogóle nie spodziewali się mgły, a zapewniają, że gdzieś z godzinę jeszcze potrwa.
    10:11:05 331 /no rozumiemy, jeszcze raz przepraszamy, dziękuję.
    (…)
    To jest poszlaka za tym, że był to samolot - dubler, który potem inscenizował katastrofę na Siewiernym i odbywał trasę równoległą do TU154M o czym świadczy reakcja załogi TU154M nr 101 na widok zniżającego się jakiegoś samolotu:
    CVR-3;
    godzina 08:06 UTC+2 (10:06 UTC+4)
    „Zniża. Czyżby też do Katynia leciał?"
    O tym, że załoga TU154M nr 101 nie miała omamów, widząc ten zniżający się samolot, świadczy informacja podana przez akredytowanego E.Klicha, w piśmie z 15.04.2010 roku, skierowanego do D.Tuska, które zamieścił E.Klich w swojej książce Pt. „Moja czarna skrzynka” Dokumenty (11):
    (…)
    „Po odlocie samolotu ił-76 z KL nawiązała łączność załoga jakiegoś samolotu, który chciał lądować na lotnisku w Smoleńsku i KL nie wydał zgody na lądowanie. ”
    (…)
    Potem, podczas rozmowy P.Plusnina z Moskwą, na pytanie Moskwy , gdzie jest teraz polski samolot,: pada taka informacja od Plusnina(czas moskiewski), wg stenogramu z wieży IES:
    10:13:56 Gdzieś po trasie idą, ja nie mogę powiedzieć, albo w strefie Mińska, albo już w moskiewską wszedł.
    (...)
    Przyjmując czas startu podany przez B.Klicha jako 7:21 c.p.(9:21 c.m.) to od startu upłynęło około 53 minuty, czyli czas standardowy na dystansie Okęcie- ASKIL(ten czas przelotu może się różnić podczas przelotów z Okęcia na ASKIL o kilka minut, bo na FL330 występują już tzw prądy strumieniowe - wiatry na wys, 9-12 km., wiejące z zachodu na wschód o prędkości powyżej 100 km/h do max, nawet 500 km/h).
    Następnie w zeznaniu P.Plusnin podał czas nawiązania łączności z TU154M nr 101:
    (...)
    Około godziny 10:15 samolot Tu-154 nawiązał kontakt ze mną. Poinformowałem go, że w Smoleńsku nie ma pogody, to znaczy, że nie ma warunków do przyjęcia samolotu, przekazując warunki pogodowe – mgła, widoczność 400 metrów.
    (...)
    W Raporcie MAK podano, że KL nawiązał łączność z TU154M nr 101 o godzinie 10:23:30 c.m.(8:23:30 c.p.) czyli około 8.5 minuty później niż to podał P.Plusnin w zeznaniu.
    Jesli chodzi o czas lotu z Okęcia na Siewiernyj z podejściem wschodnim na pułapie FL330, to tylko głupi gęsior łyka czas przelotu jako 1h30 min.. Ten czas to 70 minut(1h10min,)
    Podany w programie uroczystości czas lotu jako 1h30 min. to była ściema, podobnie jak wcześniejszy czas 2h(tak podano wcześniej Kancelarii Prezydenta a potem skorygowano na 1h30 minut.(tak relacjonował to J.Sasin).
    Widać tu różne warianty , jakie zamachowcy przymierzali.
    Nie zauważać takich przekłamań mogą tylko umysłowi debile albo zadaniowani do siania dezinformacji.


    (...)
  • @35stan 18:22:27
    Widzisz autorze, prawdę nazywasz bredniami.
    Ja bazuję na jednym, zresztą zapytaj Polaków czy uwierzą, że Jarosław Kaczyński chciał zabić swego brata Lecha? Wierzysz w to?
    Nie mamy dostępu do wyników badań na obecność materiałów wybuchowych, ale wiemy iż gdyby był choć ślad dowodu na wybuch to kłamca smoleński Macierewicz pierwszy by nam to oznajmił.
    Znowu używasz środków mających ukryć płytkość twoich dowodów. Pozwól, że na chwilę użyję twoich metod mówiąc. Nadal szukasz "umysłowych debili" co uwierzą, że w ciągu no powiedzmy nawet 4 godzin, choć wiadomo, że tyle nie było można było rozwieźć rozbity gdzieś TU 101, zabić nawet powiedzmy nie 96 a 20 ludzi i ich ciała przygotować tak, by anatomopatolodzy uznali je za ofiary katastrofy komunikacyjnej. Pamiętaj, że ciała te badali nie tylko oficjalni anatomopatolodzy ale również powoływani przez rodziny ofiar, choćby Anny Walentynowicz, nie mówiąc o tym, że PiS z pewnością nie zatrudniał ludzi wierzących iż była to katastrofa a ludzi szukających dowodów na zamach. Widziałeś jak Macierewicz latał z każdym coraz bardziej idiotycznym pomysłem na zamach. A więc nadal szukaj "umysłowych debili", których ty, jako chyba już jeden z niewielu"zadaniowanych do siania dezinformacji" przekona do swoich wywodów.
    Jeśli nie uwierzymy iż "zamachowcy" mieli możliwość zatrzymania czasu, na przygotowanie maskirowki to po prostu nie było fizycznych możliwości zrealizowania tego pomysłu. Jak rozłożysz elementy samolotu bez pozostawiania śladów na ziemi? Jedyna metoda, to helikoptery, tyle, że one dużo hałasu by czyniły, a to nie był teren nie zamieszkały, mamy świadków, którzy słyszeli przelot, odgłosy katastrofy.
    Od samego początku analizowałem tę katastrofę głównie od strony technicznej, spieraliśmy się na forach, szukaliśmy dowodów, (ja już po kilka razy oglądałem wszystkie odcinki programu "Katastrofy lotnicze" szukając analogii do Smoleńska, elementów technicznych wyjaśniających jak samolot zachowuje się w ekstremalnych sytuacjach, Później zwolennicy maskirowki, teorii zamachu zaczynali się denerwować, czuć, że grunt im pod nogami się usuwa, banować, wyzywać od ruskich, od popleczników Anodiny. Dziś po tylu latach, po całkowitej klęsce kłamcy smoleńskiego Macierewicza zostałeś jako jeden z ostatnich Mohikanów upadłej teorii maskirowki. Zostanie ci tylko myśleć, o "umysłowych debilach" czyli prawie wszystkich Polakach, co jeszcze dziś z pozostałości poprawności politycznej nie chcą wyraźnie powiedzieć. To była katastrofa komunikacyjna. Jesteś jak Jan Pietrzak, co w deszczu na koncercie Opole 2017 jeszcze grał, tyle, że słuchaczy już nie było.
  • @Zawisza Niebieski 19:23:25
    Ciulu bosy.

    Znowu wywijasz ruskimi śmierdzącymi onucami i udajesz niemotę, nie dyskutując o tych faktach , które podałem obłudnie apelując, by dyskutować merytorycznie.
    Brak u ciebie cienia przyzwoitości.
    Won za Ural ruski bucu!
  • SASIN tytan intelektu na miarę SUSKIEGO
    Nie no jak to wszystko jest na podstawie OPOWIEŚCI SASINA to ja już we wszystko wierzę
    Chłopisko kumate, oczytane, kulturalne, yntelygentne, postronne, nie powiązane w żaden sposób z opcją polityczną PIS która na tej katastrofie a w zasadzie na jej trupach już prawie 10 lat zbija kapitał polityczny najpierw aby dorwać się do koryta a teraz nie dać się od niego oderwać....

    No istny kryształ i tytan ynteleku - prawie jak Caryca Suski

    Bo gdyby Sasin był jakoś tam powiązany z PIS'em to wtedy można byłoby jakoś podejrzewać że znów coś bredzi aby choć jeszcze troszkę podjechać na ofiarach tego tragicznego WYPADKU...

    A tak to...... "wiarygodny" "kryształ"
    :)) :)) :)) jprdl
  • @Hades 19:46:54
    Jak widać po notce sekta smoleńska nie składa jeszcze broni :)))
  • @Hades 19:46:54
    Z ciebie za to tytan inteligencji, z mózgiem muszki owocówki ale z japą jak paszcza wieloryba.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:59:56
    Potrafisz napisać coś z sensem? Merytorycznie krytykować?
    Nie, wy z ruskimi pałami, potraficie tylko kłamać , szydzić.
    Macie zapewne praktykę robioną u ruskich tych od ruskiej kryszy.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:59:56
    35stan tylko nie wiem czego jest chyba już ostatnim "zamachowcem" - nawet szalony Antek nie tylko zamilkł ale i zapewne ze wstydu zaszył się nie wiadomo gdzie - to bardzo dobrze tylko o 9 lat za późno
  • @35stan 20:07:34
    Ale dlaczego drzesz Swoją japę i mnie wyzywasz?
    Przecież nie dość że nie napisałem ani jednego brzydkiego słowa (póki co) to jeszcze "przytaknąłem" Twoim ..................... nie wiem jak to nazwać.... Twojej "wizji"
    Wyluzuj chłopie....
    Rozsuń pejsy i przeczytaj raz jeszcze co napisałem - może te "warkoczyki" przesłaniały Ci widok :))
  • @35stan 20:09:58
    Do ciebie się nie zwracałem więc czego się czepiasz?
  • @Hades 20:36:54
    To co mieli ugrać na smoleńskich trumnach to ugrali. Jak doszli do wniosku, że więcej się nie da to go schowali.
  • @35stan 19:29:51
    Prawda powoduje, że sprowadzasz się do poziomu trolla PiSowskiego. Argumenty powodują, że zaczynasz pisać "Ciulu bosy"
    Taka prawda, że przyciśnięte argumentami trolle zaczynają wyć.
    Przykro mi, ale taka niestety prawda.

    Jeśli popatrzymy na sektę maskirowki, to jest ona jak zwierzę przyparte muru, zaczyna agresywnie atakować, co widzimy u autora. Teoria jest już całkiem obalona a tylko sieroty po tej teorii jeszcze za nią rozpaczają. Pisanie tych bajek kiedyś dawało poczucie wartości. Dziś już tylko śmiech te bajki wzbudzają, stąd chcą gryźć, atakują.
    Przykre to, bo kiedyś ludzie im wierzyli, dziś oszukani już nie chcą słuchać.
    Niestety 35Stan puściły nerwy i tylko śmiechem się okryłeś.
  • @Hades 20:36:54
    A wiesz może dlaczego zamilkł?
    Wam ruskim onucom i prostakom najprostszym wytłumaczeniem jest, ze przyznaje się do kłamstwa, co traktujecie jako dowód na prawdziwość Raportów MAK i KBWLP.
    Gdzie tam wymagać od was myślenia i to logicznego myślenia.
    A.Macierewicz grał ze swoim ZP i podkomisją MON tzw. "drugie ostrze nożyc Golicyna" w tej sprawie czyli realizował interesy USA/Izrael, polegające na ośmieszaniu sprawy, by pierwsza wersja zamachowców mogła być bardziej wiarygodna.
    Jeszcze w maju 2010 roku pisał:

    "Lech Kaczyński wraz z elitą niepodległościową znalazł się w wirze wielkiej rosyjskiej operacji odzyskiwania wpływów na obszarze dawnego imperium i to w uzgodnieniu z Niemcami oraz za zgodą rządu Donalda Tuska. Była to w istocie gigantyczna pułapka, która zatrzasnęła się wraz ze startem Tu-154 10 kwietnia o godzinie 7.20 czasu warszawskiego"

    I niedługo potem został postawiony do pionu, zapomniał o udziale Niemców a nawet jeżdżąc po kraju i za granicą zapewniał ze UE(to przecież Niemcy), NATO chcą pomoc w wyjaśnianiu wydarzeń, ale zły Tusk nie pozwala i założył ZP w Sejmie z podsuniętymi mu przez CIA "ekspertami" z USA.
    Teraz za Trumpa i budowaniu sojuszu strategicznego z USA, CIA poszła dalej i przysłała "ekspertów" PK z Pasionkiem na czele, by kontrola nad śledztwem i badaniem była kompletna i by prawda nie została ujawniona.
    J.Kaczyński przystał na to i w październiku 2017 roku, na 90 miesięcznicy powiedział:

    (...) - I będzie prawda , której jeszcze dzisiaj nie znamy i ja jej nie znam. Prawda albo stwierdzenie, że dzisiaj, w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da. Ale zostanie to powiedziane uczciwie, to się Polakom po prostu należy.(...)

    Zobaczymy, czy na 10-tą rocznicę J.K. powie Polakom o "tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da."

    Powiniem powiedzieć: "nie można" ale to by było niepolitycznie, bo odpowiedź jest łatwiejsza na pytanie ; dlaczego "tej prawdy do końca ustalić się nie da."(wrak, Rosja itp.).

    Ale komu ja to tłumaczę, ty i tak tego nie pojmiesz, taka twoja marna jest etyczna kondycja.Tego też nie pojmiesz dlaczego?)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:57:48
    "to go schowali."

    Ano schowali, ale trzeba rozumieć dlaczego.
  • @Zawisza Niebieski 21:17:49
    A nie jesteś ciulem, tak po prostu.
    Gdybyś zachowywał się przyzwoicie jako dyskutant, traktowałbym cię poważnie.
    Sam prowokujesz kłamstwami, ignorancją i bezczelnościa, by traktować cię jak bydle.
    Nikt cię nie zmusza, być pchał się na mój blog i rzucał kłamstwami.
    "Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało!"
  • @35stan 21:34:12
    Przyznam się że mam spory dylemat jak Ci odpowiedzieć
    Inny już by przyjął kilka ostrzegawczych klapsów na twarz ale w Twoim przypadku jakoś nie mogę (póki co) się do tego przełamać
    To tak jakbym skopał dziesięciolatka i na dodatek zabrał mu lizaka i wyrzucił na jego oczach do kosza...

    Więc może na tą chwilę powiem tak:

    ZDROWIA ŻYCZĘ - DUŻO ZDROWIA.............. (jak widać przyda się) :))
  • @35stan 21:39:18
    Wiesz, ja zwykle nie reaguję jeśli ktoś kłamstw nie wypisuje.

    Nie raz się zastanawiałem czemu tego typu zwolenników PIS jak Ty nie można zaprosić do towarzystwa, ty jesteś dokładnym przykładem czemu. Czy ktoś cię tu obrażał? Twarde argumenty które obaliły to co opowiadasz, a ty obrażasz gości swojego blogu, przecież nie tylko mnie. Nie potrafisz przyjąć, że to co opowiadasz, nie ma pokrycia w faktach. Nie na darmo PiS zrezygnowało z głoszenia teorii o "zamachu", bo zrozumieli iż mało kto się na to już nabierze.

    Widzisz tacy zwolennicy PiS to jest ten sort, którego trudno Polakowi do dyskusji zaprosić. Nie potrafiłeś odpowiedzieć na proste pytanie, ile trzeba było czasu na przygotowanie ciał ofiar, by patolodzy uznali je za ofiary katastrofy komunikacyjnej, nie miałeś nic na odparcie argumentów poza bluzgami. Pokaż, czy ktoś tu posługiwał się słowami jakimi gości swego blogu obdarzałeś. No cóż, taki sort. Do tej pory nie oceniałem twego tekstu, teraz stawiam 1*
  • @35stan do ciebie brudasie dupku
    Reposta.
    Jak widać to dla ciebie ty gnoju i dupku śmieciu na tym portalu jest lepiej jak Polska stała sie kondominium żydów tych z izraela i Ameryki, jedź dupku i to jak najszybciej do swoich braci w myckach do izraela i nie wracaj, bo dla ciebie szmato interes Polski i Polaków nic nie znaczy. ty dupku Polskę sprzedajesz za judaszowe srebrniki 447, wredny uliczny rynsztokowcu. I zapamietaj sobie dupku żeś to ty zaatakował mnie wulgarnymi słowami ale w odpowiedzi tym samy ci śmierdzielu muszę ci dopłacić.
  • Nie wierzyłem, że po kompromitacji Macierewicza
    że po wyciągnięciu z grobów wszystkich ofiar tej katastrofy, po sprawdzeniu wszystkich próbek w niezależnych laboratorich jeszcze ktoś takie głupoty opowiada. Człowieku zrozum, że już nikt w te głupoty nie wierzy. Mieliście swój czas, gdy dyskutowano te sprawy, ale njawyższy czas, by rozumie zamilknąć, by się dalej nie ośmieszać.
  • Przypadkowo....
    Zginął rosyjski prokurator, który przekazał Polsce akta ws. Katynia i Smoleńska

    W Rosji w "wypadku" lotniczym przypadkowo zginął zastępca prokuratora generalnego Saak Karapetjan. Jako szef wydziału współpracy międzynarodowej Prokuratury Generalnej przekazywał Polsce w latach 2010-11 akta śledztw ws. zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej.

    https://www.tvp.info/39319013/zginal-rosyjski-prokurator-ktory-przekazal-polsce-akta-ws-katynia-i-smolenska
  • @Husky 06:24:41
    I niczego więcej pełniąc swoją funkcję nie dokonał?
    Za swojej kadencji tylko i wyłącznie przekazał te jedyne akta i za to zginął?
    Zginął w wypadku lotniczym sam czy ktoś jeszcze?
    W wypadku czy ZAMACHU?

    Ponoć kiedyś gdzieś splunął na ziemię - może jednak za to "przypadkowo" zginął?
    jprdl
  • @Zawisza Niebieski 17:38:42
    Kłamstwo smoleńskie było potrzebne do spolaryzowania społeczeństwa i wygrania wyborów po 5 latach. Temu słuzżły pochody i pseudokomisja Maciarewicza.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031