Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
193 posty 2637 komentarzy

Tylko prawda jest ciekawa

35stan - mgr inż.inżynier urządzeń sanitarnych, projektant. Obserwuję, analizuję i wyciągam wnioski. Jeśli piszę, to o konkretach i faktach,lanie wody czy bicie piany mnie nie interesuje, choć zjawiska te nie są mi obce.

Smoleńsk 2010 - samolot widmo 10.04.2010 roku na Siewiernym

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

09:21:05 Krasn.:. On ląduje o 8:50.

 

 

Samolot – widmo, to  dla „badaczy” wydarzeń z 10.04.2010 roku wszystkich opcji, włącznie z najwybitniejszymi na świecie ekspertami podesłanymi A.Macierewiczowi z  USA a w 2017 roku także Prokuraturze Krajowej z prokuratorem Pasionkiem na czele, o „uczonych” z Komisji MAK i ich „uboższych w wiedzę” krewnych z KBWLLP pod kierownictwem obecnego posła dr Laska, nie wspominając coś, czego się nie dopatrzyli przez prawie 10 lat od zdarzenia.
 
Tymczasem o jego istnieniu są wzmianki w dokumentacji oficjalnych organów zajmujących się śledztwem smoleńskim.
 
Są to:
 
1. Ekspertyza IES z 12.01.2015 roku przygotowana na zlecenie Wojskowej Prokuratury w Warszawie
Stenogram rozmów z wieży, zarejestrowanych przez otwarty mikrofon
Fragment rozmowy Krasnokutskiego z Sypką(strona 129/361 – 130/361):
Czas stenogramu: moskiewski
 
 
On ląduje o 8:50. A teraz widoczność, no, teraz się już poprawia, ale nikt, i Marczenko, wczoraj cały dzień rozmawialiśmy, nikt mgły nie zapowiadał.  I rano wszystko było normalnie. A tu nagle,  o godzinie dziewiątej, tak się  zaciągnęło, widzialność mniej więcej  tysiąc dwieście. No normalnie wylądował. Myślę, że jest dobrze wyposażony, bo przecież to niezły samolot. No w zasadzie  wylądował normalnie, dobrze się spisali. Myślałem, prawdę mówiąc, że odejdzie na drugi krąg. W zasadzie to wszystko i myślę, że o dziesiątej trzydzieści, że teraz temperatura się podniesie, no w każdym razie nie powinno być gorzej niż półtora.
 
2. Postanowienie Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga z 30 czerwca 2012 roku, o umorzeniu śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, w wątku cywilnym
Sygnatura akt V Ds. 32/11
 
Na str. 155 dokumentu PO W-wa – Praga,  czytamy na temat tego lądowania samolotu na lotnisku Siewiernyj, które to lądowanie z godziny 8:50 c.m. PO Warszawa Praga  przypisuje lądowaniu Jak-40 nr 044 z dziennikarzami na pokładzie, który wg Raportu MAK lądował o godzinie 9:15 c.m.
Przez  następnych 7 lat nikt oficjalnie tego nie zakwestionował, z załogą samolotu  Jak-40 nr 044, dziennikarzami i z samym A.Macierewiczem na czele.
 
Oto ten fragment Postanowienia:
 
(…)
Wcześniej, około godziny 8.50 czasu miejscowegona lotnisku w Smoleńsku wylądował samolot Jak-40 z dziennikarzami, którzy po przeprowadzeniu kurtuazyjnej odprawy paszportowej udali się autokarami na cmentarz do Katynia. Na terenie cmentarza w Katyniu oczekiwali również członkowie delegacji, którzy przybyli tego dnia pociągiem specjalnym.
(…)
 
Pytanie o to, co to był za samolot, pozostaje otwarte.
Czy ktoś z czytających ma jakieś sensowne wytłumaczenie tego przypadku, jaki znalazł się w materiałach ze śledztwa?
 
 

KOMENTARZE

  • @ Autor
    "Czy ktoś z czytających ma jakieś sensowne wytłumaczenie tego przypadku, jaki znalazł się w materiałach ze śledztwa?"

    Wytłumaczenia jeszcze nie mam, ale 5* odhaczam od razu.

    Ukłony
  • @ Autor, All
    "No normalnie wylądował. Myślę, że jest dobrze wyposażony, bo przecież to niezły samolot."

    Właśnie - niezły samolot - Czy można to powiedzieć o Jaku-40?
    Myślę, że Krasnokutski się trochę samolotów w życiu naoglądał, może i nalatał, więc obstawiam, że Jak-40 raczej nie był obiektem tego komentarza...
  • @35stan
    Wielowektorowa manipulacja czasem i miejscem zdarzenia przez wszystkie strony . Pozostanie nam tylko pamięć jak po Gibraltarze . Salute Amigo .5*
  • @Repsol 21:01:13
    Ciekawy jest też aspekt rzekomej przeróbki saloniku nr 3 z 8 na 18 miejsc pasażerskich, co dawało ich po tej rzekomej przeróbce 100 czyli tyle iloma dysponował nr 102, choć w Delegacji było ogółem 88 pasażerów(pozostałe z 96 to członkowie załogi w liczbie 8 osób, 4 w kokpicie i 4 stewardessy ze swoimi miejscami służbowymi(fotele składane).
    Gdyby ta przeróbka była faktem a nie propagandą KBWLLP, to w samolocie byłoby 12 miejsc wolnych a podobno przed lotem już nie było wolnych, bo wielu chętnych odprawiano z kwitkiem i dochodziło do ustępowania miejsc jedni drugim.
    Takich "kwiatków" faktograficznych jest multum, ale Antek od początku wolał się zajmować "końcóweczą" zapisów czarnych skrzynek i na zajmowanie tymi "dziwnymi faktami" przez 10 lat nie znalazł czasu ale za to wynalazł wiele wybuchów i wstzasów, którymi epatował patriotycznych Polaków w kraju i na świecie.
    Ciekawe ile wybuchów ostatecznie znajdzie się w zapowiadanym Raporcie podkomisji MON?
    Pzdr.
  • @35stan 22:04:27
    Wiem , nikt już nie wie kiedy który w Samarze był w remoncie 101 czy 102 . Skłaniam się częściowo do A.Ściosa i FYMa że może mieliśmy 3tutki jedną do zadań specjalnych , która w potrzebie chwili robiła za 101 lub 102 . Dlatego teraz mamy taki galimatias . Salute .
  • @Repsol 22:18:15
    Witam. Jest pytanie zasadnicze:dlaczego takiej delegacji z Prezydentem RP, Dowództwem WP i wielu działaczy i oficjeli nie żegnała Wojskowa Kompania Honorowa??? Jest w sieci zamieszczone Orędzie Marszałka Komorowskiego w sprawie tej, rzekomej katastrofy i nosi datę 10.04.2010r , godz. 5.59!!!!!!! Zamieściło to TVP INFO i potem zdementowano ten wpis,argumentując, ze to serwer się zepsuł!!! Gdyby tak się stało, to padła by cała TV!!! Oznacza to, że zamachowcy już wiedzieli kilka godzin wcześniej, że wycieczka do Katynia została skasowana! Polecam na you tube film ze zburzenia hangaru na lotnisku wojskowym Okęcie. Hangar był wcześniej remontowany a na jesieni 2010 r został zburzony!Polecam też tym, którzy nie czytali:"zamach warszawski" i "zamach.eu" w googlach!!!
  • @zibi 22:39:30
    Powtarzam już 9 lat , nic się nie dowiemy . Możemy wiedzieć jak nie było . Przecież to lustrzane odbicie zdarzeń w Gibraltarze i zachowania . ............ " sojuszników " . Ps : Gdzie są zdjęcia satelitarne które Pasionek otrzymał ?. Zapytaj Antoniego .Salut .
  • Nie ma żadnych znanych przesłanek że to był zamach.
    Samolot się rozbił we mgle na skutek zejścia zbyt nisko i zahaczenia skrzydłem o brzozę.

    To czy orkiestra była na lotnisku czy nie, czy pilot się kłócił na lotnisku przed startem czy nie, czy ktoś w Smoleńsku lądował czy nie...
    nie ma żadnego znaczenia dla tego co się stało w ostatnich minutach lotu
    samolotu we mgle... To były wyłącznie decyzje pilota oraz nacisków na pilota ze strony przełożonych.

    Co nie wyklucza że wokół wylotu do Smoleńska było jakichś przepychanek kłótni, prowizorek...czy nawet kombinacji na temat zamachu...
    ale do katastrofy doszło w wyniku próby lądowania we mgle i zahaczenia skrzydłem o brzozę.
    Gdyby nie brzoza to samolot prawdopodobnie oderwał by się od ziemi na drugi krąg lub lądował by na kołach a nie na plecach..
    i wtedy być może nie było by tylu ofiar.
    Tutka to silna, odporna maszyna ale na plecach lądować nie umie.

    W lotnictwie każdy błąd, awaria to ryzyko śmierci. Grawitacja jest bezwzględna nawet dla katolików którzy mają dojścia do żydowskiego Boga.
    Tu warto się zastanowić co ten żydowski Bóg właściwie może ?
    wygląda na to że nic nie może (holocaust, wielkie wojny, niezliczone zbrodnie, katastrofy...)
    A jak nic nie może .. to czy w ogóle istnieje czy jest tylko żydowską fantazją ? jak wszyscy Bogowie wszystkich wierzących prymitywnych plemion na ziemi ?
  • @Oscar 08:53:51
    Nie samolot był zbyt nisko, tylko badał głębokość jaru, który był przed lotniskiem (akurat po tej stronie). Pilot miał obowiązek zapoznać się z mapą terenu i zrobił to, tyle że nie przed odlotem, ale po. Patrzyli też na wysokościomierz radiowy, bo barometryczny z jakichś powodów ich nie interesował. I będąc na dnie jaru (poniżej poziomu pasa!) nagle przed nimi teren zaczął się podnosić! Ale pssst! To wiedza tajemna, za którą m.in treser psów, próbował tresury i na mnie, a jak mu wyjaśniłem że ludzi nie tresuje się jak psów i nie stosuje się szantażu, bo to nieładnie, to mnie Tokarski zbanował.

    Wniosek: w czasach Ziobry i Macierewicza ta wiedza o badaniu terenu samolotem, z bezmała, setką ludzi na pokładzie jest wiedzą niebezpieczną!
  • @Repsol 23:04:19
    W takim razie kolaborował z zamachowca sam Jarek (przebrała się miarka! Głosujem na Jarka!). Bo to Jarek opowiada farmazony, o tym, że rozmawiał z bratem o zdrowiu mamusi, na minuty przed lądowaniem. Ale heca, rzekła świeca!
  • @Oracz 09:10:32
    Zgadza się.
    To że patrzyli na wysokościomierz radiowy oznacza że próbowali lądować.
    Przy lądowaniu w ostatniej fazie też patrzy się radiowysokościomierz bo ten jest dokładniejszy.
    Przeoczyli ten parów przed lotniskiem i to ich zgubiło.
    Gdyby mieli widoczność to ten parów zobaczyli.

    Zabiło ich jedno zadnie "śmiało zmieścisz się"
    Kto je wypowiedział w kokpicie ? Ktoś z nielegalnie tam przebywających...
    To nie był nikt z załogi i żaden cywil.. to był ktoś kto znał się na lotnictwie i
    miał pozycję wyższą niż piloci...
    Był tam tylko jeden taki człowieka.. Błasik dowódca pilotów i całego lotnictwa w Polsce.
    I właściwie wszystko jest jasne.

    Pilot mógł podjąć inną decyzję ale po tym co spotkało jego kolegą w Gruzji gdy tam odmówił loty w strefie wojennej i zmienił trasę...pilot wiedział jak taka odmowa się dla niego skończy.
    Pilot nie odmówił....
    I znowu wszystko jasne...
  • @Oscar 08:53:51
    Dywagacje na bazie braku wiedzy ,
    Samolot obrócił się na małej wysokości , no skrzydła nie przeszkadzały? Owszem kadłub w kawałkach, ale całych. Za to nieznana nikomu na Ziemi siła powyrywała fotele pokłady i cały osprzęt. karoserię pozostawiając bez ryski. To samo dotyczy wnętrzności samolotu skoro wyrwało z mocowań nitowań śrubunków to czemu zatrzymało się po kilkunastu cm. Czy metafizyczna siła powrzucała wszystko z powrotem
  • @gnago 10:08:34
    Karoserię... Jak kucharce, stróżom dzienno-nocnym, teserom psów, wytłumaczyć? A pobawcie się symulatorami, na swoich komputerkach, mogą być na Androidzie, to się może dowiecie. O ile uda wam się wyjść z menu do samej stymulacji. ,,No weź i mi tłumacz!"

    Kobuszewski do ,,Jasia" ,,No jak piszesz? No jak!?! A może i dobrze.."
  • @gnago 10:08:34
    Cud po prostu cud...albo prawdy wybiórcze...
    Nie miałem możliwości oglądania wraku z bliska.
    Opieram się na tym co sam osobiście słyszałem na nagraniach z kokpitu.

    A skrzydło nie musiało wcale przeszkadzać w obrocie.
    Samoloty leciał do góry .. uciekał z parowu. .. pilot po walnięciu kołami w ziemię dał pełny gaz i wznoszenie...(to było słychać i są ślady kół na ziemi i był huk i wstrząs w kabinie).
    I podczas tego wznoszenia zawadził skrzydłem o brzozę.
    Dalej się wznosił robiąc jednocześnie korkociąg (urwany kawałek skrzydła)
    a jak lotki były ustawione na wznoszenie to w pozycji bocznej samolot
    "wznosił" się w bok .. i ciągle obracał a w pozycji na plecach "wznosił" się w dół...teraz się grawitacji i siła "wznoszenia" się dodawały.
    a wszystko na pełnej mocy silników.
    Przywalili w ziemię na plecach ze straszliwą siła (duża prędkość i upadek na plecach). Pilot od momentu utraty końcówki skrzydła nie wiedział co się dzieje, samolot go nie słuchał... pasażerowie zareagowali jak ludzie no "reller costerze" ... słychać to na nagraniach... to instynktowna reakcja.
  • @Oscar 10:50:18
    Wszystko to widziały satelity i co ? . Polecam warto przeczytać : http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=22653&Itemid=100
  • @Repsol 11:43:47
    "Wszystko to widziały satelity i co ?"

    Przez gęstą mgłę?
  • @Pedant 11:52:52
    Czytaj materiał , następnie zabieraj głos . " Zdjęcia satelitarne od sojusznika z – podkreślam -10 kwietnia 2010 r. też nie zostały upublicznione, ani – co zawierają, a może nie dotarły? Obłok mgły, jaka była wówczas nad Siewiernym, chroni obiekty na ziemi przed zdjęciami w świetle widzialnym, natomiast przed zdjęciami w innym zakresie promieniowania, cieplnymi, radarowymi nie chroni. Według moich informacji zgodnie ze standardami NATO, lotnisko z państwa nie-natowskiego jest objęte ciągłym dozorem satelitów wywiadowczych, całą dobę, godzina po godzinie. " Salut.
  • @Repsol 12:08:57
    "przed zdjęciami w innym zakresie promieniowania, cieplnymi, radarowymi nie chroni. Według moich informacji zgodnie ze standardami NATO, lotnisko z państwa nie-natowskiego jest objęte ciągłym dozorem satelitów wywiadowczych, całą dobę, godzina po godzinie. "

    Na każdym nieużywanym lotniskiem na świecie nieustannie wiszą nieruchome satelity NATOwskie, przenikające sztuczną mgłę, hel i skałę. Radzę brać wasze informacje z lepszych filmów sci-fi.
  • @Pedant 12:25:34
    No popatrz fantastyka i dlatego pewnie utajniono . https://www.salon24.pl/u/stan35/585448,smolensk-2010-zdjecia-satelitarne-scisle-tajne
  • @Repsol 12:40:59
    "No popatrz fantastyka i dlatego pewnie utajniono . https://www.salon24.pl/u/stan35/585448,smolensk-2010-zdjecia-satelitarne-scisle-tajne"

    "Jak do tej pory wynik tych jego starań jest taki jaki mogliśmy oczekiwać: odmawiamy udostępnienia jakichkolwiek informacji na ten temat."

    Na przykład informacji, że żadnych zdjęć nie posiadają, albo że widać na zdjęciach tylko mgłę.
  • @Pedant 12:56:16
    No tak i dlatego właśnie " mgłę " utajniono . :)))
  • @Oscar 08:53:51
    Pewnie masz rację. Polski burdel+ ruski burdel+kiepska pogoda+naciski przełożonych=katastrofa.
  • Na czym znają się Polacy?
    Tzn. uważają, ze się znają wszyscy? Na medycynie, na edukacji, na polityce, a od 2010 stali się ekspertami od katastrof lotniczych. Za kompromitowanie tematyki smoleńskiej i marnowanie środków, za publiczne kłamstwa, to Antoni Macierewicz powinien trafić przed TS.
  • @zibi 22:39:30
    'Jest w sieci zamieszczone Orędzie Marszałka Komorowskiego w sprawie tej, rzekomej katastrofy i nosi datę 10.04.2010r , godz. 5.59!!!!!!! Zamieściło to TVP INFO i potem zdementowano ten wpis,argumentując, ze to serwer się zepsuł!!! '

    Sprawa zamieszczenia tego orędzia B.Komorowskiego, wygląda moim zdaniem następująco:

    - po pierwsze, to godzina zamieszczenia go na stronie TVP Info, to 5:57

    - po drugie, po wielu przeprowadzonych analizach doszedłem do wniosku, że ten czas zamieszczenia, to czas strefy czasowej wschodnioamerykańskiej, różniący się od czasu polskiego o 6 godzin do tyłu czyli w Polsce był to czas 11:57
    O tej samej godzinie czyli o 11:57 na portalu Onet-Kiosk:

    wiadomosci.onet.pl/2153170,11,1,1,item.html (link nieaktywny nawet w pamięci sieci)

    zamieszczono informację z powołaniem się na konstytucjonalistę prof. Piotra Winczorka, że B.Komorowski przejął p.o. prezydenta.

    Sprawa tego "przejmowania", które było wbrew przepisom Konstytucji(szkoda, ze PIS-owcy nie protestowali w tedy w koszulkach z napisem "KONSTYTUCJA!!!!) czyli zamachem stanu, bo nie "odnaleziono" jeszcze ciała śp. Prezydenta L.Kaczyńskiego i zgodnie z Konstytucją, decyzję o powierzeniu funkcji p.o. prezydenta powinien podjąć Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu a nie samowolnie sam Marszałek.
    Ciało śp. L.Kaczyńskiego "odnaleziono" około 16-tej po tym jak media informowały, że "przed godziną 15-tą na Siewiernyj przywieziono dwie pierwsze trumny"(potem trumny przywożona " gruzawikami" wypełnionymi po brzegi(a dziwnym trafem te "dwie pierwsze" osobno i na początku, bo już do Smoleńska jechał J.Kaczyński, którego autokar na drodze z Witebska był powstrzymywany przez milicję a potem musieli długo czekać przed bramą lotniska na wpuszczenie a do identyfikacji zwłok doszło przed północą).

    Po roku ludzie Komorowskiego przyznawali, że nastąpiło to ok. godziny 14-tej( po telefonicznym potwierdzeniu przez Miedwiediewa o śmierci Prezydenta Kaczyńskiego(a w wywiadzie Komorowskiego dla ”Polityki” mowa jest o telefonie od Miedwiediewa:„Przed 15.00 dzwoni prezydent Miedwiediew.”) czyli wokół niby prostych informacji czasowych zrobił się totalny misz-masz.

    A.Duda, który jako najwyżej usytuowany minister w KP w tym dniu, który uczestniczył w tym procesie "przejmowania" obowiązków p.o. prezydenta przez B.Komorowskiego, bo to on przygotowywał dokumenty z przejęcia i to on przekazał kody do do tajnych sejfów KP, zeznał przed ZP:


    „Podczas posiedzenia zespołu Duda powiedział, że pierwszy telefon od Czapli(szef Kancelarii Sejmu- przyp. mój) otrzymał ok. godz. 11.; Czapla poinformował go wówczas, że Komorowski "zaraz wygłosi oświadczenie o tym, że przejmuje wykonywanie tymczasowo obowiązków prezydenta".Dodał, że Czapla powoływał się na zapis konstytucji mówiący o śmierci prezydenta.”


    „Jak relacjonował, ok. godz. 14 znów zadzwonił do niego Czapla, informując o telegramie Miedwiediewa do Komorowskiego w sprawie śmierci Lecha Kaczyńskiego oraz o rozmowie telefonicznej obu polityków. - Na sto procent pewny dziś jestem, iż powiedziono mi, że przyszedł i dokument pisemny i dodatkowo, że odbyła się taka rozmowa telefoniczna na najwyższym szczeblu. I że jakby było to złożenie kondolencji i też telefoniczne zawiadomienie o tym, że prezydent Rzeczypospolitej zginął w katastrofie smoleńskiej - mówił.”

    Z powyższego wynika, że już około 11-tej B.Komorowski musiał być już w Kancelarii Sejmu, bo to około 11-ej Czapla informował A.Dudę, że Komorowski "zaraz wygłosi oświadczenie o tym, że przejmuje wykonywanie tymczasowo obowiązków prezydenta".

    To jest potwierdzenie tego, ze B.Komorowski kłamał publicznie w wywiadach, że rano 10.04.2010 roku był w Budzie Ruskiej i wyjechał z niej do Warszawy prywatnym samochodem , który prowadziła żona Anna około 9:30, co przy dystansie ponad 300 km dzielącym Budę Ruską od Warszawy, byłoby niemożliwe(musieliby rozwijać prędkość zbliżoną do 300 km/h, bo po przyjeździe do Warszawy, udał się najpierw do swojego domu na Powiślu, gdzie syn Piotrek prasował mu koszulę).

    Takie szybkie przemieszczanie się B.Komorowskiego było możliwe, bo jak w komunikacie podawała Kancelaria Sejmu:
    "Marszałek wraca z Trójmiasta do Warszawy" a inne media podawały, ze leci z Gdańska do Warszawy a jeszcze inne, że leci z Gdańska z premierem D.Tuskiem:

    http://p.web-album.org/6e/7a/6e7a6548a816751f5a56eff069b5d051a,4,0.jpg

    Wracając do kwestii czasu zamieszczenia tego orędzia B.Komorowskiego na portalu TVP Info z godziną 5:57 i zakładając, ze był to czas wschodnioamerykański czyli 11:57 czasu polskiego, zakładając to co podałem wyżej, to informacja prof. Winczorka nabiera sensu.

    Pozostaje tylko wyjaśnić, że jak zeznał A.Duda, Czapla informował go około 11-tej czasu polskiego i wtedy nie zgadzał się na wydanie dokumentów i kodów a dopiero po otrzymaniu informacji o telefonie-faxie Miedwiediewa do Komorowskiego, około 14-tej powiedział Czapli: "róbcie jak uważacie"

    W wywiadzie Komorowskiego dla ”Polityki” mowa jest o telefonie od Miedwiediewa:
    „Przed 15.00 dzwoni prezydent Miedwiediew.”

    Wg archiwalnych zapisów audycji TVP Info nadawanych "na żywo" B.Komorowski o godzinie 13:41 ogłosił żałobę narodową:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7753628,Komorowski__Zarzadzilem_tygodniowa_zalobe_narodowa.html

    czyli obowiązki p.o. prezydenta musiał objąć około godziny 13-tej a telefon-fax miał otrzymać około 14-tej a nawet w wywiadzie dla "Polityki" było to "przed godziną 15-tą".

    czyli ten czasowy misz-masz był elementem stałym w tamtym czasie.

    Te informacje podawane przez Kancelarię Sejmu i Centrum Informacyjne Rządu o locie Marszałka i premiera z Gdańska do Warszawy, są dowodem na kłamstwa ich obu, bo D.Tusk w Sejmie tak informował posłów i społeczeństwo:

    83. posiedzenie Sejmu w dniu 19 stycznia 2011 r.

    Informacja prezesa Rady Ministrów dotycząca działań rządu zmierzających do ustalenia przyczyn i okoliczności katastrofy samolotu TU-154M, strona 60

    http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/5D58AA5F938C649BC125781E004BBF81/$file/83_a_ksiazka.pdf

    (...)
    A więc, jak rozumiem, pani poseł oczekiwała, że instytucje państwowe zaczną w dniu katastrofy działać możliwie szybko. Nie wiem, jakiego typu tempa pani oczekuje od BOR, jeśli chodzi o przewóz samochodem
    na trasie Gdańsk – Warszawa.
    Posiedzenie Rady Ministrów rozpoczęło się w Warszawie o godz. 13.40, tzn. w momencie, kiedy wszyscy ministrowie dotarli na miejsce.
    W przeciwieństwie do niektórych polityków ja wtedy, kiedy jadę samochodem rządowym, nie zastępuję kierowcy BOR i nie dyktuję mu
    warunków, jak szybko ma jechać, ale wydaje się, że...

    (Gwar na sali)

    (Głos z sali: Bardzo śmieszne.)

    ...dwie i pół godziny jazdy z Gdańska do Warszawy daje wyobrażenie, jak bardzo służby starały się możliwie szybko dowieźć premiera do Warszawy.
    (...)

    Jeden przekaz D.Tuska i dwa kłamstwa:

    - jedno to te dotyczące środka transportu(samochód BOR czy transport lotniczy) i z tym związany czas pojawienia się w Warszawie oraz z kim podróżował(sam czy z B.Komorowskim)

    - drugie dotyczy czasu rozpoczęcia nadzwyczajnego posiedzenia rządu w dniu 10.04.2010 roku
    W przywołanym wyżej wystąpieniu sejmowym podał godzinę 13:40 i taka godzina jest podana w stenogramie z tego posiedzenia rządu i którą potwierdzili przedstawiciele PIS-u po przejęciu władzy(pisała o tym Gazeta Polska)

    Tymczasem istnieją archiwalne zapisy audycji TVP Info nadającej w tym dniu informacje w trybie "na żywo", z których wynika, ze D.Tusk wszedł na salę gdzie odbywało się to posiedzenie i obecne były media z kamerami i aparatami fotograficznymi około 14:02 a formalnie rozpoczął posiedzenie o 14:03(wg czasu na ekranie TVP Info) a zakończyło się ono około 14:18 , bo o tej godzinie wg czasu TVP Info rozpoczęła się konferencja prasowa D.Tuska transmitowana przez wiele mediów nie tylko polskich ale i rosyjskich.

    Czyżby D.Tusk wraz z rządem urządzili Polakom przedstawienie, bo niektóre media, np. gazeta.pl w swym kalendarium wydarzeń podawała o godzinie 14:05 :

    (...)
    13.45 Poseł Bartosz Arłukowicz w TVN24: Wszyscy dzwonią i mówią, że jadą do Sejmu. I nikt nie wie po co. Ci, którzy pojechali do domu, wracają. To niesamowite. Mam potrzebę, żeby być dziś w Sejmie.

    14.05 Już ponad godzinę trwa specjalne posiedzenie rządu. Zaczęło się minutą ciszy.
    (...)


    Można by tak całymi godzinami przytaczać te kłamstwa oficjeli, Raportów i czasowego "misz- maszu" jaki wtedy się odbywał i to po zwykłej "katastrofie typu CFIT" spowodowanej przez "niewykształconych" pilotów i "nacisków" Pierwszego Pasażera.
  • @Oscar 08:53:51
    Daj se siana głupolu!
  • @Oracz 09:32:22
    Trzeba być skończonym debilem, by wierzyć i powtarzać kłamstwa bandytów z PO, FSB,BND CIA, Mossadu, którzy są odpowiedzialni za tę zbrodnię na rozkaz swoich nadzorców rządowych.
  • @Wican 13:48:48
    Antoni Macierewicz robi za tzw. "drugie ostrze nożyc Golicyna" w tej sprawie.
    MAK i KBWLLP to pierwsze ostrze z wersją CFIT a A.Macierewicz to drugie z wersją wybuchową.
    Obie są fałszywe i obie mają utwierdzać opinię publiczną, ze tam na polance Siewiernego zdarzyła się "katastrofa" a różni ich tylko to czy CFIT czy wybuchy.
    Antek realizuje zadania postawione przez stronę zachodnią tego resetowego spisku(stronę wschodnią MAK i KBWLLP) a prawda sobie buja w oparach "teorii spiskowych", którymi MWZM i "mądrzy inaczej" się brzydzą, bo takim mózgi spreparowały media na usługach zbrodniarzy.
  • @35stan
    Samo przekazanie władzy Bronkowi przez Andrzeja D. , było złamaniem wszystkich procedur . Bez " aktu zgonu " powinien za to siedzieć . Niestety jak widzimy dostał bonus i jest teraz PAD . Salute .
  • Polegli w konkurencji bliźniaków co ukradli księżyc z Tuskiem o prymat upamiętniania zbrodni katyńskiej
    Dopero po uzyskaniu sądowej mocy przez kręgi podejrzeń prezessimusa Jarosława możliwe będzie osądzenie katastrofozamachu. Ma razie można dać wiarę kilkuletnim badaniom Komisji Macierewicza.
  • @35stan 15:13:24
    normalna reakcja na brak argumentów.
    wiara nawet najgorętsza nie zmienia faktów co najwyżej generuje lawinę kłamstw.
  • @zibi 22:39:30
    Nie znudziło wam się to pisanie ? Według mnie te wszystkie niejasności i rewelacje dowodzą tylko że był to wypadek. Jak był by to zamach to wszystko by było aż za bardzo poprawne i zsynchronizowane do ułamka sekundy. Zresztą tylko idioci by wybrali to miejsce na zamach. Szybciej by odpalili te fajerwerki tuż po starcie.
  • @Repsol 16:50:07
    Obama i Kneset, w zamian za uległość 10.04.2010 w sprawie "przejęcia" p.o. przez Bronka(sprawdzony w boju pod względem uległości wobec USA/Izrael) został zainstalowany jako "bezpiecznik" wobec J.Kaczyńskiego(Jego Brata musieli zlikwidować, bo jak twierdził J.Kaczyński, był wg amerykańskich analiz "niesterowalny").
  • @Oscar 17:29:43
    Jakimi argumentami ty operujesz bidny ćwoczku?
  • @marek500 17:35:50
    Kiepela u ciebie słabiutka, skoro takie "mundrości" tylko wydaliła.
  • @marek500 17:35:50
    "Według mnie te wszystkie niejasności i rewelacje dowodzą tylko że był to wypadek. Jak był by to zamach to wszystko by było aż za bardzo poprawne i zsynchronizowane do ułamka sekundy. Zresztą tylko idioci by wybrali to miejsce na zamach. Szybciej by odpalili te fajerwerki tuż po starcie."

    Mnie nurtuje pytanie, czy zwolennicy teorii zamachu naprawdę w nią wierzą?
  • @35stan 15:12:29
    ,,link nieaktywny nawet w pamięci sieci"


    Zależy w której pamięci sieci:

    https://web.archive.org/web/20100423071653/wiadomosci.onet.pl/2153170,11,1,1,item.html
  • @Pedant 18:14:55
    Wierzyć, to sobie mogą takie głupolki jakim ty jesteś.
    Ja opieram swoje twierdzenia na podstawie faktów i poszlaki.
  • @Pedant 19:11:32
    "Ja opieram swoje twierdzenia na podstawie faktów i poszlaki."

    Ciekawe, możecie w skrócie napisać jak ten zamach konkretnie wyglądał?
  • @Pedant 18:14:55
    No właśnie w tym problem że oni wszystko biorą na wiarę. Zresztą jeżeli by było jakiekolwiek nagranie satelitarne lub z nasłuchu które mogło by podważyć ustalenia komisji to już dawno były by ,,odpalone''. Podobnie nie wierzę w jakieś rewelacje w rozmowie Kaczyńskich przed lądowaniem.
  • @35stan
    Jak widać na przestrzeni dekady system spiłował skutecznie IQ funkcyjnym internetowym gamoniom. Salute Amigo .
  • @Pedant 19:11:32
    Posadzenie za sterami załogi z kompletnym brakiem asertywności, kiepsko przeszkolonej (Taxi-Casa) do obsługi faceta który zachłysnął się sukcesami swojej linii genetyczno-religijnej (Chazar-syjonista). Chyba tylko w takich kategoriach.

    Mnie by wołami nie zaciągnięto do tego samotu po Taxi-Casa i Gruzji. Ale ja (za) dużo myślę. W ogóle nie lubię latać. Dopiero po sztormie na Morzu Angielskim zmieniłem zdanie w kwestii lotów. Bo w sumie ryzyko podobne, a LOTem bliżej. Ok 3h zamiast 3 dni podróży.
  • @Oracz 18:16:26
    "Zależy w której pamięci sieci:"

    https://web.archive.org/web/20100423071653/wiadomosci.onet.pl/2153170,11,1,1,item.html

    I jak z takim dyskutować, skoro gapa nie zauważył, że ja podałem link do innej informacji z godziny 11:57 a nie z 10:15, która podaje informację z komunikatu Kancelarii Sejmu o powrocie Komorowskiego z Trójmiasta, co jest dowodem na kłamstwo Komorowskiego o powrocie do Warszawy z Budy Ruskiej.

    Informacja o której pisałem, była pod linkiem:

    wiadomosci.onet.pl/2153170,11,1,1,item.html

    Znajdź w archiwum sieci tę informację.

    W Internet Archive: Wayback Machine wpisałeś żądany link a wynik dostałeś z linku na temat innej informacji(wcześniejszej) bo późniejsze, zapewne niewygodne, usunięto. Taki jesteś spostrzegawczy!!!!
    Przez pierwszy lata był aktywny, ale często go używałem na różnych blogach, więc się tym ktoś zainteresował i go usunął tak jak wiele innych w tej sprawie.
  • @Oracz 19:33:15
    Jedno jest pewne. Dymka czy tuman – wygrała mgła. Rosyjska mgła. https://www.salon24.pl/u/logiconly/232144,il-76-zadymka-tumana
  • @35stan 19:22:11
    Może ten który rozmawiał z bratem o mamusi, na parę minut przed lądowaniem.

    Ach, dodam jeszcze że załoga nie miała uprawnień, a pilot słabo znał j.rosyjski. Reszta załogi albo wcale albo jeszcze słabiej. Pilot który wylądował samotem Jak-40 powinien odpowiadać karnie m.in za stworzenie warunków do innej katastrofy, pozostając na pasie startowym po wylądowaniu i oddając się pogawędkom przez radio, zamiast zjechać z pasa. Katastrofa wisiała w powietrzu w momencie jak przymiarkę do ladowania robil rosyjski transportowiec, który, na szczęście nie zdecydował się lądować we mgle. Ci polscy piloci to były chłopki w pełni dyspozycyjne, po tzw negatywnej selekcji, gdzie profesjonaliści nie mają w ogóle szans. Pilot Jaka też zamiast wykazać się profesjonalizmem, wykazał się brawurą i jeszcze do brawury zachęcał załogę Tupolewa. Polskie bagienko III i pół RP. Za narażenie życia przy ładowaniu bez warunków minimum, też należały się mu zarzuty.
  • @Oracz 19:20:23
    "Posadzenie za sterami załogi z kompletnym brakiem asertywności, kiepsko przeszkolonej (Taxi-Casa) do obsługi faceta który zachłysnął się ..."

    Mnie co innego interesuje, więcej - fascynuje.

    1. Ci ci co głoszą teorię zamachu, robią to szczerze?

    2, Co ta teoria konkretnie zawiera?
  • @Pedant 19:13:07
    "Ciekawe, możecie w skrócie napisać jak ten zamach konkretnie wyglądał?"

    Tak konkretnie ze szczegółami, to mogą opisać tylko organizatorzy i to nie do końca, bo różne jego części zapewne różne osoby czy zespoły osób, które w całości się nie orientowały.
    Ja już wielokrotnie podawałem swoją teorię na ten temat, w oparciu o dostępne fakty i poszlaki, które stanowiły podstawę do analiz i wyciągania logicznych wniosków.
    Oczywiście, że teoria ta była modyfikowana przez lata dokonywania tych analiz i jej precyzyjność wzrastała ale przecież daleko jej jeszcze do 100% pewności co do szczegółów(z przyczyn oczywistych tej 100% pewności mieć ona nie może).

    Główne tezy tej teorii to:

    - wydarzenia z 10.04.2010 roku to klasyczna operacja fałszywej flagi
    - to co wydarzyło się na polance Siewiernego to inscenizacja katastrofy i ja jako jedyny twierdzę, ze była ona inscenizacją "na żywo" z udziałem samolotu -dublera(wiele poszlak wskazuje, że był to drugi polski TU154M nr 102, który w tym czasie miał przechodzić remont w Samarze, czyli był w dyspozycji Rosjan)

    Inni zwolennicy inscenizacji są za tezą rozłożenia złomu samolotowego na polance(też kilka wersji tego rozłożenia

    Poszlaki wskazują na to, że 10.04.2010 roku odbył on lot z Okęcia na Siewiernyj.
    Relacja Marcina Wojciechowskiego, wtedy dziennikarza Gazety Wyborczej, uczestnika lotu Jak-40 nr 044 do Smoleńska, późniejszego rzecznika rządu D.Tuska dla rosyjskiego Radia Swoboda z 6.05.2010 roku, w którym tłumaczy dlaczego dziennikarze nie lecieli z Prezydentem tylko Jak- iem.

    (...)
    Kiedy przyjechaliśmy 10 kwietnia wcześnie rano na lotnisko, od razu nam powiedziano : polecicie innym samolotem – Jakiem-40, dlatego, że w samolocie prezydenckim nie ma już miejsca.[…]Dlatego dyrektor administracji prezydenta, który zginął w tej katastrofie, zdecydował: „niech dziennikarze polecą innym samolotem.”
    (...)

    https://www.svoboda.org/a/2034647.html

    Inne relacje(dziennikarzy z JAk-a) były takie, że kiedy oni już przesiadali się z jednego Jak-a do drugiego a potem kołowali sprzed wojskowego terminalu, to żołnierze wyprowadzali Tupolewa z hangaru(tego co go zaraz po 10.04.2010 roku wyburzono, choć był nie tak dawno remontowany) i potem wg ich relalacji "grzał silniki".
    Start Jak-40 nr 044 to 5:29 więc te relacje dziennikarzy sprzed terminalu pochodziły z godziny około 5:20.
    Jeśli założyć, że ten Tupolew startował z tego samego pasa co Jak-40, to czas jego startu byłby około 5:40 a lądowanie na Siewiernym o 6:50 c.p. (8:50 c.m.) czyli byłoby to lądowanie o którym rozmawiali Krasnokutski z Sypką(stenogramy z wieży).
    Zapisy czarnych skrzynek z tego lotu mogły posłużyć za szkielet tych zapisów których użył MAK w swoim Raporcie z wstawkami z CVR z lotu TU154M nr 101 .
    Zapis lotu na ostatniej prostej(od 4-go zakrętu , punktu 10XUB) pochodził już z lotu dublera inscenizującego katastrofę "na żywo", którym mógł być nr 102( to dlatego P.Plusnin w zeznaniu powiedział, że załoga samolotu "nie kwitowała" komend z wieży, co jest prawidłowością podczas podchodzenia do lądowania. Tłumaczono to tym, ze załoga słabo znała rosyjski, co jest wierutnym kłamstwem, bo dowódca załogi Protasiuk, doskonale znał język rosyjski, co potwierdzali piloci znający go).

    Sławomir Wiśniewski w swej relacji podawał, że gdy zobaczył ten samolot upadający na polankę Siewiernego w pozycji przechylonej na lewe skrzydło(a nie w pozycji beczki jak to podał MAK) i pobiegł z kamerą na to miejsce to myślał, że to jakiś pusty samolot powracający na lotnisko, bo około godziny przed tym słyszał startujący samolot i myślał, że poleciał gdzieś zatankować paliwo. Utwierdzało go w tym to, że nie widział ciał ofiar i nawet określił, ze była to wg niego taka sobie "mała katastrofa".

    Z moich analiz wynika, że to zdarzenie na Siewiernym miało miejsce około 8:20(potwierdzają świadkowie to wcześniejsze zdarzenie niż to podał MAK, np. A.Wosztyl, strażak Muramszczikow a zwłaszcza kierowca autobusu nr 148 relacji Pieczersk - Smoleńsk(jego obecność przy lotnisku można ustalić z rozkładu jazdy autobusu).
    Skoro tak, to S.Wiśniewski mógł słyszeć start samolotu około godzinę przed około 8:20 czyli tuż po godzinie 7-mej, przed lądowaniem Jak-40 z 7:15.

    Co w takim razie robił ten samolot przez ponad godzinę od startu po 7-mej do ~8:20 gdy inscenizował katastrofę?
    Otóż mógł latać po kręgu nadlotniskowym i udawać próby podchodzenia (te 4 cztery podejścia, o których propaganda rozgłaszała).
    W stenogramach mamy ślady, że P.Plusnin narzeka, że samolot pojawia się mu na radarze i znika i otrzymuje informacje, że ten samolot "Moskwa prowadzi" i taki ogólny zamęt.


    Pytanie zatem jest takie: skoro TU154M nr 101 nie podchodził na Siewiernyj tylko dubler, to co z nim się stało?

    Odpowiedź jest taka: Odleciał na zapasowe i to z punktu 10XUB, przed 4-tym zakrętem.

    O tym , że po odejściu IŁ-76 jakiś samolot chciał lądować ale kontrola nie wyraziła zgody, pisał akredytowany przy MAK E.Klich w piśmie z 15.04.2010 roku do premiera D.Tuska:

    (...)Po odlocie samolotu ił-76 z KL nawiązała łączność załoga jakiegoś samolotu, który chciał lądować na lotnisku w Smoleńsku i KL nie wydał zgody na lądowanie. (...)

    Pismo to zamieścił E.Klich w swojej książce pt. „Moja czarna skrzynka”, Dokumenty (11);

    Taką odpowiedź usłyszała też załoga Jak-40 nr 044, gdy po usłyszeniu odgłosów, które potraktowali jako odgłosy katastrofy TU154M nr 101, spytali wychodzącego z wieży człowieka: "Szto z naszoj Tuszkoj"?
    Usłyszeli odpowiedź: "Odletieła"

    Gdzie odleciała?
    Poszlaki wskazują, że skierowano samolot do Briańska(z punktu 10XUB na punkt OGALI a stamtąd drogą lotniczą A493 na Briańsk a po drodze zmuszono załogę do lądowania na wojskowym lotnisku w Sieszczy, oddalonym o około 150 km od Smoleńska.

    O Briańsku jako możliwym lotnisku zapasowym dla TU154M nr 101 mówił w zeznaniu w prokuraturze G.Cyganowski, II sekretarz ambasady w Moskwie a informację tę otrzymał od oficera FSB P.Kozłowa, który był na płycie lotniska i utrzymywał łączność z Krasnokutskim obecnym w wieży.
    O skierowaniu samolotu do Briańska rozmawiali oficerowie monitorujacy lot z Centrum Operacji Powietrznych i z Centrum Hydrometeorologii :


    http://www.wprost.pl/ar/215934/Oficerowie-monitorujacy-lot-Tu-154-Witebsk-jest-na-Bialorusi/

    Czas "katastrofy" jako 8:41, to czas awaryjnego lądowania w Sieszczy a czas lotu z Okęcia od 7:21(taki czas startu podał minister B.Klich w piśmie do Sejmu) do awaryjnego lądowania o 8:41 to 80 minut, co przy dystansie Okęcie-Sieszcza via Smoleńsk około 950 km, daje prędkość przelotową na tej trasie około 712.5 km/h a normalna prędkość przelotowa tego samolotu przy locie na pułapie 10000 m(FL330) wynosi około 760 km/h).
    Tu wychodzi niższa średnia prędkość, bo samolot zniżał do kręgu Siewiernego, by potem wznosić się i odbywać lot na Briańsk już na znacznie niższym pułapie i co oczywiste z niższa prędkością niż na pułapie FL330.
  • @35stan 21:50:14
    "to co wydarzyło się na polance Siewiernego to inscenizacja katastrofy i ja jako jedyny twierdzę, ze była ona inscenizacją "na żywo" z udziałem samolotu -dublera(wiele poszlak wskazuje, że był to drugi polski TU154M nr 102, który w tym czasie miał przechodzić remont w Samarze, czyli był w dyspozycji Rosjan)"

    Nie całkiem rozumiem. Twierdzi Pan, że rozbił się inny samolot, niż ten co wyleciał z Warszawy? Czy, że rozbiły się dwa?
  • @35stan 21:50:14
    "Tak konkretnie ze szczegółami, to mogą opisać tylko organizatorzy i to nie do końca, bo różne jego części zapewne różne osoby czy zespoły osób, które w całości się nie orientowały. ..."

    Nie zrozumiał Pan mojego pytania. Ja zapytałem się:

    "Ciekawe, możecie w skrócie napisać jak ten zamach konkretnie wyglądał?"

    Czyli w skrócie i konkretnie. Twierdzi Pan, że leciały dwa samoloty TU i dokonano inscenizacji?
  • @35stan 21:50:14
    Dziwnie Pan zamilkł. Zadałem Panu pare pytań na temat tzw zamachu smoleńskiego, na który Pan pisał dużo, asertywnie i z entuzjazmem.

    I cicho sza.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031